OLEJ LNIANY w pielęgnacji ciała i włosów

8.4.15

Witajcie po świętach! Mam nadzieję, że chociaż trochę odpoczęłyście? Ja miałam uroczystość w rodzinie – dokładnie chrzciny, a na dodatek zostałam pierwszy raz Matką Chrzestną. Impreza była udana, a wczoraj ledwo co wstałam na autobus do pracy. :) Pamiętam jak dawniej w oblewany poniedziałek ganiało się po drodze z wodą w krótkich rękawkach, w te święta padał mokry śnieg, dzieciaki z pewnością czuły się poszkodowane.

Dobrze, to tyle tytułem wstępu, a teraz przejdźmy do konkretów. Dzisiaj opowiem Wam trochę o zaletach oleju lnianego, który w ostatnich miesiącach pokochały moje włosy. Jest on jednak dobry nie tylko dla włosów, ale dla całego organizmu. Postaram się Wam w skrócie przybliżyć jego najważniejsze właściwości.


Len to niepozorna roślinka, kwitnąca na niebiesko. Już przed tysiącami lat tkano płótna z jej mocnych włókien. Później ludzie nauczyli się pozyskiwać z nasion olej lniany, najpierw zaczęto go wykorzystywać w medycynie ludowej, później kosmetyce, a nawet przemyśle maszynowym.  

Olej lniany to bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), których nie jesteśmy w stanie wytworzyć samodzielnie. Są one niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, dlatego tak ważne jest aby dostarczać je wraz z pożywieniem w odpowiedniej diecie. Co ważne dla urody – kwasy NNKT uszczelniają barierę naskórka, przyczyniając się do jej lepszego nawilżenia i natłuszczenia. Olej lniany jest bogaty także w witaminę B i E, znaną powszechnie jako witamina młodości. Śmiało można nim wzbogacać kremy pod oczy czy balsamy do ciała, a nawet dodawać w niewielkich ilościach do kąpieli.


Najlepsze właściwości mają oleje zimnotłoczone. Olej lniany tłoczony na zimno z dojrzałych nasion lnu ma żółtawy kolor, gęstą konsystencję i charakterystyczny jakby orzechowy smak. Powinien być przechowywany w lodówce, w butelce z ciemnego szkła, ponieważ w przeciwnym razie zawarte w nim kwasy pod wpływem światła, temperatury i powietrza ulegną utlenieniu i olej traci wszystko co najlepsze. Na sposób przechowywania warto zwrócić uwagę także, gdy chcemy kupić olej w sklepie (najprędzej znajdziecie go w sklepach ze zdrową żywnością). Z łatwością można zamówić go przez internet, jeśli macie zaufany sklep. Moja przygoda z olejem lnianym rozpoczęła się od małej buteleczki marki Etja [klik], a ostatnio używam oleju Olvita, który znajdziecie np. w Drogerii Marsylskie [klik]. W tym sklepie pod każdym produktem podane są daty ważności, co jest dużym udogodnieniem. W przypadku oleju lnianego tłoczonego na zimno jest ona bowiem krótka – zaledwie do kilku miesięcy od daty produkcji.


Olej lniany tłoczny na zimno zawiera rekordową ilość kwasów omega-3, które mają bardzo ważne znaczenie dla funkcjonowania organizmu. W literaturze można przeczytać, że na 1 litr oleju ponad 50% składu stanową właśnie wspominane kwasy omega-3. Olej lniany zawiera ich 2x więcej niż olej z wątroby rekina, czyli popularny tran. Z kwasów omega-3 produkowane są hormony szczęścia, tj. serotonina i dopomina, dlatego olej lniany spożywany regularnie może przyczynić się nawet do poprawy samopoczucia.

OLEJ LNIANY W PIELĘGNACJI WŁOSÓW
Olej lniany stosuję głównie w pielęgnacji włosów. Moje włosy są naturalnie proste i raczej nisko-, średnio- porowate [włosowa aktualizacja - marzec 2015 klik]. Nakładam go co tydzień od 3-4 miesiecy na całą noc albo kilka godzin przed myciem. Wcieram go także w skórę głowy. Następnie zmywam go szamponem z SLS, nakładam odżywkę albo maskę. Pierwsze efekty zaczęłam zauważać po kilku zastosowaniach pod rząd. Włosy zrobiły się bardziej lśniące i wygładzone. Wielu dziewczynom z prostymi włosami zależy na pięknej gładkiej tafli. Myślę, że olej lniany może pomóc w realizacji tego celu, ja wciąż do niego dążę. Olej lniany pielęgnuje skalp, zapobiega przesuszeniu, łuszczeniu się skóry. Sprawdza się on u mnie lepiej niż olej kokosowy czy olej ze słodkich migdałów. Włosy nie są przeciążone, ładnie się układają, nie elektryzują się. Nie bez powodu jest składnikiem wielu kosmetyków do pielęgnacji włosów.

