VERA WANG LOVESTRUCK, czyli troszeczkę lata w środku zimy

30.12.16

Wśród moich perfum jest kilka flakoników o typowo kwiatowych nutach. To nic, że środek zimy, że czas na zapachy otulające i ciepłe. Takie także posiadam, ale dzisiaj chciałabym napisać kilka słów o perfumach zamkniętych w banalnym flakoniku z niebanalną zatyczką. Mowa o zapachu VERA WANG LOVESTRUCK, który towarzyszy mi mniej więcej od początku jesieni


Zapachy Very Wang kojarzą mi się przede wszystkim z serduszkami Princess w różnych odsłonach, ale ja mam dla Was dzisiaj coś innego. Moje perfumy to Lovestruck - także dość znany zapach. Wydany został w 2011 roku, więc od premiery minęło już 5 lat. Patrząc na sam flakonik nie powiedziałabym, że perfumy są już tak długo na rynku. Wyróżnia je kwiatowa zatyczka z dodatkiem siateczki. I mimo tego, że jest to tylko kawałek plastiku, to podoba mi się. Flakonik ładnie prezentuje się na toaletce i najlepiej mu właśnie w tym miejscu. W torebce kwiaty obijasię i zatyczka szybko się otwiera, więc niechętnie zabieram go ze sobą. Musi wystarczyć tyle ile użyję przed wyjściem z domu. :) 


Kompozycja zapachowa łączy przede wszystkim elementy kwiatowe. Podobno inspiracją podczas tworzenia tego zapachu była historia Romea i Julii. Można się więc spodziewać, że przeznaczony jest on szczególnie dla romantycznych dusz, a ja taką jestem. W nucie głowy znajdziemy tajemniczo brzmiące, różową guawę i kwiat arcydzięgla. Nuty serca tworzą kwiat lotosu oraz przepiękna z natury tuberoza. Bazą są akordy drzewne oraz piżmo. Całość daje rześko - kwiatowy aromat z nutą zmysłowości, który trzyma się blisko skóry. Nie jest to zapach, który przeobraża się niczym kameleon. Jest to zapach idealny do stosowania na co dzień. Nie przytłacza, nie jest mdły. Trwałość oceniam dobrze, chociaż nie wybitnie. Zapach długo utrzymuje się szczególnie na ubraniach. Dlatego, jeśli macie apaszkę lub szalik, z którym nie lubicie się rozstawać w ciągu dnia to dobrym pomysłem jest użycie perfum w nieco większej ilości właśnie na tkaniny


Perfumy Vera Wang możecie kupić w drogerii internetowej iperfumy.pl. Ja otrzymałam je w prezencie od siostry razem z perfumowanym balsamem do ciała. Całość zapakowana była w dość duży kartonik, który teraz służy mi do przechowywania różnych drobiazgów. Niedługo mój pokój utonie w różnych pudłach i pudełeczkach, których szkoda mi wyrzucić. Też tak macie? Podsumowując, zapach Lovestruck jest bardzo w moim guście, kwitowy, ale nie my, trochę romantyczny, trochę zmysłowy. W sam raz na co dzień, nawet zimą. Przywodzi na myśl trochę lato. Powąchajcie koniecznie :) 

Znacie zapachy Very Wang? Sięgacie zimą po perfumy, które raczej pasują bardziej na wiosnę lub lato? Dla mnie osobiście nie ma to znaczenia, sięgam po to na co mam ochotę, a Wy? :)

Zobacz także...

10 komentarzy

  1. Pierwszy raz słyszę o tych perfumach. Ja mam podobnie, sięgam po te perfumy na które mam aktualnie ochotę, nawet jeśli pachną świeżo i to w środku zimy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nuty drzewne i piżmo w wydaniu kremowym uwielbiam, ale tuberoza to moja największa zmora zapachowa;). A Ty masz jakąś nutę, której wyjątkowo nie lubisz? Ja dorzuciłabym jeszcze np. kadzidło, lilię, wytrawną wanilię:/.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się kiedyś podobały Glam Princess:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tego zapachu:( Korek faktycznie niebanalny:) Wszystko, co kwiatowe przyciaga mnie jak magnes. Kiedy tylko trafi się okazja - powącham, mimo tuberozy, którą nie bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie znam.
    Zazwyczaj wybieram zapachy, które mi się podobają i nie zwracam uwagi na porę roku :)
    Szczęśliwego Nowego Roku ! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  6. To coś dla mnie :) uwielbiam takie nuty zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem strasznie wybredna jeśli chodzi o zapachy, tym bardziej kwiatowe ale jeśli piszesz że nie jest mdły to może przypadłby mi do gustu *.*
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy wcześniej nie słyszałam o tym zapachu, mógłby mi się spodobać. muszę zamówić próbkę. super zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem zapachu tych perfum. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń

ODWIEDZAM

Kupuj taniej z Rabble

Archiwum bloga