KREM BB SKIN79 / wersja ORANGE

23.8.16

Hej kochane!

Krem BB to kosmetyk wielozadaniowy. Ma pielęgnować cerę, a jednocześnie zapewniać świeży i promienny wygląd. Muszę przyznać, że bardzo długo zajęło mi znalezienie takiego kremu BB, który spełniłby moje, wcale niezbyt wysokie oczekiwania. Ale wszystko jest na dobrej drodze, bo dzisiaj oto przedstawiam Wam mojego ulubieńca ostatnich miesięcy - Super Beblesh Balm w wersji Orange SPF50+PA+++ od SKIN79.


W POSZUKIWANIU IDEAŁU
Tak jak wspominałam moja przygoda z kremami BB nie była zbyt łatwa. Przetestowałam kilka kremów oferowanych przez popularne marki kosmetyczne i niestety nie trafiłam na żaden, który by mi w pełni odpowiadał, chociażby kolorem. Swego czasu głośno zrobiło się o koreańskiej marce Skin79. Mnóstwo pozytywnych i zachęcających recenzji skłoniło mnie do zakupów na oficjalnej stronce Skin79 i wypróbowaniu kremu BB, o którym dzisiaj piszę. :)

Krem BB Skin79 Orange charakteryzuje się przede wszystkim tym, że posiada żółte tony. Zatem jeśli używacie podkładów o żółtych tonach np. Revlon CS 150 Buff lub Bourjois Healthy Mix 51 Light Vanilla/Vanille Clair, to jest duże prawdopodobieństwo, że wersja Orange będzie Wam odpowiadała. Drugą cechą, która wyróżnia ten krem na tle innych jest wysoki filtr przeciwsłoneczny. Mamy tutaj ochronę na poziomie SPF50+, a dodatkowo krem posiada wskaźnik PA+++, który oznacza wysoką ochronę przed promieniowaniem UVA.


OPAKOWANIE
Opakowanie mojego kremu liczy sobie 40ml i posiada pompkę, która dozuje produkt na dwa sposoby. Lekkie naciśnięcie powoduje wydobycie odrobinki kremu. Dla mnie 2-3 takie niepełne pompki w zupełności wystarczają do pokrycia całej twarzy. Naciskając pompkę do końca za jednym razem kremu wychodzi zbyt dużo. Niektóre wersje dostępne są także w tubkach o takiej samej pojemności (cenowo wychodzi taniej). Krem otrzymujemy zapakowany w kartonik z naklejką w języku polskim. 



KONSYSTENCJA, EFEKTY I SKŁAD
Konsystencja kremu przypomina podkład, jest gęsta, dobrze nakłada się palcami jak i gąbeczką typu beautyblender. Pędzlem jakoś nie lubię go aplikować. Wersja Orange jest dobrze kryjąca, chociaż przy większych niedoskonałościach trzeba się posilić korektorem. Posiadaczki cery bez większych problemów będą zadowolone. Krem ładnie się dopasowuje, zapewnia naturalny blask. Sprawia, że cera wygląda zdrowo i promiennie. Wykończenie nie jest w pełni matowe, tak jak obiecuje producent. Do uzyskania pełnego matu potrzeba użyć odrobinki pudru, ale przyznam, że nie zawsze to robię, czasami wolę taki naturalny glow. Jeśli zależy mi na trwałym i matowym wykończeniu makijażu to używam ryżowego pudru Paese, a ostatnio kupiłam sobie też ryżowy fixer Ecocera. Mam nadzieję, że te kosmetyki będą ze sobą dobrze współgrały.

Wbrew pozorom skład kremów BB Skin79 nie jest w pełni naturalny. Jest w nim co prawda mnóstwo naturalnych ekstraktów roślinnych, ale są też silikony i parabeny. Dlatego bardzo ważny jest dokładny demakijaż i wieczorne oczyszczanie cery. Ale komu ja to mówię? Przecież to oczywista oczywistość. :)


ODCIEŃ ORANGE
Poniżej mam dla Was porównanie do wspominanych podkładów drogeryjnych Revlon ColorStay 150 Buff i Bourjois Healthy Mix 51 Vannille Clair. Krem BB wygląda na nieco ciemniejszy od Revlonu czy Bourjois, ale na twarzy tak jak wspomniałam, bardzo ładnie się dopasowuje.