OLEJ LNIANY W CODZIENNEJ DIECIE
Olej lniany to tak jak pisałam bogactwo kwasów omega-3 i witamin z grupy B oraz wit. E. Staram się go pić często, ale jego cierpki i orzechowy posmak jest dla mnie okropny. Najlepiej sprawdza się przy sałatkach, wtedy go tak nie ''czuć''. Nie codziennie mam jednak czas czy ochotę na zieloną sałatkę. Według diety dr Budwig najlepiej spożywać go w postaci pasty - wymieszanym z chudym twarożkiem, wtedy ponoć działa jeszcze lepiej. Regularne picie oleju lnianego ma nie tylko pozytywny wpływ na organizm, ale też sprawia , że nawilżamy skórę "od wewnątrz", staje się ona bardziej elastyczna, wygładzona, osobiście tego nie zauważyłam, ale może gdybym piła go regularnie efekty byłyby lepsze.


Podsumowując, olej lniany ma wspaniale właściwości, o których nie miałam pojęcia wcześniej. Widziałam, że jest dobry, ale jakoś nie interesowałam się szczegółami. Dopiero zamawiając go do olejowania włosów zagłębiłam się w temat i przeczytałam dużo na temat jego właściwości. Teraz już będę wiedziała co odpowiedzieć, gdy zadzwoni telemarketer z ofertą suplementu kwasów omega-3. A tak na poważnie jestem zachwycona z efektów, jakie olej daje na moich włosach. Zdarza mi się też dodawać go do kremów pod oczy czy czasem do kąpieli, ale większość zużywam właśnie do olejowania włosów. Jak wykończę obecną butlę to zrobię sobie chwilę przerwy i na pewno wrócę do niego latem, kiedy sezon sałatkowy będzie w pełni.
 
Stosujecie olej lniany w pielęgnacji? A może macie jakieś sprawdzone sposoby na jego nieprzyjemny smak?

Ostatnie wpisy: 
Morelowo - różowy manicure / Eveline 916, NYC 300
Olejek do ciała kwiat wiśni i róża / WELLNESS&BEAUTY  
Ulubieńcy kosmetyczni / I kwartał 2015

Zobacz także...

57 komentarzy

  1. Niedawno wprowadziłam go do swojej diety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pijesz go samego czy dodajesz do czegoś? :)

      Usuń
  2. ok, data ważności jest krótka i najlepiej olej ten przechowywać w lodówce, ale czy po terminie nie można go stosować? czy można trochę na to przymknąć oko, pytam bo pozostało mi 3/4 tego oleju a termin ważności minął niebawem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że włosom nie zaszkodzi, a nawet spożywany - jeśli na etykiecie pisze że "najlepiej spożyć przed" a nie "należy spożyć przed". Słowo "najlepiej" zazwyczaj daje jeszcze dodatkowy margines i nic złego nie powinno się stać. Takie jest moje zdanie :)

      Usuń
  3. Stosuję z sukcesem olej lniany w swojej diecie, jeśli chodzi o włosy, to one akurat za olejowaniem nie przepadają, aczkolwiek podejmę jeszcze jedną próbę właśnie z wyżej wymienionym :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się muszę przyłożyć do regularnego picia, ten mój jeszcze miesiąc jest ważny :) spróbuj na włosy a nuż im posłuży :)

      Usuń
  4. Uwielbiam olejować nim włosy. Odżywia je cudownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to piąteczka :) ja żałuję że odkryłam go tak późno :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Masz jakiś sposób na niego żeby był łatwiej zjadliwy? :)

      Usuń
  6. Olej lniany dla mnie i dla moich włosów jest totalną abstrakcją :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto go poznać, jak nie do celów pielęgnacyjnych to jako urozmaicenie diety :)

      Usuń
  7. Nie znam oleju lnianego bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję że poznałam go tak późno :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. I jak jesteś zadowolona? Podejrzewam po uśmiechu że tak? :)

      Usuń
  9. Tego oleju nie stosowałam jeszcze ;) Na razie męczę łopianowy na włosach, jojoba, z czarnuszki i różany na twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam olejku jojoba Equilibry do ciała, ale to w sumie mieszanka kilku składników z tym olejem na czele. Olej z czarnuszki ten mam. Różany brzmi ciekawie, ale masz taki czysty różany czy może ten popularny olejek z Evree? :)

      Usuń
  10. ja w ogóle na razie dałam sobie spokój z olejowaniem z powodu braku czasu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba poświęcić na to chwile to fakt, ale jak widzę efekty to mnie motywuje :) przynajmniej od lutego mam taki zapał, nie wiem jak długo to potrwa, koniecznie chce jeszcze wypróbować olej sezamowy jak wykonczę lniany :D

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Polecam kiedyś wypróbować na włosy :) do diety też warto go włączyć tylko tu pasuje być naprawdę regularnym ;)

      Usuń
  12. Jakiś czas temu zabierałam się za picie tego oleju jednak nie byłam systematyczna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jego smakiem trudno o systematyczność :) gdyby był lepszy byłoby łatwiej :)

