Rozświetlacz idealny? MARY-LOU Manizer z theBalm

18.6.14

Hej kochani! Dzisiaj będzie o kultowym kosmetyku amerykańskiej firmy theBalm - Mary-Lou Manizer, który chodził za mną niemalże od początku mojej przygody z blogowaniem. Naczytałam się recenzji, naoglądałam zdjęć i filmików na YouTube, gdzie dziewczyny (m.in. jedna z moich ulubionych vlogerek - Maxineczka) go polecały i po prostu chciałam go mieć. Jedyne do mnie długo powstrzymywało to jego dość wysoka cena. Dzielnie odkładałam pieniążki, nie kupowałam żadnych tanich ''przygodnych'' rozświetlaczy, chociaż niejeden mnie kusił (np. Ladycode by Bell, które były dostępne w Biedronce, MUA Undress Your Skin). Ostatecznie Mary-Lou nie kupiłam sama, bo szczęście się do mnie uśmiechnęło w konkursie u Kasi z bloga Sweet&Punchy, o czym Wam już w sumie kilka razu wspominałam. I tak oto w końcu doczekałam się hitu blogosfery w szufladzie swojej toaletki. Zdążyłam już troszkę poznać Mary, więc mam dla Was małą recenzję i trochę zdjęć. :)  
Kilka słów od producenta: Mary-Lou Manizer firmy theBalm to uniwersalny kosmetyk rozświetlający. Można go używać do ciała, powiek (jak cień)  
i policzków. Mary-Lou Manizer jest jedwabiście gładkim pudrem, łatwym w aplikacji o delikatnym miodowo-złotym odcieniu, iskrzący i pięknie odbijający światło. Dają efekt smugi światła, jaki można zobaczyć na modelkach z pokazów mody. Kosmetyk sprawia, że skóra dostaje naturalnego blasku, wygląda delikatniej i młodziej.  Nie widać na niej drobinek, ani jasnej plamy.
Już dawno nie miałam tak fotogenicznego kosmetyku. Opakowanie Mary-Lou jest naprawdę świetne. Z góry nadruk w stylu pin-up, w środku wbudowane bardzo dobrej jakości lusterko (nie zniekształca, ani nic z tych rzeczy). Całość wygląda bardzo estetycznie i po prostu ładnie. Przy zamykaniu słychać charakterystyczny klik. 
Ale przejdźmy do zawartości, bo to ona jest tutaj najważniejsza. Mary-Lou to jedwabisty rozświetlacz prasowany o szampańsko-złotawym odcieniu. Będzie idealny szczególnie dla osób z jasną i ciepłą karnacją. Już jedno pociągnięcie pędzla gwarantuje ładne rozświetlenie policzków, a efekt ten można sobie stopniować w zależności od upodobań i makijażu. Mary-Lou zapewnia piękny efekt tafli, bez zbędnych drobinek, brokatów, które nie raz wyglądają sztucznie czy 'dyskotekowo'. Czasem trzeba uważać, by nie przesadzić z ilością, pigmentacja jest bardzo mocna, im mocniej przyciśniemy pędzel tym mocniejszy efekt tafli uzyskamy. Trwałość jest znakomita, nabrałam ochoty na inne kosmetyki marki theBalm. :)

Mary-Lou to kosmetyk uniwersalny, nadaje się nie tylko do podkreślania kości policzkowych, ale też jako rozświetlający cień w wewnętrznym kąciku oka lub nawet na całej powiece. Innym razem możemy go wykorzystać do delikatnego podkreślenia łuku brwiowego. Super wygląda nałożony dużym pędzlem na dekolt.

