Zbliża się czas wakacji i urlopów. Nie wiem jak Wy, ale
jeśli się wybieram za granicę na wczasy to przeważnie wybieram miejsca słoneczne,
by poleżeć pod palmami i zażyć pięknej pogody. Ponoć niedługo i do
Polski ma dotrzeć ponownie fala upałów. Słoneczna
pogoda sprawia, że mamy lepszy humor, chce się nad działać, chętniej realizować
zamierzone cele. Czasem przynosi niestety też skutki uboczne – np. poparzenia,
udary, choroby skórne (nawet nowotwory), omdlenia. Opalanie to także przyspieszone
starzenie się skóry, a chyba każda z nas chce się cieszyć ładną cerą bez
zmarszczek jak najdłużej się tylko da. Dla zabezpieczenia skóry przed słońcem sięgamy po kosmetyki z
odpowiednio dobranymi filtrami SPF. Ja dopiero zamierzam kupić jakiś konkretny, więc chciałam się Was poradzić w tej sprawie, o czym na końcu notki.
Wiele z nas marzy o pięknej opaleniźnie. Zakładamy okulary
przeciwsłoneczne na nos i wystawiamy się na słońce, często zapominają tych
skutkach ubocznych, które zazwyczaj ujawniają się dopiero po kilku latach. Na
przykład mogę podać siebie, dawniej nie miałam na ciele tylu pieprzyków co
teraz – jak stwierdziła moja dermatolog to właśnie od opalania. Przyznam, że
dawniej jak byłam młodsza zależało mi na opalonej skórze, a że mam jasną
karnację, to myślałam, że stosowanie kremów z filtrem sprawi, że leżenie na
słońcu pójdzie na marne i dalej będę blada. Co za głupota! Podczas wakacji w Hiszpanii
jeszcze nie tak dawno bo 3 lata temu w jeden dzień nie użyłam kremu z wyższym
filtrem i spiekło mnie od razu na raka. A myślałam przecież, że będę pięknie i
szybko opalona. Nic mylnego, skóra mi później schodziła z pleców, ramion i
nawet nóg. Podczas kolejnych wakacji byłam już mądrzejsza i zawsze dbałam o
odpowiednie zabezpieczenie skóry przed poparzeniami. Opalenizna pojawiała się
wolniej, ale mogłam się nią dłużej nacieszyć.
Moja siostra dostała na dekolcie jakiś zmian skórnych, które
wymagały wypalania u dermatologa – to także od słońca i dodatkowo od solarium,
do którego chodziła dobrych kilka lat temu. Wtedy była ładnie opalona i zupełnie
nie myślała o konsekwencjach jakie mogą przyjść na kilka lat.
Warto zadbać o swoją skórę i stosować kremy z filtrami przez
cały rok, a latem czy podczas wakacyjnych wojaży to już w szczególności. Na rynku
kosmetycznym jest cała masa produktów do opalania i po opalaniu dla złagodzenia
objawów poparzeń czy po prostu przedłużenia opalenizny. Wybierany kosmetyk do
opalania powinien mieć odpowiednio wysoki filtr ochronny SPF (ang. Sun
Protective Facton). Najwyższy filtr jaki występuje w kosmetykach to SPF 50+. Nie
oznacza to jednak, że wszyscy muszą sięgać po tak wysokie filtry. Wybór
odpowiedniego kremu zależy głownie od naszej karnacji i uwarunkowań
genetycznych. By dokonać dobrego wyboru warto wiedzieć jaki się ma fototyp
skóry, a takich wyróżnia się cztery:
-fototyp I – osoby z jasną skórą, piegami, jasnymi
lub rudymi włosami, zielonymi i niebieskimi oczami powinny wybierać kremy z
wysokim filtrem – od 30 SPF w górę,
-fototyp II – osoby z jasną skórą , włosami
jasnymi po ciemny blond, zielonymi i niebiskimi oczami powinny wybierać
kosmetyki również z wysokimi filtrami – 20 lub 30 SPF,
-fototyp III – osoby z oliwkową cerą, o ciemnych
włosach i oczach mogą teoretycznie wybierać kosmetyki z niższym filtrem 10 lub
15 SPF,
-fototyp IV – osoby ze śniadą karnacją, o ciemnych
włosach i oczach mogą sięgać po kosmetyki z niskim filtrem 5 SPF.
Ja zaliczam się do drugiej grupy, mam jasną karnację, ale
nie całkiem jasną. Opalam się powoli, ale na brązowo. Zazwyczaj nie mam
problemów z poparzeniami czy zaczerwienioną na skutek promieni słonecznych
skórą.
Pamiętajmy, że bezpieczne opalanie nie istnieje, ale można
zadbać o to by jak najlepiej ochronić swoją skórę przed szkodliwym działaniem
promieni słonecznych. Powinno się unikać przebywania na słońcu między godziną 11:00
a 15:00, czyli teoretycznie wtedy kiedy można się najszybciej opalić – słońce w tych godzinach grzeje
najmocniej i bardzo łatwo o poparzenia słoneczne czy udary.
Wśród moich kosmetyków mam kremy do opalania z
filtrami, ale jeszcze teraz na lato muszę sobie kupić odpowiedni krem/filtr
do twarzy, bo do tej pory filtry miałam zawarte w kremach i nie były one zbyt
wysokie. Miałam krem tonujący Ziaja Med SPF 50+, ale nie dopasował się on do
mojej karnacji, był dla mnie zbyt pomarańczowy. Czytałam u Was natomiast opinie
o poniższych filtrach:
- Vichy Capital Soleil - emulsja do skóry tłustej i
mieszanej SPF 50+
- Phenome Outdoor Defense – krem ochronny do twarzy SPF 30+
- Bioderma Photoderm – filtr tonujący SPF 50+
i któryś z nich zamierzam kupić, tylko sama nie wiem który najlepiej się nada pod podkład mineralny? Może coś doradzicie?
- Bioderma Photoderm – filtr tonujący SPF 50+
i któryś z nich zamierzam kupić, tylko sama nie wiem który najlepiej się nada pod podkład mineralny? Może coś doradzicie?
A Wy jakich filtrów używacie? Lubicie się opalać?
- 2.6.14
- 67 Komentarze





