Witajcie! Myślę, że dzisiejszego kosmetyku nie muszę Wam przedstawiać. Na pewno dla większości z Was jest on dobrze znany, jeśli nie z praktyki, to
z blogów czy youtube. Bronzer Honolulu firmy W7 nosi miano kopii sporo droższego (ponad 100zł) bronzera Hoola z firmy Benefit. Ja mam tylko tę tańszą "podróbkę", więc nie mogę Wam zrobić porównania, jednak jeśli takiego potrzebujecie to bez problemu można znaleźć w blogosferze czy nawet na youtube.
z blogów czy youtube. Bronzer Honolulu firmy W7 nosi miano kopii sporo droższego (ponad 100zł) bronzera Hoola z firmy Benefit. Ja mam tylko tę tańszą "podróbkę", więc nie mogę Wam zrobić porównania, jednak jeśli takiego potrzebujecie to bez problemu można znaleźć w blogosferze czy nawet na youtube.
Bronzer zamknięty jest w bardzo ładnym tekturowym pudełeczku wraz z dołączonym pędzelkiem. Ja swój bronzer dostałam od firmy cocolita.pl w postaci testera, więc niestety nie ma ani tego pudełeczka, ani pędzelka. Znajdzie on swoje miejsce w paletce magnetycznej. A z powodu braku pędzelka wcale nie będę rozpaczać, bo tego typu pędzelków mam w domu kilka i praktycznie wcale ich nie używam. :-)
Bronzer ma matowe wykończenie, bez żadnych drobinek. Kolor to czysty brąz - czekoladka, bez pomarańczowego czy marchewkowego odcienia.
Pigmentacja jest bardzo dobra. Wystarczy jedno pociągnięcie pędzlem, aby nabrać sporą dawkę bronzera. Nadmiar kosmetyku oczywiście należy strzepać, aby nie porobić sobie od razu plam na buzi, jak ja to zrobiłam przy pierwszym nakładaniu. Bronzer lepiej dawkować delikatnie, stopniowo.
Łatwo się rozciera, dość szybko można uzyskać bardzo fajny efekt naturalnej opalenizny. Super nadaje się do konturowania twarzy i do tego będzie mi on służył, bo jednak po pokryciu nim całej twarzy efekt jest dla mnie zbyt mocny. Na pewno latem, kiedy moja cera złapie trochę słoneczka, będzie lepiej. Dla osób o bardzo jasnych karnacjach ten bronzer może okazać się zupełnie za ciemny. (W tym przypadku polecany jest Hoola z Benefitu, który ma nieco jaśniejszy odcień.)
Duży plus także za trwałość, na mojej twarzy spokojnie wytrzymuje ok 6-7godzin, później przydatne są lekkie poprawki, ale jak na kosmetyk w tej cenie to nie jest to z mojej strony duża wada.
Jego pojemność to 6g, a cena - 14,90zł na stronie sklepu cocolita.pl - KLIK.
Pigmentacja jest bardzo dobra. Wystarczy jedno pociągnięcie pędzlem, aby nabrać sporą dawkę bronzera. Nadmiar kosmetyku oczywiście należy strzepać, aby nie porobić sobie od razu plam na buzi, jak ja to zrobiłam przy pierwszym nakładaniu. Bronzer lepiej dawkować delikatnie, stopniowo.
Łatwo się rozciera, dość szybko można uzyskać bardzo fajny efekt naturalnej opalenizny. Super nadaje się do konturowania twarzy i do tego będzie mi on służył, bo jednak po pokryciu nim całej twarzy efekt jest dla mnie zbyt mocny. Na pewno latem, kiedy moja cera złapie trochę słoneczka, będzie lepiej. Dla osób o bardzo jasnych karnacjach ten bronzer może okazać się zupełnie za ciemny. (W tym przypadku polecany jest Hoola z Benefitu, który ma nieco jaśniejszy odcień.)
Duży plus także za trwałość, na mojej twarzy spokojnie wytrzymuje ok 6-7godzin, później przydatne są lekkie poprawki, ale jak na kosmetyk w tej cenie to nie jest to z mojej strony duża wada.
Jego pojemność to 6g, a cena - 14,90zł na stronie sklepu cocolita.pl - KLIK.
Bronzerem
Honolulu jestem wręcz oczarowana, nie spodziewałam się takiej dobrej
jakości i przede wszystkim takich efektów jakich można uzyskać z jego użyciem. Podsumowując, jest to świetny produkt, na każdą kieszeń. Jeśli jeszcze nie miałyście okazji go wypróbować lub planujecie zakup, to naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać, lepszego bronzera w tej cenie to trzeba by "ze świecą szukać". :-)
Skoro jestem już szczęśliwą posiadaczką bronzera Honolulu, to teraz na pierwszy plan do zakupu wysuwa się mozaikowy bronzer Africa tej samej firmy W7. Mam nadzieję, że będzie równie fajny!
Fakt, iż kosmetyk otrzymałam do testów, nie wpłynął na moją opinię o nim.
P.S. Przywołuję wiosnę nowym szablonem na blogu! (mam nadzieję, że wszystko poprawnie się wyświetla, nie jest zbyt różowo i blog się nie rozjeżdża?)
A Wy co sądzicie o W7 Honolulu? Jaki jest Wasz ulubiony bronzer?
A Wy co sądzicie o W7 Honolulu? Jaki jest Wasz ulubiony bronzer?
- 3.4.13
- 34 Komentarze






