Cześć Dziewczyny! Jak Wam mija dzień? Ja niedawno wróciłam z pracy i najchętniej już położyłabym się spać. Pogoda jest okropna jak na końcówkę czerwca... Mam nadzieję, że niebawem przyjdzie do nas prawdziwe lato i wreszcie można będzie posiedzieć z przyjemnością w ogrodzie. To tak tytułem nudnego wstępu, a teraz zapraszam Was na krótką recenzję pomadki w płynie AQUA LAGUE marki Bourjois.
Bourjois AQUA Laque - hybrydowe pomadki mają innowacyjną formułę. Połączenie wysokiej koncentracji wody oraz wyciągu z lilii wodnej zapewnia długotrwałe nawilżenie (10 godzin) ust i sprawia, że usta są rozświetlone i zdrowo wyglądają. Formuła pomadki jest przyjemnie płynna i delikatna, że nie czuć jej na ustach. Aqua Lague to pomadka nowej generacji, która olśniewająco błyszczy, jednak absolutnie nie lepi się. Pomadka dostępna jest w 8 soczystych kolorach, pełnych blasku.
AQUA LAGUE to nowość, która niedawno pojawiła się w drogeriach. Ja jeszcze przed wprowadzeniem ich u nas do sprzedaży miałam okazje zapoznać się z jednym maleństwem. Dzięki udziałowi w Programie Nowości Rossmann trafił do mnie odcień 01 Appêchissant, natomiast do wyboru z tej linii jest 8 kolorów. Pomadkę mam od kilku tygodni, jak widzicie na zdjęciach jeszcze kwiaty wiśni, a teraz już na drzewach wiśnie robią się czerwone. Czas strasznie szybko leci!
Opakowania Aqua Lague są małe i poręczne, idealne do torebki, takie same pod względem kształtu jak pomadki matowe. Aplikator w formie ściętej gąbeczki jest miękki i przyjemnie się nim nakłada kosmetyk na usta.
Aqua Lague charakteryzuje specjalna formuła - połączenie wody oraz wyciągu z lilii wodnej, który ma rzekomo zapewnić nawilżenie ust do 10 godzin. Faktycznie konsystencja pomadki jest dość rzadka, może nie wodnista, ale niestety tworzy prześwity. Aqua Lague to obietnica pięknego połysku i trwałości. Usta nią pomalowane wyglądają ładnie i kusząco tylko na początku, dosłownie przez 15-20 minut. Później nie ma jakiejś katastrofy, ale pomadka zjada się i w niedługim czasie nie ma po niej już śladu. Nie ma katastrofy, bo mój odcień jest w miarę delikatny, nie chcę wiedzieć natomiast jakby prezentowała się na ustach soczysta czerwień.
Pomadka nie wysusza ust, ma lekką konsystencję, a do tego nie klei się, ale obietnice
trwałości można włożyć między bajki. Trochę szkoda, bo markę Bourjois
ogólnie lubię i oczekiwałam nieco lepszej jakości. Zresztą spójrzcie na zdjęcie, jak prezentuje się na ustach. Zdjęcie w prawym dolnym rogu - tuż po pomalowaniu, w prawym górnym rogu - po kilkunastu minutach.
01 Appêchissant / 02 Rosé on the rock / 03 Brun’croyable 04 Viens si tu roses / 05 Red my lips / 06 Feeling reddy / 07 Fuchsia perché / 08 Babe idole
Podsumowując, pomadki dostępne są w 8 kolorach, a ich cena to ok. 50zł za sztukę. Według mnie to sporo. Odcień 01 jest delikatny, idealny na co dzień, jednak jak mogłam się przekonać Aqua Lague nie grzeszy trwałością ani pigmentacją. Nie wiem czy to wina mojego odcienia, czy z wszystkimi jest podobnie? Tak jak pisałam swój egzemplarz otrzymałam w ramach Programu Nowości Rossmann, gdybym sama wydała na nią "pół stówki" bardzo bym żałowała. Za taką cenę to wolałabym kupić sobie 5 pomadek lub błyszczyków np. z Golden Rose. :)
Jestem ciekawa co Wy sądzicie o tej nowości? Znacie te pomadki, może macie o nich lepsze zdanie? :)
Ostatnie wpisy:
- 25.6.15
- 49 Komentarze




















