Masz ochotę na uzupełnienie swojej zimowej pielęgnacji? Lubisz testować nowości, poznawać nowe kosmetyki? Jeśli tak, to zapraszam na przegląd najnowszego pudełka ShinyBox Winter SPA, może coś Cię zainteresuje. Kilka dni temu listonosz przyniósł mi ciężką paczkę. Otrzymałam podstawową wersję pudełka oraz pudełko dodatkowe. Z Instagrama już wiedziałam mniej więcej co mnie czeka, więc sama sobie zepsułam niespodziankę. W marcu nie będę zaglądać pod #shinybox. Drugie pudełko to upominek dla Ambasadorek ShinyBox, głównie od partnera Elfa Pharm, o czym zresztą za chwilę się przekonacie.
Ekipa ShinyBox postanowiła w końcu zadbać o dodatkowe zabezpieczenie pudełek. Podczas transportu nie trudno o uszkodzenie pojedynczego kartonu i przy okazji kosmetyków. Teraz chyba już nic takiego nie będzie miało miejsca, ponieważ pudełka są dodatkowo ochronione drugim tekturowym kartonem. Można cieszyć się z rozpakowywania, a także pudełka właściwie zostają w niezłym stanie. Przejdźmy do zawartości, bo to ona jest jednak najciekawsza.
W pudełku Winter SPA znajdziemy aż 7 pełnowymiarowych produktów, 2 upominki i kosmetyczną niespodziankę. No to lecimy po kolei.
Na początek coś co zawsze się przydaje, czyli żel pod prysznic Green Pharmacy z oliwkami i mlekiem ryżowym ( 8,99zł / 500ml). Żel całkiem przyjemnie pachnie, przeraża mnie tylko ta ogromna butla, która raczej nie sprawia wrażenia wygodnej. Ale zawsze można sobie przelać kosmetyk do innego opakowania, co też sama często praktykuję. Obok mamy peeling do ciała Vis Plantis w wersji odmładzającej (14,99zł / 200ml). Kosmetyk dostępny jest w 4 wersjach. Tak się składa, że wersję nawilżającą mam obecnie pod prysznicem, więc chętnie przetestuję inny wariant.
Zima to idealny czas na urządzanie sobie domowych rytuałów pielęgnacyjnych. Lubię wtedy poświęcić większą uwagę włosom. ShinyBox postanowiło dołączyć do mojego zestawu krem do włosów marki Il Salone Milano (29,99zł / 250ml). To podobno legendarny produkt z najbardziej renomowanych salonów fryzjerskich. Tego Wam nie potwierdzę, ale krem chętnie przetestuję. Można też trafić na maskę do włosów farbowanych.
Dalej mamy kulki do kąpieli stóp Delia Good Foot (7,60zł / op.). Produkt, który zużyję z przyjemnością. Będzie to ciekawa odmiana zamiast biedronkowej soli do stóp, które zazwyczaj używam. Podczas moczenia stóp w misce można zadbać też o cerę np. nakładając na nią jedną z maseczek AA Beauty Bar (6,00 / 2 saszetki 8ml). Mamy do wyboru maskę węglową oczyszczającą lub kremową nawilżającą.
Mama's krem do pielęgnacji biustu (59,00zł / 125ml) to produkt, który w ShinyBox występuje zamiennie z kremem przeciw rozstępom (34,90zł / 150ml). Krem do intensywnej pielęgnacji biustu, chroni delikatną skórę przed wysuszeniem, poprawiając jej napięcie i gęstość, zapobiega wiotczeniu. Zobaczymy jak się sprawdzi, tego typu kosmetyków używam naprawdę rzadko.
Jest też coś z kolorówki, ale nie byle jakiej bo mineralnej. Korektor pod oczy Pixie Cosmetics (48,00zł / szt.) ma kremową konsystencję i działa jak delikatny kamuflaż. Trafiłam na odcień 02 Sweet Almond. Wolałabym najjaśniejszy, ale nie ma co narzekać. Ten też całkiem dobrze dopasowuje się do kolorytu mojej skóry, byłby idealny na lato, ale jego data ważności to czerwiec 2017! Oczywiście jeśli kosmetyk nie zmieni swojej konsystencji itp., to będę go używać troszkę dłużej, ale mimo wszystko trochę szkoda. Swego czasu ten korektor pojawił się już w pudełku Inspired By Naturalnie Piękna.
Dodatkową niespodzianką w moim zestawie jest intensywny preparat odbudowujący Alpha-H Liquid Gold o pojemności 5ml. Ten sam produkt ostatnio znalazłam w pudełku Inspired By U.R.O.K, w sumie się cieszę, bo będzie łącznie 10ml do testów, a to jest bestseller marki Alpha-H. W pudełku znalazłam jeszcze próbkę kremu odbudowującego z witaminą C Dermiss firmy Farmona.
Jak zimowe domowe SPA to musi być też pyszna herbatka Cup&You i ciasteczko Consonni. Trafiła mi się wersja herbaty śliwki w cynamonie i ciasteczko owsiane z czekoladą. Mniam!
Jako ambasadorka ShinyBox otrzymałam drugie pudełko, którego zawartość podglądnęłam wcześniej na Instagramie. Jak się okazało, marka Elfa Pharm postanowiła przeznaczyć dodatkowe kosmetyki do testów. Mamy tutaj kosmetyki O'Herbal, balsam do ciała werbeną oraz maskę do włosów w wersji wzmacniającej. Maseczkę miałam kiedyś okazję już poznać w postaci miniaturki i moje włosy ją polubiły, więc to dla mnie bardzo trafiony produkt.
Kolejne kosmetyki to krem do stóp Green Pharmacy oraz odmładzające serum Vis Plantis z filtratem ze śluzu ślimaka. Serum jestem bardzo ciekawa, a kremik oddam pewnie mamie, bo mam w użyciu obecnie krem do stóp z O'Herbal.
Nadprogramowym produktem jest także maseczka rozjaśniająca Mincer Pharma. Ostatnio w pudełku U.R.O.K znalazłam płyn micelarny z tej samej linii, więc będę testować te kosmetyki w duecie i na pewno dam Wam znać jak się sprawdzają.
Ufff, jeśli dotrwałyście do końca to same widzicie, że ekipa ShinyBox w tym miesiącu bardzo się postarała. Dodatkowe zabezpieczenie pudełek, dużo pielęgnacji, herbatka, ciasteczko i do tego upominek dla Ambasadorek. Ja jestem zadowolona. Myślę, że z takim arsenałem produktów można sobie urządzić niezłe zimowe SPA w domowym zaciszu.
Co sądzicie o zawartości lutowego pudełka? Byłybyście zadowolone z zestawu Winter SPA?
- 25.2.17
- 28 Komentarze





