PartyLite - świeca zapachowa ylang ylang i czarna porzeczka

19.5.14

Hej kochani! Jak Wam minął weekend? Ja wczoraj byłam na komunii u mojej bratanicy. Przyjęcie minęło w miłej atmosferze (na szczęście cały dzień wytrzymało bez deszczu), a dzisiaj czas wrócić do szarej, ale już przynajmniej słonecznej rzeczywistości. Przez ostatnie dni pogoda nas nie rozpieszczała. Szukałam czegoś na poprawę nastroju podczas tych deszczowych wieczorów i odpaliłam w końcu świecę PartyLity, którą dostałam już jakiś czas temu od Pauliny.

Świeca o zapachu ylang ylang i czarnej porzeczki jest jedną z 3 świec, które wchodzą w skład kolekcji BRIGHTER WORLD dostępnej w katalogu PartyLite ZIMA/WIOSNA 2014. Są to ekologiczne świece sojowe z dodatkiem olejków eterycznych
Kolekcja Brighter World jest wyjątkowa, ponieważ łączy rzadkie zapachy pochodzące z egzotycznych zakątków świata. Powstała we współpracy Partylite z popularnym na całym świecie domem zapachowym Givaudan. Obie firmy chcą podziękować ludziom, którzy zamieszkują tereny, gdzie pozyskiwane są te cenne olejki eteryczne wykorzystywane do produkcji świec zapachowych. Partylite pomaga poprzez projekty edukacyjne, poprzez lokalne działania konserwacyjne, poprzez ochronę tak rzadkich składników jak: cenne ylang ylang, wanilia z wysp Komorów dojrzewająca w afrykańskich słońcu, ostry czerwony imbir z laoskich wiosek z dalekiej południowo-wschodniej Azji.  Te wszystkie informacje możecie także odczytać z krótkiego filmiku o kolekcji Brighter World, który umieszczony jest na stronce PartyLite tutaj.

W skład kolekcji Brigter Wordl wchodzą 3 świece:
Ylang ylang i czarna (owoce i cytrusy) - daj się oczarować wibrującym kwiatowym nutom słodkiego ylang-ylang - cennym, pachnącym skarbem pochodzącym z wysp Komorów. 
Wanilia i fasola tonka (owocowe i korzenne) - wygrzewaj się w cieple słodkiej wanilii dojrzewającej w słonecznym blasku wysp Komorów. Odrobina fasoli tonka rozpieszcza duszę. 
Czerwony imbir i drewno tekowe (ziołowe i leśne) - odkryj tajemniczy powiew odległych lądów. Zapach korzennego drzewa imbiru płynący z laoskich wiosek nadaje życia duchowi leśnego bukietu.
Cieszę się, że trafiła do mnie świeca owocowo-cytrusowa, bo wydaje mi się, że z owocowo-korzennym czy ziołowo leśnym zapachem mniej bym się polubiła. Świeca jest pięknie opakowana w kartonowe pudełeczko z etykietą. Już przez to sprawia wrażenie ekologicznej. :D Sama świeca jest natomiast w szkle, posiada dwa knoty, które przed pierwszym paleniem odrobinkę przycięłam nożyczkami. Podobno to ma sprawić, że świeca będzie się równomiernie wypalała. Dobrze jest też palić świecę tak długo, by wosk przyjął płynną konsystencję na całej powierzchni przy krawędzi szklanego pojemnika i był cały czas wolny od pozostałości zapałek czy knota. To tyczy się chyba wszystkich świec. :)

Zapach świecy jest wyczuwalny po ok. 15-20 minutach od zapalenia. Kwiatowa nuta ylang ylang wyraźnie wysuwa się na pierwszy plan i roznosi się po całym pomieszczeniu. Zapach czarnej porzeczki zostaje gdzieś zagubiony, ale może to i lepiej. Zapach nie jest raczej rześki ani orzeźwiający. Jest intensywny, kwiatowy, ale nie duszący. Mi odpowiada jak najbardziej. Jeśli zostawimy uchylone drzwi zapach będzie jeszcze subtelniejszy i rozniesie się po korytarzu czy pobliskich pomieszczeniach.
Jak widać nawet na poniższym zdjęciu świeca wypala się równomiernie, więc przycinanie knotów chyba się na coś zdało. Nigdy wcześniej nie miałam świecy sojowej. Według producenta czas palenia świecy to 20-30 godzin. Ja prędko się tego nie doliczę, bo nie zamierzam od razu wypalać całej świecy, tylko palę różne zapachy czy to świec czy wosków na zmianę. :)
Cena takiej świecy to 99zł, więc całkiem sporo. Nie wiem czy sama przeznaczyłabym taką sumę na świecę, chyba wolałabym kupić kilka mniejszych o różnych zapachach. Jeśli chodzi o dostępność produktów PartyLite, to można je zamówić u konsultantek. Myślę też, że z zamówieniem przez profil na Facebook'u nie byłoby problemu. 

