Hej kochani!
Serum do twarzy zawsze kojarzyło mi się z czymś dużo mocniejszym, bardziej treściwym niż krem. Okazuje się jednak że ta forma kosmetyku może mieć różne konsystencje, od oleju, przez emulsję, żel, aż po krem. Główną zasadą działania serum jest jak najlepsze "przeniesienie" składników odżywczych wgłąb skóry oraz wysoka ich koncentracja, czyli prościej mówiąc duża zawartość witamin, naturalnych ekstraktów, minerałów i wszystkiego co najlepsze dla naszej skóry. Na dzisiaj przygotowałam recenzję serum anti-age marki PLANETA ORGANICA. Serum przeznaczone jest do cery mieszanej, tłustej.
Serum anti-age towarzyszy mi już kilku miesięcy, ale to właśnie teraz latem doceniłam jego właściwości i w końcu zabrałam się za napisanie recenzji. Zaczynając jak zwykle od opakowania powiem tylko tyle, że jest to buteleczka z ciemnego szkła, wyposażona w pompkę. Jest to rozwiązanie higieniczne i wygodne w użytkowaniu. Serum
ma zielonkawą konsystencję, niezbyt gęstą i nietłustą. Lubi pozostawiać
miejscami na skórze małe zielone plamki, więc przez to nadaje się do użytku tylko na noc. Rankiem plamki bez problemu się zmywają. Pod względem zapachu to serum jest małym ziołowym śmierdziuszkiem. ;)
Bogata kompozycja naturalnych ekstraktów roślinnych oraz olejków (niektóre pochodzą z Norwegii i Madagaskaru!) ma zapewnić skórze odpowiednią dawkę nawilżenia. Pod tym względem kosmetyk niestety wypada słabo, a przynajmniej mojej cery nie nawilża wystarczająco, gdy używałam go solo. Po kilku dniach prób, używałam go już tylko pod krem na noc i to jest już lepsze rozwiązanie. Ale spokojnie, serum ma też zalety. Tuż po nałożeniu na buźkę czuć delikatne orzeźwienie, niczym po
użyciu jakiegoś toniku. To świetne uczucie szczególnie latem, gdy po
upalnym dniu mamy ochotę wreszcie odpocząć i się zrelaksować. Serum szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy, odświeża cerę w odczuwalny sposób.
Odnosiłam także wrażenie, że dobrze wpływa na drobne niedoskonałości, tzn. pomaga się z nimi szybciej uporać. Kosmetyk został stworzony na bazie ekstraktu tamanu i to najprawdopodobniej zasługa tego składnika. Działanie przeciwzmarszczkowe trudno mi ocenić, ale w sumie po dłuższym czasie regularnego używania czuć, że skóra jest delikatnie ujędrniona, na wyprasowanie zmarszczek raczej nie ma co liczyć. Składnikiem odpowiedzialnym za odmłodzenie skóry są morskie wodorosty, które producent deklaruje na początku składu.
EKSTRAKT/OLEJ TAMANU
Z olejem tamanu spotkałam się pierwszy raz właśnie przy tym serum. Wcześniej nie interesowałam się zbytnio tym składnikiem. Jak się okazuje ma on świetne właściwości jeśli chodzi o cerę problematyczną. Można sobie kupić 100% ekologiczny olej tamanu i stosować go punktowo. Pomaga nie tylko na drobne wypryski, ale ponoć jest także ceniony w walce z bliznami. Zawarte w nim aminokwasy, witaminy i minerały odpowiedzialne są także za regenerację i ochronę skóry przed przedwczesnym starzeniem.
Pełnego składu serum nie wklejam ponieważ jest naprawdę bardzo długi, będziecie zaskoczone jak bardzo, bez problemu odszukacie go w internecie.
EKSTRAKT/OLEJ TAMANU
Z olejem tamanu spotkałam się pierwszy raz właśnie przy tym serum. Wcześniej nie interesowałam się zbytnio tym składnikiem. Jak się okazuje ma on świetne właściwości jeśli chodzi o cerę problematyczną. Można sobie kupić 100% ekologiczny olej tamanu i stosować go punktowo. Pomaga nie tylko na drobne wypryski, ale ponoć jest także ceniony w walce z bliznami. Zawarte w nim aminokwasy, witaminy i minerały odpowiedzialne są także za regenerację i ochronę skóry przed przedwczesnym starzeniem.
Pełnego składu serum nie wklejam ponieważ jest naprawdę bardzo długi, będziecie zaskoczone jak bardzo, bez problemu odszukacie go w internecie.
Pojemność: 30ml
Cena: ok. 35zł
Dostępność: apteki oraz sklepy internetowe z kosmetykami rosyjskimi
Podsumowując, serum anti-age daje przyjemne uczucie odświeżenia i stanowi dobre uzupełnienie wieczornej pielęgnacji. Serum tonizuje cerę i nie szkodzi, a pomaga w przypadku problemów z niespodziankami. Małe zastrzeżenia mam jedynie co do nawilżania, dlatego nie opłaca się go stosować samego. Na koniec powtórzę jeszcze, że kosmetyk został stworzony na bazie naturalnych składników, niektóre ekstrakty pochodzą prosto z Norwegii i Madagaskaru. Nie znajdziemy tutaj syntetycznych barwników ani sztucznych substancji zapachowych. Jeśli szukacie czegoś nawilżającego to nie polecam, ale jeśli zależy Wam na kosmetyku, który przyjemnie odświeży cerę i pomoże w walce z drobnymi niedoskonałościami to warto się tym serum zainteresować.
W sprzedaży dostępne są dwie wersje serum:
- z olejem tamanu - do cery mieszanej i tłustej, czyli to dzisiaj opisywane
- z żeń-szeniem - do cery suchej i wrażliwej.
Używacie teraz jakiegoś serum? Jakie polecacie o działaniu nawilżającym?
Ostatnie wpisy:
- 26.8.15
- 19 Komentarze







