HexxBOX - Poznaj i testuj z 1001 pasji! - Floslek - Kojący balsam do ciała

5.2.14

Kojący balsam do ciała z firmy Floslek to kolejny z kosmetyków, jaki otrzymałam do przetestowania w ramach VII edycji HexxBOX, organizowanej przez Hexx z bloga 1001 pasji. Jak już pewnie większość z Was wie, jestem zwolenniczką treściwych nawilżających maseł do ciała, po balsamy sięgam dużo rzadziej, ale to także ma miejsce. Czy balsam z Flosleku poradził sobie z nawilżaniem w dodatku w okresie zimowym? Dowiecie się za chwilkę, czytając recenzję.

Balsam pochodzi z serii hypoalergicznej i przeznaczony jest do skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień, szorstkiej o obniżonej elastyczności i sprężystości. Ja aż tak problematycznej skóry ciała nie mam, ale przyznam, że często woła ona o nawilżenie, zwłaszcza na nogach, dlatego ucieszyłam się z tego balsamu, bo skoro przeznaczony jest do skóry atopowej, suchej to musi (a raczej powinien) dobrze nawilżać.
Pierwsze co mnie pozytywnie zaskoczyło to jego śnieżnobiała niby lekka, ale jednak dość treściwa konsystencja. Zupełnie inna niż balsamy, z którymi miałam wcześniej do czynienia. Przy takiej konsystencji przydałoby się opakowanie z pompką, bo gdy zużyjemy około połowę kosmetyku to trzeba mocno ściskać butelkę, żeby coś jeszcze z niej wydobyć. Ja ustawiałam balsam w koszyczku między innymi kosmetykami otworem do dołu, zresztą często tak robię jeśli mam do czynienia z tego typu opakowaniami przy balsamach, kremach.

Lubię otaczać się przyjemnymi zapachami - także w przypadku kosmetyków do pielęgnacji ciała zwracam na nie szczególną uwagę. Zapach balsamu jest słabo wyczuwalny, troszkę migdałowy, szybko znika po rozsmarowaniu kosmetyku.

Przy codziennym balsamowaniu skóra była dobrze nawilżona i zmiękczona. Jeśli jednak odstawiłam balsam na dzień czy dwa to efekt ten szybko znikał. Balsam dobrze się wchłania, pozostawia na skórze delikatny film ochronny. Dobrze sprawdza się użyty na skórę po depilacji, rzeczywiście wykazuje wtedy działanie kojące. Przy regularnym balsamowaniu dość szybko ubywa, jego wydajność jest więc słaba.  
Skład jest dość długi. Na szczęście nie ma w nim parafiny. Są za to wartościowe ekstrakty i składniki aktywne. W pierwszej części składu znajdziemy m.in. olej ze słodkich migdałów (Prunus Amygdalus Dulcis Oil), ekstrakt z laminarii północnej (listownicy) (Laminaria Hyperborea Extract), pantenol (Panthenol), ekstrakt z alg zielenic (Enteromotpha Compressa Extract). W drugiej części składu za Parfum znajduje się wyszczególniony na przodzie opakowania sok z aloesu (Aloes Barbadensis Leaf Juice), wnioskuję więc, że jego ilość jest znikoma, a szkoda. Za Parfum znajduje się też ekstraktu z nasion słonecznika (Helianthus Annuus Seed Extract) i ekstraktu z liści bluszczu (Hedera Helix Leaf Ekxtract).
Pojemność: 200ml
Cena: ok. 25zł
Dostępność: apteki, sklep internetowy Floslek

Podsumowując, przy regularnym stosowaniu balsam dobrze nawilża skórę, ale jak dla mnie nie ma efektu ''wow''. Chyba przyzwyczaiłam już moje ciało do treściwych głęboko nawilżających maseł. Balsamu sama pewnie bym nie kupiła, bo w cenie ok. 25zł z Flosleku wybrałabym truskwkowo-poziomkowe masło do ciała, na które już od dawna mam ochotę. :)

Używacie kosmetyków nawilżających do ciała z firmy Floslek? Jeśli miałyście ten balsam dajcie znać, jak się u Was sprawdził.

Zobacz także...

27 komentarzy

  1. cena dość wysoka jak na balsam do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, lepiej chyba przeznaczyć taką kwotę na masło, no chyba, że ktoś woli jednak balsamy :)

      Usuń
  2. To vox dla mnie wyczuwalne zapach migdałów i do tego mla warstweka ochronna na skórze pewnie bym go polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo jak na balsam, z tej firmy miałam tylko żel pod oczy i spisywał się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o ja narazie nie szukam balsamów mam ich nadmiar

    OdpowiedzUsuń
  5. Masło, o którym wspominasz uwielbiam i na pewno wypróbuję jeszcze kilka wariantów zapachowych :) Balsamu nie znam, ale skoro jego wydajność jest słaba i brakuje efektu wow to zostanę przy gęstych masełkach.

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie strasznie uczuliło masełko z tej firmy;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że nie jest wydajny. Ale i tak mi się spodobał. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Za 25 zł brak efektu wow ? trochę tak trochę nie, jednak zapas mam na pół roku - podziękuję mu ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie skusiłabym się. ;)

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mialam,ale firmę Floslek bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam tego balsamu, ale lubię produkty firmy Floslek ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z Flos-Leku używałam masła do ciała i byłam zachwycona ;) Balsam na pewno ma słabsze działanie, ale może na lato by się nadawał ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odkryłam twojego bloga i jestem nim bardzo oczarowana! Zostaje tu!!!!!! :))
    A co do produktu, to nie miałam z nim styczności ;)

    Pozdrawiam Ola!

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo fajny produkt..u mnie ciezko z floslekiem..a jak wygrana otrzymałas juz?

    OdpowiedzUsuń
  15. cena pokaźna jak na efekt bez szału...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ani za balsamami ani za Flos lek nie do końca przepadam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja siostra miała ten balsam i była bardzo niezadowolona;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Balsamu nie miałam, ale bardzo lubię ich masła do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze nie miałam balsamu z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam jeszcze właściwie nic z tej firmy. A co do balsamów to kieruje się głónie zapachem, kocham słodkie, głównie :truskawki, czekolady <3

    OdpowiedzUsuń
  21. nigdy nie mialam styczności z tym balsamem, mialam inny łagodzący po depilacji spraawdzał się idealnie :)
    tu kusi mnie ten migdalowy aromacik.... szkoda, że szybko znika :)

    OdpowiedzUsuń
  22. hi,are you interested in reviewing our nail art products?
    If yes,please feel free to contact blog@bornprettystore.com

    Our online store:www.bornprettystore.com

    OdpowiedzUsuń
  23. moim zdaniem żaden balsam nie będzie skuteczny tak jak masło do ciała:)

    OdpowiedzUsuń
  24. masło od nich jest moim ulubieńcem ! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. W sumie chciałabym przetestować ;) Nic jeszcze nie miałam z Flosleku ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam ten balsam, ale sięgam po niego sporadycznie. Właściwie to nie lubię się niczym balsamować, mimo że moja skóra byłaby mi za takie nawilżanie na pewno wdzięczna. Ale super spisuje się po depilacji pastą cukrową, bo łagodzi i koi podrażnioną skórę :)

    OdpowiedzUsuń

ODWIEDZAM

sammydress

Archiwum bloga