Jest idealny na co dzień i na większe wyjścia. Sięgam po niego prawie każdego dnia głównie do podkreślania szczytów kości policzkowych. Jak wcześniej nie miałam żadnego porządnego rozwietlacza, tak teraz mam produkt 5w1. Z pewnością będę go zabierać ze sobą na wakacyjne wyjazdy. Poniżej możecie przyglądnąć się Mary-Lou z bliska.
Ja mam Mary-Lou od niedawna, używam go prawie każdego dnia, a zużycie jest minimalnie widoczne. Może więc cena w stosunku do wydajności nie jest taka zła? To jeden z takich kosmetyków, które starczają naprawdę na bardzo długi czas. 
I na koniec jeszcze skład dla zainteresowanych. U mnie kosmetyk nie spowodował zapychania ani żadnych niedoskonałości. :) 
 Pojemność: 8,5g
Cena: ok. 65zł
Dostępność: internet  

Podsumowując, jestem absolutnie zakochana w Mary-Lou. Spełnia w 100% moje oczekiwania i aktualnie nie szukam żadnego innego rozświetlacza. Pasuje do mojej jasnej karnacji i gwarantuje efekt tafli niczym u gwiazd filmowych (kto wie, może one też używają kosmetyków theBalm?). Cera jest rozpromieniona i wygląda zdrowo, a cały makijaż nabiera blasku, dosłownie i w przenośni. Mary ma dwie siostrzyczki: Cindy i Betty, to jak, którą wybieracie? :)

Jaki jest Wasz ulubiony rozświetlacz? Jestem ciekawa Waszego zdania o Mary-Lou?

Zobacz także...

141 komentarzy

  1. dużo słyszałam o tym rozświetlaczu i kiedy tuż przed wyjazdem z Turcji znalazłam go w promocji szybko go wrzuciłam do koszyka ;) jeśli chcesz go zabierać na wakacje to mocno uważaj - mój nie przetrwał podróży samolotem, musiałam go już w Polsce naprawiać (ale dało się to bez problemu zrobić) :) to mój pierwszy i właściwie jedyny rozświetlacz i chociaż nie używam go na co dzień bardzo się cieszę, że go mam, jest śliczny! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ostrzeżenie, a cóż się stało z Mary w samolocie? :( Nie raz przewoziłam ze sobą kosmetyki w samolocie właśnie i jeszcze w sumie nic złego im się nie przytrafiło. Będę uważać.

      Usuń
  2. Uwielbiam ten rozświetlacz! Jest idealny pod względem koloru, wykończenia i trwałości. Mam go już ponad 2 lata i wciąż jest niewielki ubytek, więc trwałość jest naprawdę rewelacyjna. Podejrzewam, że prędzej się zepsuje niż go zużyję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo to faktycznie długo go masz :) Czytałam nie raz właśnie, że w ogóle go nie ubywa i jak widzę to prawda :) To w sumie dobrze, bo do tanich nie należy i można się nim nacieszyć aż do końca jego długiego żywota :)

      Usuń
  3. przyszedł do mnie wczoraj <3 pod długim czasie zdecydowałam się na zakup. Jestem jak na razie w nim zakochana :) i na pewno o nim również napiszę ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale Ci się nie dziwię, bo w Mary można się zakochać dosłownie od pierwszego wejrzenia :)

      Usuń
  4. od dłuższego czasu mam na niego ochotę, ale nie znalazłam go jeszcze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana szukaj w sklepach internetowych np. cocolita czy mintishop :)

      Usuń
  5. Mam go już od bardzo dawna i lubię:) choć teraz częściej korzystam z Maca soft&gentle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozświetlacz z MAC'a też jest rewelacyjny, ja go nie mam (niestety), ale nie raz widziałam właśnie porównania Soft&Gentle do Mary, chociaż jeden wypiekany a drugi prasowany to mają sporo wspólnego :)

      Usuń
  6. Ogrom blogerek oraz vlogerek chwali ten rozświetlacz, aż dziwne, że jeszcze nie wpadł w moje rączki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy kuszą wkoło :) Zobaczysz, że w końcu i Ty się skusisz:)

