Hej Dziewczyny! Pamiętacie jak pisałam Wam o marce DIADEM Cosmetics i pięknej inicjatywie "2 GODZINY"? Polega to na tym, że za każdy zakupiony kosmetyk tej marki firma finansuje 2H edukacji dla dyskryminowanych z powodu płci dziewczynek i kobiet w krajach Trzeciego Świata. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj [klik], a dzisiaj czas na recenzję jednego z testowanych produktów - podkładu kryjącego zawierającego skwalan. Ma on swoje plusy i minusy. Zapraszam na recenzję, zaraz się wszystkiego dowiecie.
Na początek krótko o opakowaniu. Podkład mieści się w szklanej buteleczce o pojemności 30ml, wyposażona jest ona w wygodną pompkę. Opakowanie super, za to duży plus.
Kolejna kwestia to odcień, konsystencja i krycie. Gama kolorystyczna jest bardzo mała, dostępnych jest tylko 5 odcieni, z czego ja wybrałam oczywiście najjaśniejszy - 01 jasna porcelana. W rzeczywistości podkład jest faktycznie dość jasny, ale brakuje mu trochę do porcelanowego. Na twarzy wygląda bardzo naturalnie, cera jest wygładzona i przyjemna w dotyku. Odcień 01 wpada delikatnie w beż, ma żółte tony. Myślałam, że będzie odrobinkę za ciemny, ale dopasowuje się do mojej cery i wygląda dobrze. Jeśli chodzi o aplikację to zarówno nałożony palcami, pędzlem jak i gąbeczką wygląda dobrze, pod tym względem nie jest wymagający. Ma przyjemną konsystencję, łatwo się rozprowadza i nie tworzy smug. Krycie oceniam średnio. Drobne zaczerwienienia czy pajączki (czyli to na czym najbardziej mi zależy) ukryje, ale większe niedoskonałości będą się przez niego przebijać, ewentualnie można stopniować krycie i dokładać kolejną warstwę, ale wiadomo co za dużo to niezdrowo. Najlepiej go troszkę przypudrować, wtedy utrzymuje się w dobrym stanie właściwie przez większość dnia. Wszystko to brzmi super, ale niestety podkład ma jeden mankament, który skreśla go u mnie, przy mojej mieszanej cerze.
Wiem, że wiele dziewczyn nie toleruje parafiny ani w kosmetykach do twarzy ani do ciała. Ja uważam na nią szczególnie w kosmetykach do pielęgnacji twarzy, ponieważ może działać (i w moim przypadku działa) komedogennie. Parafinę toleruję w kremach do rąk, do stóp i to wszystko. Podkładu używałam przez kilka dni, dałam mu szansę, ale niestety już po niecałym tygodniu pojawiły się niespodzianki głównie na czole i na linii żuchwy. Odstawiłam podkład i po kolejnych kilku dniach wszystko wróciło do normy. Także ze względu na tej składnik podkład nie jest dla mnie, ale jeśli Wasza cera toleruje parafinę to możecie spróbować.
Poniżej zestawienie z 3 bardzo popularnymi podkładami dla jasnych cer: Pierre Rene Skin Balance Cover 20 Champange, Revlon CS 150 Buff, Maybelline Affinitone 03 Light Sand Beige.
Dostępność: sklep internetowy DIADEM Cosmetics, dokładnie tutaj [klik]
Cena: 28,90zł (obecnie na promocji za 24,50zł)
Podsumowując, gdyby nie zawartość parafiny w składzie to podejrzewam, że bardzo polubiłabym ten podkład. Odcień świetnie mi pasuje, ale niestety po kilku dniach używania stan mojej cery widocznie się pogarsza. Gdyby kiedyś zmieniono skład na pewno kupię ten podkład dokładnie w tym samym odcieniu. Kupując kosmetyki DIADEM wspomagamy piękną inicjatywę 2H, o której wspomniałam na początku - warto mieć to na względzie. Parafina nie każdemu szkodzi, trzeba się jednak przekonać o tym na własnej skórze.
Może znacie ten podkład? Jaki jest Wasz stosunek do parafiny w kosmetykach?
- 9.3.15
- 37 Komentarze








