- 15.8.14
- 55 Komentarze
Hej! Po dłuższej przerwie wracamy do recenzji. Dzisiaj na tapetę wzięłam kosmetyki Le Petit Marseillais z ambasadorskiej paczki od rekomenduj.to. Jak zapewne większość z Was wie 100 wybranych osób dostało do przetestowania jeden i ten sam zestaw, czyli żel pod prysznic o zapachu kwiatu pomarańczy oraz nawilżające mleczko do ciała. Marka LPM kusi potencjalnych klientów pięknymi reklamami, obiecuje głównie naturalne zapachy. Przyznam, że sama oglądając te reklamy mam ogromną ochotę na spacer pośród lawendowych pól w Prowansji. Może kiedyś... a tymczasem wróćmy do kosmetyków.
Gdy poczujesz zapachy Le Petit Marseillais, natychmiast znajdziesz się w Prowansji. Wystarczy, że zamkniesz oczy, by przenieść się na łono natury, znaleźć się wśród sadów, na lawendowym polu, w sosnowym lesie, w cytrusowym gaju lub ogrodzie warzywnym.
Le Petit Marseillais zabierze Cię w spokojną podróż dzięki składnikom oraz przepisom ze środziemnomorskiego Południa. To podróż śladami zapachów, najlepszych dobrodziejstw natury, emocji i „prostych przyjemności Południa”. źródło
- 14.8.14
- 68 Komentarze
Hej kochani! Wczoraj po południu wróciłam z krótkiego pobytu w górach. W Tatrach mimo stosunkowo niedalekiej odległości (ok. 250km) byłam dopiero drugi raz w życiu . Wcześniej byłam z wycieczką szkolną w podstawówce i szczerze mówiąc niewiele z tamtego czasu pamiętam. Góry są piękne, mój Narzeczony stwierdził, że bardziej mu się podobał ten wyjazd niż wakacje na Majorce, gdzie było tylko słońce, morze i palmy. Ja bym się trochę kłóciła, bo lubię też taki leniwy wypoczynek, ale jednak Tatry mają swój niepowtarzalny urok i na pewno teraz będziemy tam jeździć częściej. Przez 5 dni udało nam się zobaczyć zaledwie kilka podstawowych atrakcji.
- 13.8.14
- 83 Komentarze
Kochani, wspominałam już ostatnio na blogu i na swoim Facebook'u (ale wiem, że nie każdy z Was tam zagląda), więc napiszę jeszcze raz tutaj. Jutro jadę na kilka dni w góry. Nie wiem czy w domku gdzie będziemy spać będzie dostęp do internetu, więc wolę uprzedzić od razu, że będzie mnie malutko na Waszych blogach. Wybieramy się do miejscowości Bańska Wyżna, nocleg mamy zarezerwowany w pensjonacie "U Selmów". Ostatni raz w górach byłam jako mała dziewczyna, więc już nie mogę się doczekać! Walizka spakowana, kosmetyki też. Baterie do aparatu jeszcze się ładują, a ja wybieram się zaraz spać, bo wyjeżdżamy z samego rana. Notek na zapas nie dokończyłam, więc będzie chwilowa przerwa w nadawaniu. Ale po powrocie na pewno wrócę do Was z nową energią i jeszcze większą chęcią do pisania. :)
Trzymajcie kciuki za piękną pogodę i do usłyszenia! Jeśli będzie internet na pewno odezwę się na Facebook'u.
- 6.8.14
- 40 Komentarze
Witajcie! Piękna pogoda sprawia, że nie chce się siedzieć przy laptopie, a do ogrodu go zabrać nie mogę, bo mi bateria nie trzyma. Stąd też dopiero teraz późno w nocy udało mi się opublikować dzisiejszą notkę. Szykuję się powoli do wyjazdu w góry, który już w czwartek, stąd troszkę mniej mnie na Waszych blogach. Jeszcze nic nie mam pozbierane, jutro dopiero będę się pakować, jak zawsze na ostatnią chwilę... :)
Nie mogę opuścić jednak akcji, którą sama sobie narzuciłam, czyli "Wtorki z NACOMI". Dzisiaj mam dla Was recenzję cudownego maleństwa, a mowa o arganowym kremie pod oczy. No cóż, już na wstępie zdradziłam, że jestem zakochana w tym produkcie. Dopiero od jakichś 2 lat przywiązuje większą uwagę do kremów pod oczy, zazwyczaj wybierałam kremy drogeryjne dostępne w Rossmannie albo żele z Floslek'u. Przyszedł jednak czas na coś bardziej odżywczego i jest nim krem z Nacomi. Nie skłamię, jeśli napiszę, że jest to najlepszy krem pod oczy jaki do tej pory miałam w swoim 26-letnim życiu. Zapraszam na recenzję. :)
- 6.8.14
- 41 Komentarze
Hej Dziewczyny! Ależ mamy piękne słoneczne lato. Chwilami to nie ma nawet czym oddychać, przydałby się mały deszczyk, ale taki mały i tylko na chwilę, żeby powietrze orzeźwiło. Pogoda jest wręcz wymarzona dla wszystkich urlopowiczów, nie trzeba jechać w ciepłe kraje, żeby się opalić czy wygrzać na słońcu. Tylko palm brakuje. Przez te upały mój makijaż ograniczam do minimum, odrobina podkładu, wytuszowane rzęsy, pomadka na ustach to jest to co w zupełności mi wystarcza. :D
Dzisiaj pokażę Wam pomadkę L'oreal Rouge Caresse w odcieniu 201 Flirty Violet, którą mam już od jakiegoś czasu. Łączy ona w sobie zalety szminki, błyszczyka i pielęgnującego balsamu.
- 3.8.14
- 50 Komentarze
Hej Dziewczyny! Na dobry początek sierpnia ruszamy z szybkim rozdaniem ze sklepem Rosewholesale. Wspominałam o tym dzisiaj na moim FanPage'u. Chyba każda z Was zna już ten chiński sklep? A jeśli nie to zapraszam do zapoznania się z ich bardzo bogatym asortymentem. :)
- 1.8.14
- 48 Komentarze
Witajcie! Dawno nie było recenzji kosmetyku do włosów, więc dzisiaj czas to nadrobić. Wybierając jakiś czas temu kosmetyki do testów ze sklepu HAIRSTORE.pl skusiłam się na nowość marki L'oreal - szampon z profesjonalnej linii Mythic Oil Souffle d'Or z drobinkami złota. Miałam już kilka razy szampon z drobinkami, tylko z serii Elseve L'oreal i byłam względnie zadowolona. Latem bardzo lubię sięgać po kosmetyki rozświetlające, balsamy do ciała z drobinkami, czy jakieś mgiełki. Pomyślałam, że i włosom nie zaszkodzi troszkę więcej blasku. :) Wcześniej czytałam dużo dobrego na temat olejków nawilżających do włosów Mythic Oil, ale akurat tego typu produktów mam kilka w użyciu, więc póki co nie chciałam zamawiać kolejnego..
- 1.8.14
- 61 Komentarze