      Usuń
  7. Ja nie uzywam rozświetlaczy, ale fajne i nietuzinkowe ma opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie ma świetne, ja dawniej też nie używałam w ogóle rozświetlaczy, ale teraz kiedy mam mój wymarzony trudno się oprzeć :) No i takie rozświetlenie dodaje promiennego blasku cerze, a mojej raczej tego brakuje :)

      Usuń
  8. Nigdy nie miałam. Osobiście nie mam żadnego rozświetlacza :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo nie miałam, później kupiłam jakiś z Bourjois (już nawet nazwy nie pamiętam), później długo długo nic i teraz mam właśnie ten Mary-Lou :)

      Usuń
  9. Mary Lou to rozświetlaczowy szczyt szczytów. Fajny kosmetyk Ci się trafił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście hit, myślę że spokojnie trafi do moich kosmetycznych hitów nie tylko ostatnich miesięcy, ale całego 2014 roku :)

      Usuń
  10. bardzo fajne,nigdy nie mialam z nimi styczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz to nadrobić kochana, bo Mary jest świetna/y, a jeśli by był dla Ciebie zbyt złoty, to masz jeszcze Cindy i Betty do wyboru :)

      Usuń
  11. Od dawna planuję jego zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie zdarzyło mi sie choć raz użyć rozświetlacza wiec też jakos szczególnie nie jestem nim zainteresowana, choś opakowanie na pewno na +

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie ma świetne, no ale jeśli nie używasz to nic Ci po nim :) zwłaszcza też że nie jest tani.

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. To fakt :) Mary-Lou kusi już z samego opakowania :)

      Usuń
  14. Też mam na niego chrapkę, ale jak przyszło do zakupu, to ostatecznie zdecydowałam się na MAC Lightscapade:) Przeważyły dwa czynniki: po pierwsze jaśniejszy i chłodniejszy kolor, a po drugie opakowanie (jestem chyba jedyna, ale mi opakowania kosmetyków theBalm zwyczajnie się nie podobają). Nie mniej jednak, być może kiedyś się na nią skuszę, tak z czystej ciekawości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MAC to jeszcze wyższa półka cenowa i jakościowa zapewne też. Nie powiem, że bym nie chciała też rozświetlacza z MACa (nie czuję jak rymuję), ale bardziej skłaniałabym się ku Soft&Gentle, może kiedyś... :)

      Usuń
  15. Nie mam żadnego rozswietlacza :-) super, że szczęście się do Ciebie uśmiechnęło i udało Ci się wygrać wymarzony kosmetyk :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, bardzo się ucieszyłam z tej wygranej i aż kilka razy odświeżałam stronę z wynikami czy czasem nie mam jakichś omamów :D

      Usuń
  16. Szkoda, że taki drogi ;( no, ale szczęściara to jestes :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie cena nie zachęca, dlatego tym bardziej ucieszyłam się jak zobaczyłam że go wygrałam :)

      Usuń
  17. kosmetyk warty każdej złotówki, a nawet patrząc na jakość - warty więcej ;) mam i kocham :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, rozświetlacz jest znakomitej jakości :)

      Usuń
  18. fajnie, że tak dobrze sprawdził się ten rozświetlacz, ja raczej nie korzystam z takich kosmetyków ale mam jeden gosh. Nie bardzo umiem go używać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak uwielbiam go :) Z początku też zbytnio nie wiedziałam jak do niego podejść, ale po kilku użyciach już wiedziałam ''z czym to się je''. :)

      Usuń
    2. mnie kusi bardziej róż the balm. :)

      Usuń
    3. róże wyglądają super, mnie z kolei kusi paletka cieni, tylko droga jest ;/

      Usuń
  19. podoba mi się jak wygląda i pewnie w przyszłości wypróbuje go, ale najpierw muszę wykorzystać swoje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kolorówka tego typu bardzo rzadko sięga dna, ale zdarza się przy naprawdę ulubionych kosmetykach, że zużyję je przed upływem daty ważności :)

      Usuń
  20. Nie korzystam z rozświetlaczy, ale ten rzeczywiście ma ładny odcień :) Patent z rozświetlaniem dekoltu bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Szczególnie teraz latem, gdy częściej odsłaniamy dekolt fajnie dodać mu trochę blasku hehe :)

      Usuń
  21. Kusi :) Szkoda tylko, że taki drogi..