      Usuń
  13. w Biedronce dziś widziałam, i teraz bardzo żałuję, że nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mają olej lniany w Biedronce, nawet nie wiedziałam. Chyba że to jakaś specjalna oferta. Jutro po pracy wstąpie to się rozglądne co tam teraz mają ciekawego bo już chyba z 3 tygodnie nie byłam ;)

      Usuń
  14. Ja uwielbiam go do włosów, niestety skończył mi się, muszę kupić kolejną flaszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie jest jakiś bardzo drogi, więc można go często kupować :)

      Usuń
  15. Stosowalam do wlosow i wiem ze do niego wrócę :) a do sałatek nie ma lepszego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sałatkach nieprzyjemny smak znika albo miesza się z innymi i jest spokojnie do przełknięcia :) A dla włosów wróć do niego koniecznie jeśli tylko Ci pasuje, to samo zdrowie i od środka i stosowany od zewnątrz w celach pielęgnacyjnych :)

      Usuń
  16. kocham olej lniany na włosy moje atopowe dzieci kapię z dodatkiem tego oleju i mają super skórę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla skóry też jest świetny to fakt, czytałam że sprawdza się właśnie przy wrażliwej skórze, a nawet niektórych chorobach skórnych.

      Usuń
  17. I teraz moje włosy mają na niego chęć! Oj chcę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) W razie czego zużyjesz go do sałatek i innych celów w kuchni, jeśli na włosach się nie sprawdzi :)

      Usuń
  18. Nie używałam go jeszcze, ale słyszałam że ma właśnie niezbyt fajny smak i nie każdemu może pasować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten smak to albo się lubi albo nienawidzi :D Moja mama np. lubi pić ten olej i nie sprawia jej to żadnego problemu, ja muszę go szybko czymś przegryźć, chociażby kawałkiem chleba :)

      Usuń
  19. nie próbowałam jeszcze lnianego :) ciekawa jestem jego działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, spróbuj, w razie niepowodzenia w pielęgnacji włosów przyda się w kuchni :) Tylko do smażenia się nie nadaje, trzeba o tym pamiętać :)

      Usuń
  20. za każdym razem jak wchodzę na Twój blog, widząc kolejny wpis, obiecuje sobie, że zacznę w końcu dbać o moje włosy.... i ciągle obiecuje :( haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to słabo jednak motywuje do działania :D Ale olejowanie to naprawdę świetna sprawa. Jak się trafi na dobry dla włosów olej to w krótkim czasie można znacząco poprawić ich kondycję, a przy regularnym stosowaniu to już w ogóle one same się odwdzięczają i ładnie układają (nie czuję jak rymuję) :)

      Usuń
  21. nie miałam jeszcze tego oleju, ale chętnie wypróbowałabym go ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto się nim zainteresować, ja cieszę się że go poznałam i będę do niego na pewno nie raz wracać, tylko już teraz będę wybierać mniejsze pojemności, tak żeby bez problemu go zużyć przed upływem daty ważności :)

      Usuń
  22. Wiem, że ten olej byłby idealny dla moich włosów, ale jakoś nie mogę się zebrać w sobie i iść go kupić; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem lepiej robi się zakupy nie wychodząc z domu, ale samego oleju to się raczej zamawiać nie opłaca, trzeba by jeszcze coś do wirtualnego koszyczka dorzucić i tak się toczy błędne koło :)

      Usuń
  23. Uwielbiam olej lniany - jest świetny zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie. Naprawdę dobroczynnie działa na wszelkie partie ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nadaje się super i do ciała i do włosów, a nawet u niektórych do twarzy :)

      Usuń
  24. smak ma okropny :D ja go dodaję do owsianki to wtedy go prawie nie czuję :) niestety brak mi systematyczności w piciu ;/ na włosach również u mnie sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję zatem jutro z owsianką :)

      Usuń
  25. Na samą myśl o jego smaku przeszły mnie ciarki, jest okropny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe witam w klubie :) Solo jest okropny, ale z sałatką już lepszy lub podobno z owsianką, ale jeszcze nie próbowałam :)

      Usuń
  26. ciekawe jak sprawdziłby się na moich włosach..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj kochana próbuj i daj znać :) Teraz jest dostępny w Biedronce, tak jak Dziewczyny piszą w komentarzach, tylko nie wiem czy w chłodni stoi czy nie, bo nie byłam ostatnio :)

      Usuń
  27. Widziałam go w biedronce i Chyba go sobie sprawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja bardzo lubię wszelkiego rodzaju oleńki w pielęgnacji, ale tego jeszcze nie próbowałam. Szczerze mówiąc lubię takie przyjemnie pachnące i nie przepadam za tymi bardziej neutralnym.

    OdpowiedzUsuń
  29. Olej lniany to ostatnio mój hit w pielęgnacji włosów :)

    OdpowiedzUsuń

ODWIEDZAM

sammydress

Archiwum bloga