- 27.9.14
- 92 Komentarze
Szminka w płynie, lakier do ust - to określenia dla bohatera dzisiejszego postu, a mowa będzie o Rimmel Apocalips w odcieniu 102 Nova. Podziwiałam te błyszczyko-pomadki dość długo na Waszych blogach zanim sama zdecydowałam się na zakup. Przyszedł jednak taki dzień i majowa promocja -40% w Rossmannie, która skutecznie zachęciła mnie do zakupu. Wybrałam coś różowego. :)
Opakowanie jest bardzo ładne, zakrętka ma geometryczne kształty, dzięki czemu okręcimy błyszczyk bez większych problemów nawet mokrymi, tłustymi dłońmi. Nie dość, że ładne, wygodne w użytkowaniu to jeszcze solidne. Po wyciągnięciu aplikatora szyjka nie brudzi się. Aplikator to lekko ścięta gąbeczka z zagłębieniem w środku, niezwykle precyzyjny. Nabiera odpowiednią ilość produktu.
Konsystencja jest gęsta, nie klejąca. Odcień 102 Nova to super napigmentowany róż (na zdjęciach niestety nie udało mi się tego uchwycić do końca). Taka pigmentacja zapewnia świetne krycie już po jednym pociągnięciu aplikatorem po ustach. Określenie pomadka w płynie jest więc bardzo trafne, a czy kosmetyk lśni jak lakier na ustach? Tak, Apocalips delikatnie połyskuje, więc ma w sobie coś z błyszczyka. Jeśli chodzi o trwałość to jest ona średnia. Przy jedzeniu/piciu zaczyna się szybko ścierać. Myślę, że to właśnie przez płynną formułę tego produktu. Jeśli chodzi o poprawki to tylko z lusterkiem, bo przy tak mocnej pigmentacji łatwo wyjechać poza kontur ust.
Pojemność: 5,5ml
Cena: ok. 30
Cena: ok. 30
Dostępność: Rossmann, szafy Rimmel
Podsumowując, pomadko-błyszczyk z Rimmel Apocalips sprawdza się u mnie całkiem dobrze. Szkoda tylko, że z trwałością jest nienajlepiej, ale ja kupiłam ten produkt za prawie pół ceny, więc mogę przymknąć na to oko. Żaden z moich błyszczyków nie miał tak świetnej pigmentacji i odcień 102 niesamowicie mi się podoba.
A Wy znacie ten kosmetyk? A może macie swoją Apocalips?
A Wy znacie ten kosmetyk? A może macie swoją Apocalips?
- 5.9.13
- 46 Komentarze