Podsumowując, bardzo polubiłam ten krem. Służy mi praktycznie codziennie. Doskonale stapia się z cerą, ma dobry poziom krycia, nie tworzy efektu marki, nie czuć go twarzy. Przypudrowany ładnie się utrzymuje właściwie przez większość dnia. Dla mnie ma praktycznie same plusy, no może jedynie poza ce  (ok. 100zł), ale czasem można go dorwać na promocjach. Według mnie warto, ponieważ krem jest bardzo wydajny. Jeśli obawiacie się, że nie traficie z odcieniem, to można zamówić sobie zestaw 3 próbek najpopularniejszych wersji (Pink, Orange, Gold) w niewielkich tubeczkach.

A jaki jest Wasz ulubiony krem BB? Znacie te z marki Skin79? :)

Zobacz także...

55 komentarzy

  1. Marzy mi się jakiś krem BB od skin79 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, ale najlepiej według mnie zacząć od próbeczek, żeby dobrze z kolorem trafić :)

      Usuń
  2. Nie miałam z nimi styczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś się to zmieni? Polecam polować na promocje na polskiej stronce oficjalnej :)

      Usuń
  3. I ja mam ciche marzenie wypróbować kiedyś coś więcej niż maski Skin79 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki tej marki uwielbiam :) Ostatnio co kilka dni używam i już planuję kolejne zamówienie, ale chcę też wypróbować marki innych firm np. Tony Moly albo Holika Holika :)

      Usuń
  4. już mam na niego chętkę od jakiegoś czasu, ale zaszalałam na dniach lifestyle w super-pharm i na razie zakupy odpuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że się obkupiłaś na promocjach? :) Kremik bb poczeka, taka nawilżająca formuła na pewno tez sprawdzi się dobrze jesienią czy zimą :)

      Usuń
  5. Też przetestowałam masę podkładów, europejskich i azjatyckich kremów bb, ten jest w czołówce moich ulubieńców, jednak chyba pierwsze miejsce u mnie zajmuje zielony skin 79

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielonego miałam jedynie próbkę i muszę przyznać, że też mi pasuje :) A z innych marek to mam ochotę wypróbować krem Dr G Gowoonsesang Super Light, znasz go może? :)

      Usuń
  6. Mnie pomarańczowy trochę wysuszał, ale kocha vip gold, różowy też jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście jest ok, w sumie to nawet nie pomyślałabym, że te te kremy bb mogą wysuszać cerę :)
      Różowy nie pasował mi kolorystycznie, miałam go, ale ostatecznie powędrował do mojej siostry, jej pasuje :)

      Usuń
  7. Chciałam wypróbować taki krem :) Mam nadzieję, że się sprawdzi :) Pozdrawiam, charlizerose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek może lepiej zamówić sobie trio próbeczek? :) Daj znać jakby co czy jesteś zadowolona :)

      Usuń
  8. Właśnie wykończyłam mini ;) dla mnie ma za duże glow ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ten krem dodaje cerze blasku, ale jak się go przypudruje to jest okej. Ja teraz będę testować go razem z pudrem ryżowym EcoCera, który ponoć utrzymuje makijaż w ryzach przez cały dzień, zobaczymy... :)

      Usuń
  9. Mi właśnie te żółte tony niezbyt pasują, wolę wersję Gold.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że znalazłaś coś dla siebie :)

      Usuń
  10. Muszę wreszcie skusić się na te kremy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję, że tak długo zwlekałam :) Teraz tradycyjne podkłady poszły w odstawkę :)

      Usuń
  11. chyba musiałabym kupić miniaturę i sprawdzić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najlepsze rozwiązanie. Ja najpierw kupiłam wersję Pink i niestety wyglądałam z tym kremem źle, jakbym była zmęczona, chora - zupełnie odwrotny efekt do zamierzonego, ale na szczęście krem okazał się idealny dla mojej siostry, więc miałam go komu oddać :)

