Żel aloesowy HOLIKA HOLIKA + TOP 10 ZASTOSOWAŃ

8.6.17

O dobroczynnych właściwościach aloesu słyszał już chyba każdy. W 2014 roku pisałam na blogu artykuł o zastosowaniu aloesu w kosmetyce. Już wtedy na rynku kosmetycznym dostępnych było sporo produktów bazujących na wyciągu z tej rośliny, ale to co się dzieje teraz to już istne szaleństwo, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Marki wypuszczają całe linie kosmetyków aloesowych do pielęgnacji ciała, twarzy i włosów. Aloes słynie z korzystnych dla nas właściwości. Wymieniać można by długo, a dzisiaj zrobimy to na przykładzie żelu aloesowego. W końcu skusiłam się na polecany żel aloesowy Holika Holika


Koreańska marka Holika Holika oprócz żelu oferuje także piankę oczyszczającą oraz żel pod prysznic. Wszystko w filigranowych opakowaniach przypominających kształtem liść aloesu. Butelka jest wykonana z solidnego, grubego plastiku. Opakowanie czasami bywa mało praktyczne, ale nie narzekam. Ładnie się prezentuje i przyciąga uwagę. Pojemność to 250 ml, ale dostępna jest także mniejsza podróżna wersja 55 ml. Konsystencja produktu jest lekka, żelowa, trochę lepka, szybciutko się wchłania i to jedna z jego największych zalet. Zapach świeży, ogórkowy, przyjemny na lato.


Czysty żel aloesowy to bardzo uniwersalny i wszechstronny kosmetyk, który warto mieć w swoim domu. Ma mnóstwo zastosowań i jest bezpieczny w stosowaniu nawet w przypadku skóry alergicznej. Propozycja marki Holika Holika to 99% zawartości aloesu, który pochodzi z czystej wyspy Jeju leżącej w Korei Południowej. Reszta składu to mieszanka m.in. wyciągu z kwiatów lotosu, z bambusa, z ogórka, z wąkroty azjatyckiej, z arbuza. Nie zawiera parabenów, sztucznych barwników. Poniżej znajdziecie listę moich ulubionych zastosowań żelu aloesowego.

1. ULGA PO OPALANIU
W związku z tym, że zbliża się lato i słońce wysyła do nas coraz mocniejsze promienie, to taki żel aloesowy może być niezwykle przydatny do łagodzenia delikatnych poparzeń słonecznych lub po prostu do użycia po dniu spędzonym na słońcu. Jego łagodzące i delikatnie chłodzące właściwości szybko przynoszą ulgę. Sprawdziłam to już na sobie podczas ostatnich upalnych dni. 

2. ŁAGODZENIE UKĄSZEŃ OWADÓW
Jak co lato wraca problem z ukąszeniami owadów. Czy to komary, mrówki czy inne małe stworzenia. Latem nigdy nie wiadomo, kiedy niepostrzeżenie na skórze zrobi się mały czerwony bąbel od ukąszenia. Żel aloesowy niweluje swędzenie i przyspiesza regenerację pogryzionej skóry. 

3. ŁAGODZENIE SKALECZEŃ, ZADRAPAŃ 
Aloes słynie z leczniczych właściwości. Potrafi zastąpić niejedną maść, przyspieszając tym samym regenerację uszkodzonego naskórka. Chodzi oczywiście o drobne skaleczenia, zadrapania. Przy letnich pracach w ogrodzie, sezonie grillowym czy chociażby spacerach po lesie nie trudno otarcia, małe oparzenia. Wtedy warto mieć aloes pod ręką.

4. ŁAGODZENIE PODRAŻNIEŃ ZWIĄZANYCH Z DEPILACJĄ
Skoro aloes jest tak zaradny na oparzenia, skaleczenia i ukąszenia owadów to nie trudno się domyślić, że poradzi sobie także w roli żelu łagodzącego podrażnienia związane z depilacją. Nawet maszynki do golenia często są wzbogacone paskiem nawilżającym właśnie z aloesem. 

5. BAZA POD MAKIJAŻ
Żel z powodzeniem może zastąpić bazę pod makijaż. Osobiście tradycyjnej bazy pod makijaż używam bardzo rzadko, ze względu na zbyt obciążające składy, dlatego cieszę się, że żel aloesowy sprawdza się w tej roli, a przy tym nie zapycha cery. Lekko się klei podczas aplikacji, ale to uczucie w mig znika, a sam żel wchłania się do matu.


6. KOJĄCY ŻEL POD OCZY
Kiedyś byłam fanką żelowych kremów pod oczy, jednak z wiekiem przerzuciłam się na te bardziej treściwe, nawilżające i odżywcze. Żel aloesowy świetnie odświeża spojrzenie, łagodzi i koi skórę pod oczami. Przynosi ulgę oczom przy długim siedzeniu przed laptopem. 