    OdpowiedzUsuń
  22. ja sobie go zakupię w przyszłym miesiącu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo super kochana, powinnaś być z niego zadowolona :)

      Usuń
  23. czytałam o nim same pozytywne słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to naprawdę świetny kosmetyk :)

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. Ja go mam od niedawna, teraz się faktycznie idealnie sprawuje, zimą może być zbyt złoty :)

      Usuń
  25. Kusi mnie od dawna, ale na razie jak dla mnie jest za drogi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto czekać na jakieś promocje, chociażby -10% albo darmową dostawę :)

      Usuń
  26. jak wykoncze swoj z MUA to ten bedzie następny.
    Tak sie zapatruje na niego i czaję,że grzech nie mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki masz w MUA? Może Undress Your Skin? Jak się sprawuje? :)

      Usuń
  27. piękny i wymarzony! Nie używam rozświetlacza, ale od przybytku głowa nie boli, na pewno dobrze bym się zaopiekowała Mary Lou :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak jak nie masz to i nie używasz. Jestem przekonana, że Mary by Cię oczarowała :)

      Usuń
  28. To jest już chyba kultowy produkt <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawy :) szczerze mówiąc nie miałam jeszcze żadnego rozświetlacza ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo to taki kosmetyk bez którego w sumie można się obyć :)

      Usuń
  30. dostałam używany mary lou od koleżanki :)
    zużycie tak jak piszesz, niemal żadne :D

    ale pigmentacja dla mnie aż czasem za mocna, muszę uważać, żeby sobie krzywdy nie zrobić nim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mary jest mega wydajna, to duża zaleta przy jej cenie :)
      Z pigmentacją faktycznie trzeba uważać, szczególnie przy wykonywaniu makijażu rano przy sztucznym świetle.

      Usuń
  31. Super recenzja !! Ja juz od dluzszego czasu przygladam sie temu rozswietlaczowi ale do tej pory jakos szkoda mi bylo wydawac tyle pieniedzy ! Jednak jesli kosmetyk tak jak napisalas bedzie 5 w 1 to chyba sie na niego wkoncu skusze :) pozdrawiam cie serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że moja recenzja pomoże nieco w podjęciu decyzji zakupowej. Cena wysoka, ale otrzymujemy świetnej jakości produkt, nie tylko do podkreślania kości policzkowych. :)

      Usuń
  32. Szkoda, że w żadnej promocji nie jest :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprędzej może będzie w jakimś sklepie -10%, albo darmowa wysyłka. Większe promocje to chyba bardziej w ziemie w okresie przedświątecznym albo na mikołaja, najlepiej zapisać się do newslettera jakiegoś sklepu z kosmetykami theBalm by być na bieżąco :)

      Usuń
  33. Oj kusi mnie ten rozswietlacz i to bardzo :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też długo kusił i w końcu jest u mnie :)

      Usuń
  34. Nigdy nie używałam rozświetlacza i jakoś nie czuję takiej potrzeby... musiałabym najpierw wypróbować coś tańszego i zobaczyć, czy faktycznie efekt jest fajny ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej sytuacji faktycznie nie ma co od razu szaleć i kupować takiego drogiego :)
      Ja już wcześniej miałam styczność z rozświetlaczami i wiedziałam, że chcę jakiś jeden a porządny :)

      Usuń
  35. wygląda przepięknie... nie wiem czy jestem jedyna, ale dziękuję za skład:D... nie jest najgorszy (chyba) - rozpoznaję tylko jeden silikon, choć aż tak się nie znam;)... a czy któraś z sióstr ma chłodny odcień?
    mnie się udało wśród natury znaleźć całkiem dobry rozświetlacz też nie najtańszy bo chyba 24 funty czy cuś takiego... tyle, że on bardziej biały... ale lubimy się...

