Hej kochani! Dzisiaj chciałam Wam pokazać coś o czym od bardzo dawna marzyłam, coś nad czym długo się zastanawiałam, szukałam w internecie inspiracji, zdjęć, opinii i w końcu się na to zdecydowałam.
Pamiętacie jak kilka tygodni temu pisałam Wam o moich planach, inspiracjach sypialnianych - klik. Udało mi się spełnić te plany. Najpierw zamówiłam białe tapicerowane łóżko, czekałam na nie niecały tydzień. Dłużej zeszło ze znalezieniem odpowiedniego materaca, ale w końcu i ten kupiłam (sprężynowy-kieszeniowy lato-zima). Łóżko miało stelaż, ale
musiałam kupić inny, lepszy, bo przy tamtym kupiony przeze mnie materac
bardzo szybko by się popsuł (listwy były za szeroko rozstawione). Nowy stelaż
ma możliwość ustawienia twardości i sprawia, że na materacu leży się
naprawdę wygodnie.
Później zaczęłam się rozglądać za toaletką. Rozglądałam się głównie na aukcjach, znalazłam toaletkę Hemnes w świetnej cenie na tablicy.pl jeszcze przed świętami, ale ostatecznie mimo obietnic sprzedającej nie doczekałam się przesyłki (dobrze, że wybrałam płatność za pobraniem). Kilka dni temu trafiłam na przystępną cenę i już kompetentną osobę, z którą wymieniałam kilka wiadomości uzgadniających szczegóły zakupu. Sprzedający wysłał toaletkę zaraz na drugi dzień po wymianie maili, a kolejnego dnia (czyli wczoraj) była już u mnie. TŻ złożył mi ją wieczorem i w końcu mogę się cieszyć moją wymarzoną toaletką. Póki co stoi pod oknem. Na wiosnę będę malować pokój i zmieniać resztę starych mebli, dywan, dlatego na zdjęciach widać tylko toaletkę i moje nowe łóżko, bo tych starych mebli (meblościanki właściwie) to mi wstyd Wam pokazywać.
Teraz muszę się zastanowić nad komodą lub komodami, szafkami nocnymi, dywanem i całą resztą dodatków. Pokój jest dość duży, więc coś jeszcze trzeba będzie dokupić, żeby ściany nie stały ''gołe''. :)
Toaletka posiada ukrytą pod blatem szufladę z przegródkami. A na blacie umocowane są dwie małe szufladki, w których jeszcze nic nie zamieszkało. Dopiero będę przenosić swoje kosmetyki (kolorówkę głównie) rozsiane po łazience i całym domu. Na lustrze zawiesiłam gwiazdkowe lampki, które kupiłam dużo wcześniej w Biedronce już z tą myślą. Podpatrzyłam je oczywiście na Waszych blogach. :)
Jestem zachwycona i bardzo się cieszę, że w końcu zdecydowałam się na zakup toaletki i nowego łóżka. Wreszcie się dobrze wysypiam. :)
- 9.1.14
- 106 Komentarze





