Love Me Green to dość nowa marka na polskim rynku kosmetycznym. Oferuje ona kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów, głównie na bazie naturalnych składników. Ja miałam szansę przetestować szampon i odżywkę, o których Wam dzisiaj trochę opowiem.
Witalizujący szampon i wzmacniająca odżywka firmy Love Me Green to duet do pielęgnacji włosów. Oba kosmetyki są prawie w 100% naturalne, zamknięte w przezroczystych plastikowych butelkach zamykanych na zatrzask. Otrzymujemy je dodatkowo zafoliowane.
Witalizujący szampon do włosów oparty jest na wyciągu z aloesu, którego obecność w kosmetykach bardzo lubię. Konsystencja jest lejąca, trzeba uważać, żeby nam się nie przelał przez palce, bo szkoda by było tak drogiego kosmetyku. :) Według producenta szampon ma dodać włosom miękkości, elastyczności i wyzwolić ich blask. A wszystko to przy działaniu oczyszczającym. W 100% zgodzić się tutaj muszę z działaniem oczyszczającym, jest ono naprawdę rewelacyjne. Włosy są aż takie szorstkie w dotyku. Proszą się o nałożenie odżywki lub maski, która je wygładzi. Jeśli chodzi o pozostałe obietnice, to nie zauważyłam jakiegoś większego blasku czy miękkości włosów po używaniu samego szamponu. Ku mojemu zdziwieniu szampon dobrze się pieni, ale nie mocno. Moje długie włosy szampon plącze dość mocno, ale szampony naturalne chyba zawsze mają to do siebie, że plączą włosy. Miałam kilka tego typu szamponów i zawsze było podobnie. Szampon jest naturalny w 98%. Zawiera chemiczne składniki: Ammonium Lauryl Sulfate oraz Cocamidopropyl Betaine odpowiedzialne za tworzenie się piany i usuwanie zanieczyszczeń z powierzchni włosów i skóry. Ich działanie jest łagodzone przez ekstrakt z aloesu oraz zawartość miodu. Włosy myję co ok. 3 dni. Zauważyłam, że stosowanie tego szamponu sprzyja przedłużeniu ich świeżości o średnio jeden dzień, za co ogromny plus. Polecam go szczególnie osobom z przetłuszczającymi się włosami.
Witalizujący szampon do włosów oparty jest na wyciągu z aloesu, którego obecność w kosmetykach bardzo lubię. Konsystencja jest lejąca, trzeba uważać, żeby nam się nie przelał przez palce, bo szkoda by było tak drogiego kosmetyku. :) Według producenta szampon ma dodać włosom miękkości, elastyczności i wyzwolić ich blask. A wszystko to przy działaniu oczyszczającym. W 100% zgodzić się tutaj muszę z działaniem oczyszczającym, jest ono naprawdę rewelacyjne. Włosy są aż takie szorstkie w dotyku. Proszą się o nałożenie odżywki lub maski, która je wygładzi. Jeśli chodzi o pozostałe obietnice, to nie zauważyłam jakiegoś większego blasku czy miękkości włosów po używaniu samego szamponu. Ku mojemu zdziwieniu szampon dobrze się pieni, ale nie mocno. Moje długie włosy szampon plącze dość mocno, ale szampony naturalne chyba zawsze mają to do siebie, że plączą włosy. Miałam kilka tego typu szamponów i zawsze było podobnie. Szampon jest naturalny w 98%. Zawiera chemiczne składniki: Ammonium Lauryl Sulfate oraz Cocamidopropyl Betaine odpowiedzialne za tworzenie się piany i usuwanie zanieczyszczeń z powierzchni włosów i skóry. Ich działanie jest łagodzone przez ekstrakt z aloesu oraz zawartość miodu. Włosy myję co ok. 3 dni. Zauważyłam, że stosowanie tego szamponu sprzyja przedłużeniu ich świeżości o średnio jeden dzień, za co ogromny plus. Polecam go szczególnie osobom z przetłuszczającymi się włosami.
Pojemność: 200ml
Cena: 49,90zł
Dostępność: TUTAJ
Wzmacniająca odżywka do włosów z ekstraktem z frangipani (pierwszy raz słyszę tę nazwę - jeśli Wy także, to zerknijcie TUTAJ) i oleju kokosowego. Odżywka ma kremową konsystencję. Na opakowaniu brak informacji jak długo trzeba ją trzymać na włosach, więc ja trzymałam tak "na oko" nie dłużej niż 5 minut. Po zastosowaniu odżywki włosy są nieco mniej splątane, ale nadal sprawiają trudności przy rozczesywaniu. Bez dodatkowej odżywki w sparyu np. z Gliss Kur lub Marionu chyba nie dałabym im rady. :) Odżywka jest bardzo delikatna, nie obciąża włosów. Zawiera w sobie dużo składników aktywnych: aloes, masło Shea, gliceryna, ekstrakt z papai, olej kokosowy, które z pewnością dobrze odżywiają strukturę włosów i poprawiają ich kondycję od wewnątrz. Nie zauważyłam jednak zwiększonego blasku włosów czy ich wygładzenia. Nie ma też uwielbianego przeze mnie efektu "sypkości" włosów.
Pojemność: 200ml
Cena: 59,90
Dostępność: TUTAJ
Podsumowując, z tych dwóch kosmetyków bardziej polecam Wam szampon, który świetnie oczyszcza włosy. Jeśli chodzi o odżywkę, to mam wrażenie, że można znaleźć w niższej cenie dużo lepszą (tylko pewnie wtedy nie będzie ona prawie w 100% na bazie naturalnych składników, ale coś za coś). Oba kosmetyki szczypią w oczy, więc uważajcie przy ich używaniu.
Fakt, iż kosmetyki otrzymałam w ramach współpracy nie wpłynął na moją opinię.
Znacie kosmetyki Love Me Green?
- 15.7.13
- 40 Komentarze





