Witajcie poniedziałkowo!
Jakiś czas temu podczas przeglądania niezliczonych ofert na ebay'u wypatrzyłam ciekawy gadżet. Jest to drzewko do suszenia pędzli wzorowane na słynnych Benjabelle. Przez dłuższy czas zastanawiałam się czy takie coś jest mi w ogóle potrzebne. Ale czy my kobiety zawsze kupujemy tylko to co jest konieczne? :) Przez kilka lat blogowania uzbierało mi się trochę pędzli i pomyślałam, że taki stojaczek na pewno ułatwi ich suszenie. Nie pomyliłam się. :)
Do wyboru jest kilka wersji, są drzewka tylko z małymi otworkami, tylko z dużymi lub mieszane. Wersji kolorystycznych jest niewiele, ja znalazłam tylko białe, czarne lub czarno-białe. Dla siebie wybrałam czarne drzewko na 26 otworków. Zobaczcie jak prezentuje się tuż po rozpakowaniu. Całość przychodzi w 3 częściach, dziecinnie prostych do złożenia, elementy są oklejone specjalną folią, która chroni przez ewentualnymi zarysowaniami podczas transportu. Po jej ściągnięciu można się cieszyć ładnie błyszczącym stojaczkiem.
Drzewko wykonane jest z twardego tworzywa. Silikonowe otworki, w które wkłada się pędzle, są mocne i myślę, że nie będą się z czasem odkształcać. Za górny uchwyt można przenosić sobie całość w dowolne miejsce. Ja zazwyczaj na czas suszenia pędzli stawiam drzewko na parapecie lub gdzieś w pobliżu kaloryfera. Pędzle umieszcza się w otworkach od dołu. Jak widzicie mieszczą się w nich nawet takie grubaski jak Hakuro H55 czy H50s. Takie położenie pędzli zapobiega wnikaniu wody pod skuwkę i tym samym chroni przed rozklejeniem. Dostęp powietrza jest lepszy, więc i pędzle schną szybciej niż ułożone płasko na ręczniku. Kiedy pędzle są już suche, wystarczy je delikatnie wyciągnąć, a drzewko można złożyć i schować, nie zajmuje ono dużo miejsca.
Dostępność i cena? Swoje drzewko zamówiłam na ebay'u za około 10$ z darmową wysyłką (przy obecnym kursie dolara daje to ok. 40zł). Ostatnio zauważyłam, że takie stojaczki są także dostępne w podobnej cenie w sklepie Banggood, dokładnie tutaj - klik.
Podsumowując, czyszczenie pędzli nie należy do moich ulubionych czynności, ale wiadomo, że jest konieczne. Latem rozkładam je na słoneczku, na balkonie i nie mam problemu. Gorzej jest zimą. Z takim drzewkiem nie muszę się głowić, gdzie rozłożyć moją kolekcję do suszenia. Drzewko nie zajmuje dużo miejsca, mieści sporo pędzli, a do tego całkiem ładnie się prezentuje.
Myślę, że to udany gadżet, z którego ucieszyłaby się każda miłośniczka makijażu, a Wy jak sądzicie? Podoba się Wam takie drzewko? Jak suszycie swoje pędzle? :)
Myślę, że to udany gadżet, z którego ucieszyłaby się każda miłośniczka makijażu, a Wy jak sądzicie? Podoba się Wam takie drzewko? Jak suszycie swoje pędzle? :)
- 18.1.16
- 44 Komentarze







