Lovely - Curling Pump Up - tusz do rzęs

1.5.13

Hej! Mam nadzieje, że mój post nie zaginie gdzieś w gąszczu postów "denkowych" i z ulubieńcami kwietnia. :-) Dzisiaj mam recenzję znanego już dobrze w blogowym świecie tuszu do rzęs, który zresztą śmiało mogę określić jako mój ulubieniec kwietnia. Skuszona pozytywnymi opiniami i jego niską ceną kupiłam maskarę Lovely - Curling Pump Up. Do jej zakupu przymierzałam się kilka razy, raz jej nie było, innym razem były 2-3 sztuki strasznie nagrzane od Rossmannowskich lamp, więc odpuściłam sobie zakup. Przy kolejnym podejściu maskary nie były gorące, było ich całkiem sporo, więc w końcu wrzuciłam jedną do koszyka.
Tusz do rzęs Lovely - Curling Pump Up ma piękne żółciutkie opakowanie z granatowymi napisami
Jego prosty kształt sprawia, że spokojnie można go postawić np. na toaletce lub lusterku z półeczką w łazience.
Szczoteczka jest silikonowa, czego troszkę się obawiałam, bo nie zawsze tusze z takimi szczoteczkami sprawdzają się na moich rzęsach. Ale w tym przypadku, podejrzewam, że dzięki jej ładnemu i klasycznemu wygięciu w lekki łuk, tusz sprawdza się bardzo dobrze.

Ładnie rozdziela rzęsy, wydłuża je i delikatnie podkręca. Zarówno pokręcenie jak i wydłużenie nie jest jakieś super mocne, ale myślę, że na co dzień tusz jest świetny. Trzeba tylko uważać przy nakładaniu drugiej warstwy, bo wtedy lubi trochę sklejać rzęsy
Poniżej oko bez tuszu + tusz na rzęskach w dwóch warstwach. 
Tusz dobrze się zmywa, nie trzeba długo czekać aż się rozpuści pod nasączonym micelem wacikiem. 

Przy malowaniu zdarza się, że upaćkam sobie powiekę tuż nad linią rzęs, ale to zapewne już moja wina, a nie tuszu. :-)

Pojemność: 8ml
Cena: ok 8-9 zł
Dostępność: drogerie Rossmann

Podsumowując, uważam że za tę cenę, tusz jest naprawdę super i warto go wypróbować. 
W przyszłości na pewno jeszcze nie raz go kupię.

A Wy, macie już ten tusz? Co o nim sądzicie?

Zobacz także...

38 komentarzy

  1. Fajny efekt na rzęsach.
    Ciekawa jestem jakby się u mnie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię go nawet ale dla mnie to bardziej dzienniak niż szokujący tusz :) u Ciebie bardzo fajnie wygląda ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Tusz za 8zl ciekawe czy by mi odpwiadal, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny efekt za mala cene
    na wielu blogach teraz gosci w ulubiencach x x x

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam go kupić,ale kupiłam jego brata i również jestem zadowolona :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny efekt uzyskałaś, miałam kupić ten tusz ale aktualnie mam dwa do testów i na razie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie podkreślone rzęsy. Ciekawy produkt, ale w związku z tym, że mam kilka mascar w zapasie póki co zapiszę ją sobie na listę wartych uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt na Twoich rzęsach fajny. Ale ja wolę bardziej dramatyczny look. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. czytałam, że te tusze w lovely całkiem nieźle się spisują :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo go lubię najlepszy jaki miałam do tej pory w tej cenie ba bije na głowę droższe:)

    OdpowiedzUsuń
  11. No robi dobre wrażenie;) Jak za tą cenę to jest dobry;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie bardzo fajny jest ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny tusz :) będę musiała wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy go nie miałam, ale kiedyś kupię :) Moim ulubionym długi czas było różowe wibo

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja lubię silikonowe szczoteczka, efekt fajny

    OdpowiedzUsuń
  16. Za taką cenę tusz jest świetny ;) Daje fajny efekt na rzęsach ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. za taką cenę warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam tego tuszu, ale na pewno się na niego skuszę ;) Fantastyczny efekt ;))


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  19. http://daquerreblog.blogspot.com/2013/04/pierwsze-rozdanie.html

    Zapraszam na rozdanie,które odbywa się na moim blogu.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Powiem tak, jak za taką cenę efekt jest niczego sobie! chyba się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hey, dzięki za wizytę u mnie na blogu :) A zatem podkładu użyłam Pine nut, a różu Charisse :) A tusz który opisujesz muszę wypróbować. Obserwuję :) :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Same dobre opinie o nim czytam, muszę wreszcie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę go kiedyś wypróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam go! ;) ostatnio przebil u mnie nawet mf2000kcal ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cześć, bardzo tu miło :) Z okazji pierwszej rocznicy blogowania zorganizowałam loterię. Zgłoszenie zajmuje kilkanaście sekund, a daje szanse na otrzymanie zestawu słodkiej ciasteczkowej biżuterii :) Oto link: http://mood-book.blogspot.com/2013/03/26-marca-czyli-truje-was-juz-okragy-rok.html Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. za tą cenę to mój najlepszy tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Koniecznie muszę się za nim rozejrzeć, jak tylko skończy się mój obecny tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak dla mnie super efekt, jak skończę swój tusz to się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Super efekt, a do tego cena bardzo przystępna :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie ja koncze...jest ok:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie jest najgorsza jak na tą cenę jednak mam inne ulubione maskary;)

    OdpowiedzUsuń
  32. czasem można trafić na dobre tanioszki, nie raz lepsze niż droższe odpowiedniki

    OdpowiedzUsuń
  33. Tyle dobrego o tym tuszu słyszę, muszę go w końcu kupić, tym bardziej że cena jest na prawdę niska :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam go ! Mój absolutny hit !

    OdpowiedzUsuń

ODWIEDZAM

sammydress

Archiwum bloga