Hej kochani! Przez ostatnie dni złapał mnie blogowy leń, kompletny brak weny do pisania notek. W dodatku mój laptop szwankuje, co jakiś czas wiesza się i wyłącza (wyskakuje jakiś błąd blue screen :/, muszę go komuś oddać do sprawdzenia, bo ja zielona jestem w tym temacie i boję się cokolwiek gmerać w ustawieniach czy panelu sterowania), co jeszcze bardziej mnie dołuje. Ale zmobilizowałam się dzisiaj do recenzji kremowego żelu pod prysznic z Joanny i w trakcie pisania miałam tylko nadzieję, że laptop się nie wyłączy.
Żel o zapachu dojrzałej marakui pochodzi z serii Fruit Fantasty. Czekał w szafce z zapasami chyba kilka miesięcy na użycie. W się za niego wzięłam, bo pora roku jest wprost idealna do takich właśnie owocowych kosmetyków. Nie wiem czy też tak macie, ale latem lubię sięgać po zapachy kwiatowe i owocowe, orzeźwiające i odświeżające, a zimną natomiast wolę te bardziej otulające i rozgrzewające typu: wanilia, czekolada, orzechy, pierniczki czy inne ciasteczka.
Z opakowania: Poczuj fascynujący aromat dojrzałej marakui. Spraw, by rytuał pielęgnacji Twojego ciała był przyjemny i odprężający, aby przywodził na myśl najsłodsze wspomnienia. Kremowy żel pod prysznic doskonale dba o Twoje ciało. Sprawia, że staje się doskonale odprężone i oczyszczone oraz pełne witalności i siły. Spróbuj, a już nigdy nie zamienisz tej owocowej świeżości na nic innego…
Opakowanie zamykane jest na klik. Butelka jest wygodna w użyciu i dzięki fioletowej konsystencję żelu całkiem ładnie się prezentuje pod prysznicem. W żelach pod prysznic uwielbiam kremową konsystencję i ten z Joanny ma właśnie taką. Chociaż daleko jej do kremowej konsystencji żeli Dove, to jest całkiem przyjemna. Bez użycia gąbki wytwarza delikatną otulającą ciało piankę.
Żel spełnia swoje podstawowe zadanie jakim jest oczyszczanie skóry, ale niestety zapach mnie trochę zawiódł. Nie wyczuwam w nim soczystych owoców, a raczej chemiczne nuty i one też nie są zbyt intensywne. Trochę szkoda, bo liczyłam na jakieś owocowe orzeźwienie, a tak to na siłę muszę się doszukiwać w zapachu tej marakui. Ale cóż zrobić, żel zużyłam, bo to tylko żel. Krzywdy mi nie zrobił, nie wysuszył skóry ani nie wywołał żadnych podrażnień. W składzie znajdziemy witaminę B5, glicerynę i ekstrakt z kwiatów marakui. które niestety są w towarzystwie wielu niezbyt pożądanych składników, konserwantów i SLS.
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycereth-2 Cocoate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Parfum, Glycol Distearate, Laureth-4, Acrylates/C10-30 Akyl Acrylate Crosspolymer, Polyquaternium-7,Glycerin, Panthenol, Passiflora Edulis Fruit Extract, Propylene Glycol, Triethanolamine, Disodium EDTA, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Sodium Chloride, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI: 16255, CI: 60730.
A na koniec jeszcze mały towarzysz, który nieco przestraszył mnie podczas robienia zdjęć. Wyszedł z kwiatu piwonii. Pstryknęłam mu kilka fotek przy okazji i szybko transportowałam na liściu na ziemię z daleka ode mnie. :D
Pojemność: 250 ml
Cena: ok. 6-7 zł
Dostępność: Natura, hipermarkety
Podsumowując, żel z Jaonny, mimo że kremowy i ma piękny kolor nie spodobał mi się na tyle, bym tak jak obiecuje producent nie chciała go zamienić na nic innego. Wręcz przeciwnie, ze względu na słaby i mało owocowy zapach czekałam tylko żeby się skończył by sięgnąć po następny. Na plus niska cena i to, że nie wysusza skóry. Kosmetyki Joanny raz mnie pozytywnie zaskakują (seria kosmetyków Joanna Naturia), a raz rozczarowują...
Znacie ten żel lub inne kosmetyki z linii Fruit Fantasty Joanny? :) Po jakie zapachy żeli pod prysznic czy do kąpieli lubicie sięgać latem? :)
- 21.6.14
- 70 Komentarze





