Cześć! Jak Wam mija dzień? Korzystacie z ponoć ostatniego tego lata tak upalnego weekendu? Ja siedzę, piję kawkę i czekam na moją drugą połówkę. Może gdzieś się wybierzemy razem do znajomych. Pomyślałam, że dzisiaj taki luźny dzień to i notka będzie niedługa. Jak nie trudno zauważyć pomadki w kredce to hit kilku ostatnich sezonów. Coraz to nowe marki kosmetyczce wprowadzają je do sprzedaży. Tym razem Eveline Cosmetics postanowiło wzbogacić asortyment kolorówki. Pomadki w kredce Lovers Rouge pojawią się w sprzedaży już we wrześniu. Ja dzisiaj przedstawię Wam jedną z nich.
Gama 6 kolorów o świeżych i modnych odcieniach. Nawilżająca formuła wzbogacona o wosk pszczeli zapewnia łatwą i przyjemną aplikację, skutecznie wygładzając, regenerując i kojąc wysuszoną skórę ust. Balsam nadaje piękny kolor, a subtelny połysk gwarantuje idealne wykończenie makijażu ust.
W moje ręce trafił odcień 03 smoky rose, który określiłabym jako stonowany i bardzo uniwersalny. Myślę, że taki odcień pasuje do wielu typów urody. Przypomina mi nieco słynną pomadkę z Rimmel by Kate Moss w odcieniu 103, która swego czasu była hitem blogosfery. Pewnie znacie? Miałam niemały problem z uchwyceniem koloru na zdjęciach. Co chwila wychodziły albo zbyt ciemne albo zbyt jasne. W tym momencie przydałby się lepszy aparat. Zdjęć zrobiłam chyba z 40, baterie prawie się rozładowały, ale udało mi się wybrać te kilka, które myślę że dobrze odzwierciedlają odcień kredki.
Kreka Eveline jest wysuwana. Opakowanie jest w kolorze zbliżonym do kolory sztyftu. 03 smoky rose to zgaszony róż, według mnie idealny na co dzień. Kredka nie jest twarda, ani też zbyt miękka, wydawałaby się taka w sam raz, jednak odrobinę tępo się rozporowadza po ustach. Daje matowy efekt i może podkreślać suche skórki, co kłóci się nieco z obietnicami producenta. Trwałość jest bardzo dobra, wytrzymuje długo dopóki czegoś nie zaczniemy jeść, przy piciu nie ściera się szybko, ale zostawia ślady na kubku czy szklance. Nie zauważyłam, żeby w jakiś szczególny sposób pielęgnowała usta, ale też nie wysusza ich.
01 - nude beige / 02 - creamy coral / 03 - smoky rose / 04 - brak nazwy / 05-wild red / 06- fuchsia fever
Waga: 3g
Cena: 15,99zł
Dostępność: szafy z kosmetykami Eveline
Podsumowując... Nie wiesz jakiego koloru pomadki użyć na oficjalne spotkanie albo do pracy? Pomaluj usta smoky rose od Eveline! Trwałość i "bezpieczny" kolor zapewnią Ci komfort na kolejnych kilka godzin. Ja używam tej kredki często właśnie do pracy. Trwa na ustach w dobrym stanie do pierwszej przerwy śniadaniowej. Pomadka nie zjada się równomiernie, więc najlepiej zmyć całość ukradkiem. Poza pracą teraz latem wybieram bardziej szalone kolorki, coś fuksjowego (tak apropo to muszę zobaczyć koniecznie tester kredki 06 fuschia fever, jak już pojawią się w drogeriach) lub różowego - bo kiedy jak nie teraz używać takich odcieni? Ale w kosmetyce trzeba przecież mieć też coś stonowanego i tę funkcję spokojnie może pełnić opisywana dzisiaj Lovers Rouge.
Czy któraś z Was nie ma jeszcze pomadki w kredce? Z jakiej marki są Wasze ulubione?
Ostatnie wpisy:
- 15.8.15
- 59 Komentarze































