Greckie kosmetyki Mythos - BIO tonik do twarzy

22.2.14

Witajcie w sobotnie popołudnie. :) Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję BIO toniku do twarzy z firmy Mythos. Jest to jeden z kosmetyków, które w ostatnim czasie testuję w ramach współpracy ze sklepem FLAX - produkty naturalne. 

Może jeszcze nie wszyscy słyszeli o tych kosmetykach, więc  na początku krótki wstęp. Kosmetyki Mythos są produkowane na bazie oliwy, a jak wiadomo pielęgnacyjne właściwości oliwy z oliwek były znane i wykorzystywane już w starożytności. Pracownicy firmy FLAX tak zainspirowali się drzewem oliwnym, że stworzyli właśnie kosmetyki o nazwie Mythos. Są to produkty o łagodnych formułach, wolne od środków konserwujących, syntetycznych kolorów i roślin genetycznie zmodyfikowanych. Kosmetyki na bazie oliwy z oliwek mają działanie regenerujące, wygładzające oraz nawilżające, uelastyczniają naszą skórę i poprawiają jej napięcie. Ciekawostki o firmie FLAX znajdziecie tutaj.
Opakowanie toniku to butelka zamykana na klik. Według mnie akurat w przypadku toniku to bardzo wygodne rozwiązanie. Nie bez powodu na etykiecie widnieje drzewko oliwne, bowiem wszystkie kosmetyki Mythos, tak jak wspomniałam na początku notki produkowane są na bazie oliwy z oliwek. O konsystencji nie ma się co rozpisywać, nie różni się ona raczej niczym od innych toników - jest jak woda. Zapach jest lekko ziołowy, ale wyczuwałam go tylko na początku używania. Później już w ogóle nie zwracałam na niego uwagi. 
Toniku używam do przemywania twarzy rano i wieczorem (po demakijażu i umyciu buźki, przed nałożeniem kremu). Odświeża twarz i zbiera ewentualne zanieczyszczenia, pozostałości po makijażu. Rano przyjemnie oczyszcza cerę z nadmiaru sebum. Podoba mi się w nim to, że nie zostawia żadnego filmu ochronnego, nie ściąga cery (brak alkoholu w składzie). Składniki aktywne BIO toniku to ekstrakt z liści oliwnych, szałwia, pantenol. W składzie nie znajdziemy alkoholu, więc nie grozi nam żadne szczypanie czy podrażnienie. Dokładny skład na zdjęciu poniżej. 
Pojemność: 200ml
Cena: obecnie w promocji 27,99

Podsumowując, tonik to kosmetyk, którego nie muszę mieć obowiązkowo w łazience. Wystarczyłoby mi mycie twarzy żelem i przemywanie płynem micelarnym, ale nigdy nie miałam toniku ekologicznego, dlatego z ciekawości zdecydowałam się na ten z Mythos i nie żałuję. Na pewno zużyję go do ostatniej kropelki. Dobrze tonizuje cerę, nie szczypie. Niebawem pojawią się recenzje innych kosmetyków Mythos. Mam w użyciu jeszcze fluid nawilżający, masło do ciała i mydło w płynie.

A Wy używacie toników? Znacie kosmetyki Mythos?

Zobacz także...

41 komentarzy

  1. Uwielbiam kosmetyki tej marki, a zwłaszcza różowe masło do ciała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam oliwkowe masełko z lawendą i szczerze mówiąc trochę żałuję, że się na nie skusiłam, zwłaszcza, że czytałam wcześniej niezbyt pochlebne opinie o tych masłach. Nigdy wcześniej nie miałam masła, które by się tak długo wchłaniało i w dodatku w ogóle nie czuję zapachu lawendy. Ale pełna recenzja pojawi się niebawem, więc nie będę więcej tutaj pisać. :)

      Usuń
  2. Nie poznałam jeszcze niczego tej marki, ale przyznaje, że produkty są ciekawe ponieważ czytałam wiele postów z ich udziałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz popularniejsze się robią te kosmetyki to i recenzji więcej się pojawia. :)

      Usuń
  3. wydaje się ciekawy, chociaż ja wolę używać hydrolatów zamiast toniku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie bardzo orientuję się temacie hydrolatów, muszę się bliżej zainteresować, bo chętnie bym jakiś sobie zamówiła, może z Fitomedu, bo oni mają, a kusi mnie tam jeszcze kilka innych kosmetyków. :)

      Usuń
  4. Uwielbiam toniki bez alkoholu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz już też, dawniej kiedy jeszcze nie zwracałam uwagi na składy, to nieopatrznie wybierałam te z alkoholem, a później się dziwiłam dlaczego mnie tak szczypią w twarz. :)

