Witajcie! O kosmetykach z linii Melisa jest ostatnio głośno, a wszystko przez akcje promocyjne firmy Uroda. Co chwila widzę reklamę tych nowości w telewizji lub kolorowej gazecie. Na blogach też nie brakuje opinii, a dzisiaj dorzucam jeszcze moją, konkretnie o płynie micelarnym. :)
Płyny micelarne schodzą u mnie bardzo szybko, już od chyba 2 lat nie używam w ogóle mleczek do demakijażu. Kiedy skończył mi się poprzedni micel bez zastanowienia chwyciłam po kolejny z szafki - właśnie ten z linii Melisa. I ciach, zmywam sobie makijaż, także oczy. A tu jakieś szczypanie i nieprzyjemne uczucie lekkiego pieczenia. Ale stop, mój błąd. Nie doczytałam, że ten płyn nie jest przeznaczony do demakijażu oczu. Zresztą rzeczywiście nie poradził sobie zbyt dobrze z tuszem do rzęs.
Płyn jest w wysokiej okrągłej butelce zamykanej na zatrzask z dzióbkiem dla ułatwienia otwierania. Sam otwór do wydobycia micela jest mały. Konsystencja, jak to przy płynach micelarnych bywa, jest przezroczysta, niczym się nie wyróżnia, no chyba że tym, że w butelce lekko się pieni. Przy zmywaniu makijażu czuć na waciku lekkie pienienie, ale dosłownie minimalne. Zapach jest delikatny, orzeźwiający. Płyn dobrze sobie radzi ze zmyciem podkładu i w ogóle makijażu twarzy. Do oczu jednak go nie używam, chociaż czytałam, że u niektórych z Was i w tym celu się sprawdza.
Płyn zawiera specjalnie dobrane składniki aktywne:
- wyciąg z melisy -
regeneruje, łagodzi, uspokaja i odświeża. Przynosi ulgę zmęczonej
skórze. Chroni ją przed działaniem wolnych rodników i promieni
słonecznych,
- wyciąg z zielonej herbaty -
spowalnia efekt starzenia się skóry, pobudza jej mikro- krążenie,
uelastycznia. Działa przeciw utleniająco, łagodząco, tonizująco. Chroni
przed wolnymi rodnikami,
- prowitamina B5 - działa leczniczo i łagodząco na podrażnioną skórę, wygładza i poprawia jej koloryt.
Pojemność: 200ml
Cena: ok. 7zł
Dostępność: Rossmann, inne drogerie kosmetyczne
Cena: ok. 7zł
Dostępność: Rossmann, inne drogerie kosmetyczne
Podsumowując, płyn dobrze się sprawdza jeśli chodzi o jego właściwe przeznaczenie, w okolicach oczu powoduje lekkie pieczenie, więc po porostu do demakijażu oczu używam innego bezpiecznego micela. Zużyję go do końca, ale kolejnej buteleczki raczej nie kupię, mimo niskiej ceny. Wolę takie płyny, które zmyją makijaż bez podrażnień i z twarzy i z oczu.
Znacie ten płyn micelarny?
- 8.4.14
- 64 Komentarze