Tak mi się spodobał zapach tej świecy, że chyba sprawię sobie czysty olejek ylang ylang, ponoć ma on świetne właściwości oczyszczające, dobrze wypływa na włosy. Działa relaksująco, a do tego jest afrodyzjakiem. Jeśli macie w domu taki olejek, napiszcie koniecznie jak go wykorzystujecie, bo ponoć nie można go aplikować bezpośrednio na skórę.

Miałyście już styczność ze świecami lub woskami sojowymi?

Zobacz także...

39 komentarzy

  1. Odpowiedzi
    1. zgadzam się nawet nie wiem jak by pachniała ta świeca to za tka cene bym nie kupiła:)

      Usuń
    2. Oj tak zgadzam się z tym :)

      Usuń
  2. Cena przyprawia o zawrót głowy ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świece PartyLite rzeczywiście są dość drogie, w dodatku nie dostępne stacjonarnie :/

      Usuń
  3. mam wersję z czerwonym imbirem, trzeba przyznać, że świeca jest luksusowa, ale nie wiem, czy warta takiej sumy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo ciekawa jestem jak pachnie ta Twoja, świeca wygląda super, jak taka właśnie z wyższej półki, ale sama chyba nie dałabym za nią 99zł, no chyba, że miałabym jakąś naprawdę świetną pracę i równie świetną wypłatę :D

      Usuń
  4. cena straszna ale wygląd piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tyle płacić aby trochę popatrzeć i powąchać - nieee;p

      Usuń
    2. Prawda? Można by w tej cenie perfumy kupić i pachnieć nimi cały czas :D

      Usuń
  5. Świeca wygląda obłędnie, ale chyba nie zdecydowałabym się na nią w tej cenie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się ta świeca ale bym jej nie kupiła. Cena bardzo wysoka.
    Mój weekend spędziłam na słodkim lenistwie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobają mi sie ich opakowania świec

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna jst ta świeca, ale faktycznie cena kosmiczna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cena jak dla mnie za wysoka :) Z woskami raczej nie wygra :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super wygląda ta świeca. Uwielbiam tego typu rzeczy, świece są dla mnie bardzo ważne. Dużo łatwiej zasypia mi się w pięknie pachnącym pokoju.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie wydala bym tyle kasy na jedna świece ;-) Wolałabym kilka tańszych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lilit, ale wystarczają na długooooo:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mialam z nimi stycznosci, ale cena raczej mnie nie zacheca do blizszego poznania ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczna świeca, zawsze marzyła mi się z dwoma knotami.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świeczki to fajny umilacz, ale ta cena.. :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Cena faktycznie kosmiczna, chociaż wizualnie świeca fajnie się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  17. nie wiem, czy zapach by mi się podobał... na razie zadowalam się woskami YC ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapach ylang ylang bardzo mnie odpręża :) Podobnie jak ty wolałabym zaopatrzyć się w kilka mniejszych świec o różnych zapachach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. najchetniej to ja bym wybrała tą wersje owocowo-korzenną <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Za tę cenę wolałabym kupić sobie perfumy, niż świeczkę

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne są te świece, ale cena powala :)

    OdpowiedzUsuń
  22. fajnie wygląda, ale ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda pięknie, ale dla mnie to zbyt duży wydatek by był na tego typu produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię świece zapachowe, ja jestem wierna Yankee Candle ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. może jak kiedyś wygram w totolotka to będzie mnie stać na takie świeczki ;) piękna jest, ale szkoda, że taka droga :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam świece zapachowe, ta ma rzeczywiście bardzo ładne i pomysłowe opakowanie. Jestem ciekawa czy zapach by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja chyba żałowałabym trochę, że nie czuć mocniej tej czarnej porzeczki, bo porzeczkę uwiuelbiam a już ylang ylang niekoniecznie (miałam kiedyś czysty olejek i nie polubiłam tego zapachu).

    OdpowiedzUsuń
  28. Cena chyba trochę wygórowana, chyba szkoda byłoby mi wydać aż tyle na świeczkę. Za to prezentuję się bardzo fajnie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  29. jak dla mnie cena jest zbyt wysoka :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem ciekawa jak pachnie na zywo:)

    OdpowiedzUsuń

ODWIEDZAM

sammydress

Archiwum bloga