Hej kochani. Przychodzę do Was dzisiaj z nieco spóźnionym projektem denko z ubiegłego miesiąca. Wszystko przez ostatnie zawirowania z wyjazdem na Mazury. Produkty, które zużyłam są w większości bez problemu dostępne w drogeriach. O tym jak się u mnie sprawdziły, do których wracam, a których więcej nie kupię ponownie poczytacie poniżej.
1. Garnier Czysta Skóra Activ - żel do twarzy odblokowujący pory - dobrze oczyszcza twarz, jednak zawiera alkohol, który wyraźnie czuć i przy regularnym stosowaniu wysuszał mi cerę. Używałam go zatem od czasu do czasu. NIE KUPIĘ PONOWNIE
2. BeBeauty - płyn micelarny - to już moja kolejna i na pewno nie ostatnia buteleczka tego kosmetyku do demakijażu. Dobrze radzi sobie z dziennymi, niezbyt mocnymi makijażami. Od dzisiaj w Biedronce w jest w sprzedaży limitowana wersja 400ml za jedyne 7,99zł. Trzeba będzie się wybrać, bo taka pojemność starczy na znacznie dłużej niż standardowe 200ml. KUPIĘ PONOWNIE
3. Rexona - Antyperspirant Clear Aqua - nie brudzi ubrań, dobrze spełnia swoje zadanie, aczkolwiek z nadmierną potliwością problemów nie mam. Bardzo często sięgam po Rexonę w sprawie antyperspirantów, czy to w dezodorancie, czy w kulce. :) KUPIĘ PONOWNIE
4. Gliss Kur - ekspresowa odżywka regeneracyjna w spary'u - w moim przypadku ułatwia mi rozczesywanie włosów zwłaszcza zaraz po umyciu. Tym razem wykończyłam wersję fioletową do włosów cienkich i zniszczonych. Recenzja tutaj. INNA WERSJA JUŻ W UŻYCIU
5. BingoSpa - jedwab pod prysznic - okazał się po prostu zwykłym żelem, a nie żadnym jedwabiem. Zużyłam go do końca trochę na siłę. Nie pielęgnował skóry tak jak tego oczekiwałam po samej jego nazwie "JEDWAB". NIE KUPIĘ PONOWNIE
6. Suchy szampon - Batiste Tropical - dopóki nie poznałam wersji Wild, była to moja ulubiona wersja zapachowa. W ogóle uważam, że takie suche szampony to świetny wynalazek - ratują w kryzysowych sytuacjach, ładnie pachną i starczają na dość długo, bo przecież nie używamy ich codziennie. Ostatnio pojawiły się stacjonarnie w drogeriach Hebe, więc nie trzeba się już trudzić z zamawianiem przez internet. Jeszcze niedawno wcale by mnie to nie ucieszyło, ale w końcu otworzyli Hebe w moim mieście. INNA WERSJA JUŻ W UŻYCIU
7. Isana - zmywacz do paznokci o zapachu migdałów - w domu staram się mieć zawsze butelkę tego produktu lub różowej wersji bez acetonu. Bardzo dobrze zmywa lakiery, duża butelka jest wydajna. KOLEJNE OPAKOWANIE W UŻYCIU
8. Szampon Timotei "złociste refleksy" z ekstraktem z róży Jerycho - kupiłam go by dodać swoim włosom blasku, chociaż pewnie jest on przeznaczony do prawdziwego jasnego blondu. Szampon dobrze się sprawdził do codziennego stosowania, złocistych refleksów na włosach co prawda nie uzyskałam, ale na pewno sięgnę jeszcze nie raz po szampony z tej marki. KUPIĘ PONOWNIE INNĄ WERSJĘ
9. The Secret Soap Store - krem do stóp 20% masła shea - to zdecydowanie najlepszy krem do stóp jaki miałam. Jest treściwy i naturalny. Świetnie nawilża trudną w pielęgnacji skórę stóp. Polecam także kremy do rąk z tej firmy, na zimę będą rewelacyjne. Recenzja tutaj. KOLEJNE OPAKOWANIE JUŻ W UŻYCIU
10. Barwa, Miss - krem na zmęczone nogi z wyciągiem z kasztanowca - krem ma lekkie działanie chłodzące, co przynosi ulgę zmęczonym po całym dniu nogom. Recenzja tutaj. MOŻE KUPIĘ PONOWNIE
11. Carea - płatki kosmetyczne z wyciągiem z aloesu - czyli coś co schodzi na bieżąco. Płatki dostępne są w Biedronce, niedrogie i jest ich całkiem dużo. KUPIĘ PONOWNIE
12. The Body Shop - masło do ciała z linii Honeymania - znane pewnie większości z Was z akcji TBS na FB, gdzie zostało wyłonionych 150 testerek. Masełko świetnie się u mnie sprawdziło, a w dodatku przyniosło mi wiele szczęścia, bo dzięki niemu wygrałam weekend na Mazurach. Recenzja tutaj. KOLEJNE OPAKOWANIE JUŻ W UŻYCIU
Podsumowując, w koszu wylądowały m.in. opakowania po produktach, do których często wracam. Polecam Wam więc z czystym sumieniem płyn micelarny z Biedronki, kremy The Secret Soap Store do rąk i stóp oraz masła z The Body Shop. :)
Znacie, lubicie któryś z tych kosmetyków?
- 10.10.13
- 51 Komentarze







