Pozostając w temacie kosmetyków naturalnych, dzisiaj mam dla Was krótką recenzję rumiankowego mydła w płynie z Mythos. Ten post miał się pojawić wcześniej, ale jakoś nie miałam weny by
opisywać mydło. Wszak na upartego można by o nim napisać jedno zdanie, że dobrze oczyszcza i myje dłonie. :D Ale skleciłam coś dłuższego i
zostawiam Was dzisiaj z tą recenzją.
Zacznę od opakowania, bo zasługuje na kilka słów uwagi. Jest niskie i szerokie, co sprawia, że jest stabilne i się nie przewraca, nawet jeśli mydło jest już na wykończeniu. Na przodzie oczywiście drzewko oliwne - symbol kosmetyków Mythos, które produkowane są na bazie oliwy z oliwek. Pompka jest wygodna w użyciu, nie zacina się. Mydło już wykończyłam, ale opakowania nie wyrzucałam, przelałam do niego inne mydło w płynie. A co lepsze etykieta w postaci naklejki bez problemu się odkleiła, nie pozostawiając żadnych śladów po kleju. Uzyskałam świetne białe opakowanie z pompką, na które mogłam sobie nakleić co tylko chciałam - znalazłam w domu jakieś naklejki serduszka.
Mydło zawiera składniki aktywne takie jak: oliwa z oliwek, sok z liści aloesu, gliceryna. Wybierając ten kosmetyk do testów nie poszukałam szczegółowych informacji o składzie, a niestety na stronie sklepu Flax przy kosmetykach są wypisane tylko składniki aktywne (link do mydła tutaj) bez całego składu i to nimi się kierowałam. Zdziwiłam się więc, kiedy w domu popatrzyłam na skład, a tam SLS. Ja rozumiem, że mydło ma być oczyszczające, ale myślałam, że ze względu na naturalność kosmetyków Mythos będzie to jakiś bardziej przyjazny dla naszej skóry składnik.
Jeśli chodzi o działanie to mydło rzeczywiście dobrze oczyszcza i domywa wszelkie zabrudzenia. Na swoich dłoniach nie zauważyłam jednak żadnego działania nawilżającego, jakie powinny zapewnić składniki aktywne, dlatego po umyciu rąk zazwyczaj używałam kremu. Zapach jest bardzo delikatny, rumiankowy, nie utrzymuje się długo na dłoniach, co jest według mnie plusem, bo nie każdy przepada za ziołowym zapachem. :)
Pojemność: 300ml
Cena: 21zł
Dostępność: sklep z produktami naturalnymi FLAX, wybrane apetki - lista tutaj
Podsumowując, mydło ma ciekawe opakowanie, świetne do ponownego wykorzystania, dobrze spełnia swoją podstawową funkcję oczyszczającą, ale myślałam, że w składzie kosmetyków naturalnych nie ma miejsca dla SLS. Poszperałam jednak trochę w internecie i z tego co przeczytałam to SLS jest dopuszczalny w składach kosmetyków naturalnych nawet tych z certyfikatem np. Ecocert. Co nie zmienia faktu, że firmy mogłyby go zastępować jakimiś innymi łagodniejszymi składnikami, prawda? Mi SLS bardzo nie przeszkadza w kosmetykach oczyszczających, nie powoduje u mnie żadnych ubocznych skutków, ale są takie osoby, które unikają tego składnika jak ognia. A jak to jest z Wami? :)
- 7.3.14
- 40 Komentarze

















