Dobry wieczór!
Dzisiaj będzie pościk o farbce do ust Sleek Pout Paint w kolorze 156 Peachy Keen.
Jest to moja pierwsza farbka do ust, a otrzymałam ją do testów dzięki uprzejmości internetowego sklepu z kosmetykami Cocolita.pl, który zresztą śmiało mogę Wam polecić. Robiłam tam zakupy dotychczas 2 razy, przesyłki doszły do mnie bardzo szybko i były dobrze zabezpieczone (co w przypadku kosmetyków jest bardzo istotne).
Farbkę otrzymujemy w plastikowej miękkiej tubce (charakterystycznej dla błyszczyków) z małym dozownikiem. Na moim testerze jest tylko etykietka z numerem koloru. Normalnie opakowanie farbki wygląda lepiej - KLIK.
Aplikacja farbki możliwa jest raczej tylko pędzelkiem. Przy użyciu pędzelka nałożymy na usta odpowiednią ilość farbki, rozprowadzimy ją równomiernie. Trzeba bowiem uważać, aby nie przesadzić z ilością, żeby farbka nie wylewała się nieładnie poza kontur ust.
Kolor 156 Peachy Keen to kolor pomarańczowo - brzoskwiniowy. Bardzo mocny, nasycony.
Pigmentacja to coś czego tym farbkom nie można odmówić. Jak dla mnie kolor 156 jest to kolor ''imprezowy'', na wieczór. Ostatnio byłam na koncercie i nie widziałam drugiej dziewczyny, która miałaby taki sam kolor na ustach. :-) Na co dzień jednak raczej nie odważyłabym się wyjść w takich ustach z domu, no chyba, że na jakieś niezobowiązujące wyjście ze znajomymi.
Usta z farbką ładnie połyskują. Jej trwałość zależna jest w dużej mierze od tego czy będziemy dużo jeść/pić/dużo gadać :D mając ją na ustach. Jeśli tak, to farbka może nam się zacząć ścierać od wewnętrznej strony ust i konieczne będą poprawki.
Farbka nie wysusza ust, mnie nie uczuliła. Mogę więc ją z przyjemnością używać. Na pewno też super będzie się prezentować latem, na wakacjach, do opalenizny. Farbki Sleek ze względu na swoją pigmentację i dobre krycie sprawdzą się też świetnie do różnych sesji zdjęciowych, dlatego jeśli szukacie dobrze nasyconych kolorów do charakteryzacji ust, to warto po nie sięgnąć. Super oryginalny efekt (kosmiczny wręcz) daje farbka w kolorze niebieskim (Peek-a-blue)- widziałam je na zagranicznych blogach.
Farbki można ze sobą łączyć i dzięki temu uzyskiwać nowe niepowtarzalne kolory. Ja w tej chwili mam tylko jedną farbkę, wiec niestety nie mogę tego sprawdzić.
Pojemność tubki to 8 ml. Na pewno starczy mi na bardzo długo, bo mimo, iż jest to tylko 8 ml, to farbka jest bardzo wydajna. Dzięki dobremu kryciu już niewielka ilość starczy do pokrycia ust.
W Polsce takie farbki do ust można kupić przez internet. W sklepie Cocolita.pl jest szeroki wybór kolorów - KLIK. Ich cena to 29,90zł.
Fakt, iż kosmetyk otrzymałam do testów, nie wpłynął na moją opinię o nim.
A Wy co sądzicie o farbkach do ust? A może macie jakieś kolorki w swoich kosmetycznych zbiorach? :-)
- 15.4.13
- 15 Komentarze