      Usuń
  12. Great post dear!

    http://iameleine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. mam go ale jeszcze nie używałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona, daj znać na blogu :)

      Usuń
  14. Ja mam wersję różową, którą uwielbiam, idealnym też jest Gold, ten i fioletowy BB miałam w próbce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi z kolei wersja Pink nie odpowiada, wyglądam w nim na zmęczoną, ale na szczęście Orange dopasowuje się idealnie :) Z pozostałych odpowiada mi jeszcze zielony, ale miałam go tylko w malutkiej próbce. Ogólnie uważam, że wśród tych kremów chyba każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  15. z trójki miniatur wybrałam wersję Gold, ale następna będzie Orange :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znajdziesz swój ideał wśród tych miniaturek :)

      Usuń
  16. Miałam próbkę i jednak nie jest to produkt dla mnie- zapychał cerę i tworzył efekt maski :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej to szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził, ale czasem i tak bywa z tymi hitami blogosfery :(

      Usuń
  17. odcień bardzo by mi odpowiadał.. :D raaany, kiedy ja się w końcu na niego skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli odcień wydaje się odpowiedni to już połowa sukcesu :)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że także jesteś zadowolona? :)

      Usuń
  19. Miałam kiedyś parę próbek tej firmy i pamiętam, że byłam z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam jeszcze ich maseczki w tkaninie. Innych kosmetyków niestety nie znam, ale mam chrapkę na co najmniej kilka :D

      Usuń
  20. miałam go kiedyś, ze względu na jego odcień bardzo się polubiliśmy :) Piękny, jasny i żółty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, odcień to jedna z jego największych zalet, pięknie się dopasowuje do cery :)

      Usuń
  21. Nie znam tej marki i generalnie z kremami BB nie mam aż tak dużej styczności:) Jednak cena 100zł jak dla mnie, jest dość zaporowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena faktycznie niezbyt przyjazna, ale czasem są promocje na te kremy. Ja za swój zapłaciłam jakieś 30% mniej. Zazwyczaj też nie wydaję takich kwot na kosmetyki, ale po swoich urodzinach zaszalałam i nie żałuję :)

      Usuń
  22. ja jeszcze nie trafiłam na fajny krem bb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, a próbowałaś azjatyckich? Nasze drogeryjne kremy bb też się u mnie kompletnie nie sprawdzają, chociaż może teraz wybór jest lepszy, ale nie sposób przetestować wszystko co się chce :)

      Usuń
  23. muszę koniecznie przetestować jakiś z tej firmy, bo ostatnio w ogóle przestałam szukać bb kremów.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przestałam szukać w naszych drogeriach, a zaczęłam się rozglądać online wśród polecanych koreańskich marek i efekty poszukiwań już są :D Polecam próbki kremów Skin79, na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  24. Great review!

    http://sunnyeri.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam okazji stosować produktów tej marki, ale może kiedyś na jakiś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ze skin79 miałam różową wersję i pastelowo fioletową. Fajne produkty, ale właśnie ta cena, ja je dorwałam wtedy w promocji ale jak by nie było zapłaciłam coś koło 80zł za każdy z osobna ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja nie miałam ani jednego produkty skin 79 ale myślałam aby wziąć próbki z drogerii pigment bo u nich jest taka możliwość i przetestować jeden z wariantów :)
    Jeśli chodzi o podkład Revlon ColorStay to nie miałam żadnego z nich a Bourjois Healthy Mix u mnie wypadł bardzo kiepsko ale na szczęście dorwałam go na promocji -50% więc aż tak zła nie byłam że go kupiłam

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam go i bardzo lubię. Kolor jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Orange jeszcze nie miałam, u mnie się hot pink super sprawdza!! :)

    OdpowiedzUsuń

ODWIEDZAM

Kupuj taniej z Rabble

Archiwum bloga