    Ps. Też oglądam Maxi:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo, zawsze staram się dodawać składy kosmetyków, nawet jakby miały się przydać jednej osóbce. Jeśli chodzi o rozświetlacze Betty i Cindy to niestety raczej nie wpadają w chłodne odcienie. :( Polecam Ci recenzję Cindy u Iwetto - tutaj. 24f w przeliczeniu na złotówki to sporo, ale z drugiej strony jak na zarobki w UK to już nie wygląda tak źle :)

      Usuń
    2. oki, to idę poczytać, dzięki:)

      Usuń
  36. Ja nie używam rozświetlaczy, ale jeżeli zaczne to o nim pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co to polecam Mary-Lou, ma wiele zwolenniczek :)

      Usuń
  37. szkoda że nie pokazaŁAŚ na twarzy jak wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie mogłam pokazać, ale już przepadło :) Efekt nawet nie jest trudny do uchwycenia przez aparat :)

      Usuń
  38. Tez go mam, moze nie nazwalbym go jak Maxi "produktem kultowym", ale jest przyzwoity:) Jako jedna z niewielu nie zachwycam sie opakowaniami tej marki, wole prostote jak np. MAC, ale sam kosmetyk godny polecenia. Daje widoczny efekt, nie migruje na twarzy, faktycznie sprawdza sie w wielu rolach. Tez uwielbiam sie nim maziac. Ogolnie wart swojej ceny, tak samo jak np. Bahama mama i roz Down boy, tez je mam i sprawdzaja sie rownie dobrze. A wystarcza chyba na lata, takie wydajne skubance

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie opakowanie się większości podobna, przynajmniej większości tutaj komentujących :) Na róż kiedyś się skuszę, w przypływie gotówki :) A MAC to jeszcze wyższa półka cenowa, też mi się podobają proste opakowania tych kosmetyków. Tam wszystko skupia się na wnętrzu, które dopiero jest rewelacyjnej jakości.

      Usuń
  39. przestałam używać rozświetlaczy, opakowanie cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo a to czemu przestałaś używać?

      Usuń
  40. Ten rozświetlacz jest na mojej wish liście już od bardzo dawna, ale jeszcze nie miałam okazji go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nadarzy się w końcu TA okazja :)

      Usuń
  41. sama nie używam rozświetlacza, ale kiedy zacznę pewnie skusze się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, najlepiej od razu zacząć od świetnego produktu. Nie zawiedziesz się :)

      Usuń
  42. Odpowiedzi
    1. Mary chyba każdy wielbi :) Przynajmniej ja się jeszcze z negatywną opinią nie spotkałam :)

      Usuń
  43. spróbuj koniecznie ich różu do policzków - nie wrócisz do innego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kusisz :) muszę pooglądać sobie w internecie swatche :)

      Usuń
  44. Odpowiedzi
    1. u mnie długo pozostawał w sferze marzeń, ale w końcu jest mój :)

      Usuń
  45. Co tu dużo mówić, jest wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, racja, to zdecydowanie jeden z moich lepszych kosmetyków :)

      Usuń
  46. Mary Lou jest na mojej chciejliście od dawna i muszę się wreszcie na niego skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :) Jak się skusisz napisz koniecznie jak się u Ciebie sprawuje :)

      Usuń
  47. Mój ulubiony rozświetlacz! kocham go! <3 i co najlepsze, też go wygrałam :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, no to mamy szczęście do Mary :)

      Usuń
  48. też o nim marzę, ale jeszcze chwile muszę odpuścić zakup : c

    OdpowiedzUsuń
  49. Ałć zakochałam się na amen!!!