7. SERUM DO SKÓRY GŁOWY I WŁOSÓW
Kosmetyki do pielęgnacji włosów na bazie aloesu znakomicie się u mnie sprawdzają. Mam swoje ulubione marki i produkty, do których wracam od lat. Sprawdziło się u mnie także zastosowanie samego żelu jako serum do skóry głowy (przed myciem) lub do ujarzmienia niesfornych końcówek. Żelem aloesowym można także wzbogacić skład innych masek czy odżywek używanych na co dzień. 

8. ULGA NA ZMĘCZONE NOGI
Aloes wykazuje lekkie działanie chłodzące, a dzięki lekko ogórkowo - arbuzowemu zapachowi daje uczucie odświeżenia. Wieczorem, kiedy po całym dniu mamy ochotę się zrelaksować, a nie chce nam się smarować całego ciała, warto użyć go chociażby tylko na nogi, od łydek po stopy. Uczucie ulgi gwarantowane.

9. ZAMIAST KREMU DO RĄK
Mała tubka o pojemności 55 ml w powodzeniem może znaleźć swoje miejsce w torebce. Żel aloesowy może zastąpić krem do rąk, wchłania się błyskawicznie, dzięki czemu niemalże od razu można wrócić do wykonywania swoich obowiązków. Uczucie nawilżenia nie jest duże, ale stosowany regularnie, nawet po kilka razy dziennie sprawi, że po kilku dniach zniknie uczucie suchości czy szorstkości dłoni. 

10.  KOSMETYK NAWILŻAJĄCY DO CAŁEGO CIAŁA
I na koniec najbardziej znane zastosowanie, czyli po prostu jako kosmetyk nawilżający do całego ciała. Jego plusem jest przede wszystkim to, że bardzo szybko się wchłania. Jest to kluczowe szczególnie latem, bo chyba mało która z nas lubi lepką warstwę ochronną, którą często pozostawiają po sobie balsamy czy masła do ciała. Aloes nawilża i odżywia, jednak przy problemach z bardzo suchą skórą jego działanie może okazać się za słabe. Ja używam go do wzbogacenia pielęgnacji, szczególnie teraz w upalne dni. Dodatkowo przynosi ulgę, ponieważ tak jak pisałam wcześniej działa lekko chodząco i kojąco. 


Skład: Aloe Barbadensis Leaf Juice, Nelumbium Speciosum Flower Extract, Centella Asiatica Extract, Bambusa Vulgaris Extract, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Zea Mays (Corn) Leaf Extract, Brassica Oleracea Capitata (Cabbage) Leaf Extract, Citrullus Lanatus (Watermelon) Fruit Extract PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Polyacrylate, Carbomer, Triethanolamine, Fragrance, Phenoxyethanol.

Podsumowując, żel aloesowy od dawna jest mi znany w czystej postaci. Odkąd pamiętam mam w domu kilka doniczek aloesu, ale muszę przyznać, że takie gotowe kosmetyki są o niebo praktyczniejsze w użyciu. Lista zastosowań żelu aloesowego jest długa, co czyni kosmetyk wręcz uniwersalnym. Jako miłośniczka kosmetyków aloesowych nie mogłam przejść obok niego obojętnie i już teraz wiem, że będzie on często gościł w moim domu. Znajdziecie go głównie online, swój zamawiałam w drogerii iperfumy.pl, która ma szeroki wybór kosmetyków Holika Holika. 

Jakie jest Wasze zdanie na temat żelu aloesowego i kosmetyków bazujących na tym składniku? Znacie markę Holika Holika, może coś mi polecicie do wypróbowania? :)

Zobacz także...

13 komentarzy

  1. Też go mam choć końcówce i bardzo lubię miałam też żel do mycia twarzy i też się fajnie sprawdziła 👌

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest to jeden z moich ulubionych produktów który pokochałam:) uwielbiam go za to że jest wielofunkcyjny i doskonale radzi sobie w każdej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam tego żelu, ale tyle o nim słyszałam że muszę w końcu spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to chyba czas kupić ten rewelacyjny produkt :).

    OdpowiedzUsuń
  5. zamierzam go zamówić właśnie z Iperfumy, :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie używam na ukąszenia, jako baza pod makijaż i na włosy :) uwielbiam uniwersalność tego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam ten żel, myłam nim nawet twarz, a potem nakładałam jako serum :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kojarzę ten produkt z YouTube i blogów. Prezentuje się bardzo ciekawie i ma śliczne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako baza pod makijaż żel jest idealny :)) uwielbiam tę jego funkcję !! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Użyłam do włosów i efekt był taki, jakbym niczego nie użyła :P Ale do twarzy lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Żelu aloesowego (innej marki) używałam, kiedy pierwsze mocne słońce spaliło mi ramiona. Cudowny efekt chłodzenia, pieczenie od razu się skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  12. Coraz bardziej się przekonuję, że warto go kupić. :) muszę sprawdzić, ile kosztuje w mojej drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio miałam go w koszyku i usunęłam. Muszę go w końcu kupić.

    OdpowiedzUsuń

ODWIEDZAM

sammydress

Archiwum bloga