      Usuń
  5. A ja bardzo lubię toniki, ten jest zachęcający, może kiedyś po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby te kosmetyki były dostępne w drogeriach to zapewne byłoby łatwiej, a tak to przez internet nie każdemu chce się zamawiać i jeszcze opłacać przesyłkę... Stacjonarnie można je dostać póki co tylko w aptekach (wykaz tutaj http://flax.com.pl/sklepy, może akurat jest jakaś z Twojej miejscowości, zerknij sobie). :)

      Usuń
  6. lubię produkty mythos, toniku nie używałam bo przestawiłam się na hydrolaty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co czytam na blogach, dużo osób zrezygnowało z toników na rzecz hydrolatów. Ja jeszcze nie bardzo orientuję się w temacie hydrolatów, muszę poczytać więcej na ich temat, bo nie wiedziałabym nawet jaki sobie zamówić. :)

      Usuń
  7. O ciekawy produkt :) ale cena odpowiednia do jakosci jak widzę;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena troszkę wysoka w porównaniu do drogeryjnych toników, ale jeśli komuś zależy na naturalnej pielęgnacji, to myślę, że warto :)

      Usuń
  8. Ja toniki uwielbiam, i choć ostatnio micele u mnie rządzą, co jakiś czas po ten kosmetyk sięgam, dobrze robią mojej skórze, a ten wydaje się być ciekawy ;)
    Piękne zdjęcia Kochana ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam kosmetyków tej marki

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj bardzo chetnie nabylabym cos z tej firmy, musze kiedys sie skusic ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. oo to coś dla mnie, zero szczypania i podrażnień:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie poszukuję fajnego toniku do twarzy, wezmę go pod uwagę przy zakupach, choć nigdy nie używałam kosmetyków tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ostatnio porzuciłam wszelkie toniki, ale przyznam, że chętnie bym go wypróbowała ;) Ogólnie te kosmetyki mnie ciekawią ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam.. chociaż produkty tej firmy coraz bardziej mnie ciekawią, więc pewnie prędzej czy później na jakiś trafię:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tonik to podstawa od dłuższego czasu, ale trzymam się produktu z P&R. Planuję teraz małą przerwę na rzecz Clarinsa bo z Mythos raczej nie planuję zakupów póki co i w zasadzie to tylko krem i oliwka zachęciły mnie do kolejnego opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie miałam nic z Mythos :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie stosowałam, ale dużo czytałam recenzji o produktach Mythos :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda naprawdę ciekawie. Wprawdzie jeśli chodzi o toniki to ograniczam się do wody różanej, ale gdybym miała okazję wypróbować ten, na pewno bym skorzystała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam właśnie w planie zakup wody różanej, tylko nie wiem z jakiej firmy wybrać... :)

      Usuń
  19. znam te kosmetyki tylko z blogów i chyba widziałam w hebe? ;p
    chętnie bym co wypróbowała,może skuszę się na ten ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O byłoby fajnie jakby były dostępne w Hebe, ale to chyba niemożliwe. :( Zapomniałam w poście dodać wykazu sklepów (głównie aptek), gdzie można dostać te kosmetyki stacjonarnie. A pełna ich lista znajduje się tutaj.

      Usuń
  20. ależ bym go chciała bo mnie skusiłaś ^^ ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. W ogóle nie znam tej marki. Na co dzień używam toniku ogórkowego Ziaji lub płynu micelarnego Tołpy.

    OdpowiedzUsuń
  22. czytałam sporo dobrego o tych produktach. Niestety ta dostępność...

    OdpowiedzUsuń
  23. Toniku nie miałam, ale na pewno jest rewelacyjny. Jeszcze żaden produkt z tej serii mnie nie rozczarował. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jeszcze nic nie miałam z tej firmy, ale ten tonik z chęcią bym przygarnęła do mojej kosmetyczki:))

    OdpowiedzUsuń
  25. ja rowniez nie mialam tego toniku ;) ale wyglada ciekawie i interesujaco ;)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z tej firmy miałam masło lawendowe do ciała i byłam w nim zakochana. Teraz przy najbliższej wizycie w Polsce na pewno odwiedzę strone internetową firmy i zamówię kolejne masła. Widziałam też ciekawe nowości.

    OdpowiedzUsuń
  27. Myślałam, że tylko ja nie używam toniku (tzn. mam ale raz używam, a raz nie) ;-) Ale ten ekologiczny tonik brzmi bardzo zachęcająco ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam greckie kosmetyki :) mnie zachwycił Korres :)

    OdpowiedzUsuń

ODWIEDZAM

sammydress

Archiwum bloga