Witajcie :)
Udało mi się zrobić kilka zdjęć, więc chodźcie że mną do LUSH'a.
Znacie kosmetyki LUSH? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać co warto kupić? :)
Jednym ze sklepów, który jest na liście do odwiedzenia w Anglii (czy innym kraju) chyba każdej blogerki kosmetycznej jest LUSH - królestwo kosmetyków naturalnych, a nawet więcej bo wegańskich, kolorowych kul do kąpieli i innych smakołyków. Podobnie było i w moim przypadku. I chociaż w UK byłam już nie raz, to we wcześniejszych latach jakoś nie zwracałam uwagi na te kosmetyki. Później zaczęłam blogować, wciągnęły mnie różne filmiki na YT i w końcu postanowiłam wypróbować kilka produktów. Większe zakupy zostawiam sobie na koniec, tuż przed moim powrotem do PL, bo wiele produktów LUSH ma krótkie terminy ważności.
Udało mi się zrobić kilka zdjęć, więc chodźcie że mną do LUSH'a.
P.S. Jeśli któraś z Was chciałaby zrobić małe zakupy w sklepie LUSH to mogę pomoc. Do PL wracam na początku czerwca. Szczegóły do omówienia przez e-mail, piszcie śmiało. Ceny kosmetyków znajdziecie na stronie LUSH'a. :)
Wchodząc do sklepu od razu czuć przyjazną atmosferę. Wszędzie stoją testery, można wypróbować kosmetyki, zrobić sobie peeling dłoni czy coś podobnego, w sklepie stoją miski z wodą, a ekspedientki służą pomocą i odpowiadają na każde pytanie. Obsługa jest bardzo miła i jednocześnie nie nachalna.
Pierwsze co się rzuca w oczy to oczywiście kolorowe i kuszące kule do kąpieli. Jest tego tak dużo, że w oczach się mieni. Niektóre kule dają spektakularny efekt np. typu galaxy, inne zapewniają ogromną pianę. Jest w czym wybierać, zdecydowanie!
The Comforter to coś co jest na mojej liście zakupów. Podobno zapewnia lepsze nawilżenie skory niż pozostaje okrągłe kule. Taka przyjemność trochę kosztuje, ale nie trzeba wrzucać wszystkiego do wanny na raz, podobno wystarczy 1/4 takiej zwijki na jedna kąpiel. :)
Zaciekawił mnie tez Colour Supplement, czyli taki jakby pigment podkładu, który można zmieszać z kremem lub nakładać solo (?). Gama kolorów nie jest zbyt duża i chyba nie będę ryzykować z zakupem, ale kosmetyk ogólnie interesujący.
Co my tutaj jeszcze mamy...
Jedynym zakupem, który do tej pory poczyniłam w Lush'u jest czyścik do twarzy AQUA MARINA. Został zrobiony 22 kwietnia, a jego data ważności jest do końca lipca, wiec poużywam go sobie tutaj, a resztę (o ile coś zostanie) zabiorę do domu. Na zdjęciu załapała się także pomadka w kredce o właściwościach błyszczyka Kiko Milano, wybrałam nr 110, jest przepiękna! :)
A tak wygląda Aqua Marina, tylko się nie przestraszcie :P
Znacie kosmetyki LUSH? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać co warto kupić? :)
- 3.5.16
- 36 Komentarze












