W grudniu przed świętami pokazywałam Wam listę moich 'zachciewajek', a wśród nich było m.in. podświetlane lusterko. Marzyło mi się takie już od dawna, ale trochę żal było wydać ponad 100 zł na taki gadżet, bo tyle kosztuje lusterko np. z Revlonu. Mam co prawda lustro w toaletce, ale jak pewnie wiecie makijaż najlepiej robi się do małego lusterka, które stoi zaraz przed naszym nosem. :)
Przed świętami BN w Boots'ie (UK) przecenili lusterko z ich marki własnej, czyli No7 z 30 na 14,99 funtów. Wtedy kupiła je sobie moja siostra, a ja miałam się zastanowić czy chcę takie samo. Zastanawiałam się kilka dni, aż w końcu wszystkie zostały wykupione. Na szczęście można było jeszcze zamówić je przez internet za 15,99 funtów i odebrać w sklepie. Poprosiłam więc o to siostrę. Kilka dni temu kurier dostarczył mi paczkę, a w niej m.in. lusterko.
Lusterko było ładnie zapakowane w duży karton. Według mnie super nadaje się np. na prezent. Samo lusterko jest też dość duże, co zresztą widać na zdjęciach jak stoi na toaletce. Dzięki podświetleniu nie muszę się już martwić o nieroztarty podkład czy jakieś niedociągnięcia przy malowaniu się z samego rana lub w ponury dzień, jakich ostatnio nie brakuje. Póki co jestem z tego zakupu bardzo zadowolona. :)
Przed świętami BN w Boots'ie (UK) przecenili lusterko z ich marki własnej, czyli No7 z 30 na 14,99 funtów. Wtedy kupiła je sobie moja siostra, a ja miałam się zastanowić czy chcę takie samo. Zastanawiałam się kilka dni, aż w końcu wszystkie zostały wykupione. Na szczęście można było jeszcze zamówić je przez internet za 15,99 funtów i odebrać w sklepie. Poprosiłam więc o to siostrę. Kilka dni temu kurier dostarczył mi paczkę, a w niej m.in. lusterko.
Lusterko było ładnie zapakowane w duży karton. Według mnie super nadaje się np. na prezent. Samo lusterko jest też dość duże, co zresztą widać na zdjęciach jak stoi na toaletce. Dzięki podświetleniu nie muszę się już martwić o nieroztarty podkład czy jakieś niedociągnięcia przy malowaniu się z samego rana lub w ponury dzień, jakich ostatnio nie brakuje. Póki co jestem z tego zakupu bardzo zadowolona. :)
Jedno co jeszcze muszę zrobić to dokupić sobie dodatkową przejściówkę na angielską wtyczkę. Jedną mam przy laptopie, ale nie będzie mi się chciało tak jej przekładać. To wydatek rzędu 5-6zł, także nic wielkiego. :)
I tak oto mogę skreślić podświetlane lusterko z listy zakupów. Jeśli byłybyście zainteresowane to podaję Wam link do niego na stronie Boots'a - klik - obecnie jest nadal na promocji, ale kosztuje już troszkę więcej, bo 19,99 funtów.
Z powyższej listy udało mi się jeszcze kupić dwustronną kołdrę w Lidlu (była w grudniu w ofercie gazetkowej). Kołdra jest bardzo lekka i dobrze mi się pod nią śpi. U mnie w domu zimą nie ma zbyt dużego ciepła, zwłaszcza na piętrze gdzie mam pokój (brak ocieplenia) i wyobrażałam sobie że pod tą kołdrą będzie super hiper cieplutko, ale jednak bez dodatkowego koca na wierzchu się nie obędzie. :) Teraz planuję spełnić punkt 3 z powyższego zdjęcia, czyli osłonki z Ikei, które zamówię pewnie na allegro.
A Wy macie podświetlane lusterko? Co sądzicie o takim gadżecie? :)
- 22.1.14
- 96 Komentarze