    OdpowiedzUsuń
  50. trochę kosztuje... ja jestem obecnie na etapie poszukiwania kosmetyków rozświetlających :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tańszych mogę Ci polecić puder rozświetlający z Paese, który też można użyć spokojnie jako rozświetlacz. Co prawda efekt nie jest tak spektakularny jak przy Mary-Lou, ale do dziennych makijaży nadaje się idealnie. Napiszę o nim niedługo coś więcej, bo zdjęcia mam już przygotowane. :)

      Usuń
  51. Wygląda cudownie, jest wart swojej ceny!

    OdpowiedzUsuń
  52. nigdy go nie miałam, ale cena trochę mnie odstrasza:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że jest wart swojej ceny :)

      Usuń
  53. ja w kosmetykach rozświetlających zakochałam sie już spory czas temu, miłość nie mija, ten kusi nieziemsko :)

    trzymam kciuki za kociaki :)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kociaki już niedługo będą u mnie, dzisiaj pytałam i jeszcze z kilka dni muszę poczekać :)

      Usuń
  54. duzo dobrego slyszalam o tym produkcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  55. Mega zachęcasz tym rozświetlaczem! Opakowanie też mnie urzekło! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie super, według mnie przyciąga wzrok :)

      Usuń
  56. grafikę maja nieziemską!
    nigdy nie używałam rozświetlacza, bałabym się, ze nałożę go nieumiejętnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam zawsze można zrobić poprawki :) Ja sobie muszę jakiś pędzel kupić nowy, bo nakładam go pędzlem do różu, a pewnie można to zrobić lepiej innym pędzlem :)

      Usuń
  57. Aktualnie 'męczę' mojego Inglota, ale przymierzam się do zakupu nowego rozświetlacza. Czuję się rozbita pomiędzy The Balm, a MAC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jest się nad czym zastanawiać, MAC też ma świetne produkty :) Jeśli cena Ci nie straszna, to ja bym chyba jednak skłaniała się ku kosmetyków z MAC'a :)

      Usuń
  58. Prezentuje się dosyć ciekawie, ale nie używam takich dodatków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez tego dodatku da się spokojnie żyć, to fakt :)

      Usuń
  59. ciekawy, ale nie lubie rozświetlaczy ;)
    obserwuję, zapraszam do siebie
    daliashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Cena dość wysoka jak na taki dodatek... ale kusi muszę przyznać.

    OdpowiedzUsuń
  61. Ładnie tak kusić :) Mam na niego już od dawna ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. piękną szatę graficzną mają produkty the balm :) ja z rozświetlaczy nie korzystam, ewentualnie w kącik oka ale do tego wykorzystuję cienie, także Mary Lou z pewnością nie jest mi potrzebna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, przy rozświetlaniu tylko kącików oczu to Mary starczyłaby chyba na całe życie :D

      Usuń
  63. Oglądałam o nim filmik na yt i zakochałam się. Cena dość wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie zachęca, to fakt :/ Ale produkt jest świetny :)

      Usuń
  64. Odpowiedzi
    1. ja też długo marzyłam :) i jak widać marzenia się spełniają :)

      Usuń
  65. Również mam ten rozświetlacz i uwielbiam!!!! Wygląda pięknie nawet na mojej białej twarzy xD

    OdpowiedzUsuń
  66. Chcę go kiedyś zakupić, tak bardzo mi się marzy. Póki co używam MAC Soft&Gentle :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Z jakiej darmowej i sprawdzonej strony moge zamówoć Mary? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z darmowej w jakim sensie? Że z darmową wysyłką? Jeśli o to chodziło to nie pomogę, trzeba na bieżąco np. na Facebook'u sprawdzać kiedy jaki sklep ma promocje lub akcje darmowej dostawy :) Od siebie polecam drogerie np. iperfumy.pl, mintishop.pl.

      Usuń

ODWIEDZAM

Shein

SheIn -Your Online Fashion T-shirts

Archiwum bloga