Pielęgnacja twarzy z Mincer Pharma / tonik i maseczka DailyCare

30.4.17

Ponad rok temu poznałam pierwsze kosmetyki marki MINCER PHARMA. Był to krem oraz serum z linii VITA-C-INFUSION, które bardzo dobrze wspominam i na pewno jeszcze do nich wrócę. Później przez kilka miesięcy przyglądałam się jak marka rozwinęła skrzydła. W ich ofercie pojawiło się sporo nowych kosmetyków. Dzisiaj przyglądniemy się linii DIALYCARE, czyli kosmetykom przeznaczonym do codziennej pielęgnacji, a dokładniej tonikowi i maseczce rozświetlającej. 


DAILYCARE, TONIK NAWILŻAJĄCY
Tonik to istotny element pielęgnacji, który często wiele z nas pomija. Niby to tylko troszkę płynu, ale uwierzcie mi potrafi zdziałać swoje i warto wprowadzić ten krok na stałe porannego lub wieczornego oczyszczania. Tonik przywraca skórze naturalne pH i sprawia, że dzięki niemu wszelkie składniki aktywne z kosmetyków nawilżających będą miały na twarzy po prostu lepsze pole do popisu. Tonik z serii DailyCare ma z założenia właściwości nawilżające. Oczywiście nie można po nim oczekiwać nawilżenia, takiego jak po kosmetykach typu serum czy krem, ale muszę przyznać, że skutecznie koi cerę. Łagodzi podrażnienia, niweluje uczucie ściągnięcia skóry po wcześniejszym oczyszczaniu lub zastosowaniu peelingu. Umieszczony został w dużej wygodnej w użyciu butelce o pojemności 250 ml. Składniki aktywne to tonizujący ekstrakt z kwiatów magnolii chińskiej i wyciąg ze skrzypu polnego oraz nawilżający kwas hialuronowy i panthenol. Wyciąg z kwiatów magnolii bywa często stosowany w kosmetykach jako element zapachowy. I rzeczywiście tonik całkiem przyjemnie pachnie, chociaż nie określiłabym zapachu jako kwiatowy.

Skład: Aqua/Water, Glycerin, Poloxamer 184, Butylene Glycol, Magnolia Biondii Flower Extract, Propylene Glycol, Equisetum Arvense Extract (Horsetail Leaf Extract), Panthenol, Sodium Hyaluronate, Coceth-7, PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum.



DAILYCARE, ROZŚWIETLAJĄCA MASKA W KREMIE
Po dokładnym oczyszczeniu cery i użyciu toniku pora na dodatkową pielęgnację w postaci maseczek. Ostatnio średnio 2 x w tygodniu stosuję maseczkę rozświetlającą Mincer Pharma, której można używać na twarz, szyję i dekolt. Maska została umieszczona w miękkiej tubce o pojemności 75 ml. Jest to typowo kremowa maseczka, nie pachnie jakoś szczególnie, ot tak zwyczajnie, lekko kremowo. Należy ją nałożyć na twarz w grubszej warstwie i pozostawić na około 20 minut do wchłonięcia. Ewentualny nadmiar można zmyć, ja używam do tego wacika nasączonego tonikiem. Są takie dni, że moja cera dosłownie wpija maseczkę, ale w sumie nigdy nie wchłania się całkowicie. Jej działanie określiłabym bardziej jako nawilżające aniżeli rozświetlające. Cera jest miękka, przyjemna w dotyku, widocznie odżywiona. Producent poleca stosować ją do cery suchej i normalnej. Według mnie to maseczka uniwersalna, właściwie dla każdego typu cery. Warto tylko zwrócić uwagę na skład, czy aby na pewno nie ma w nim czegoś, co mogłoby naszej cerze zaszkodzić. Składniki aktywne to: wyciąg z kiełków pszenicy, ekstrakt z korzenia lukrecji, masło shea, oliwa z oliwek, olej z nasion chia, masło mango, ekstrakt z jagód camu - camu. Ostatni z wymienionych składników to bogate źródło witaminy C, być może przez jego zawartość maska zyskała nazwę rozświetlającej. Jednak zdecydowana większość składników ma działanie odżywcze, regenerujące (jak chociażby olej z popularnych w ostatnim czasie nasion chia) oraz kojące.

Skład: Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Glycerin, Isostearyl Isostearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Wheat (Triticum Vulgare) Germ Extract, Saccharomyces Cerevisiae Extract, Sodium Hyaluronate, Propylene Glycol, Glycyrrhiza Glabra Root Extract (Licorice Root Extract), Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Salvia Hispanica (Chia) Oil, Mangifera Indica Seed Buttter, Propanediol, Myrciaria Dubia Fruit Extract, Urea, Sodium Polyacrylate, Tocopherol Acetate, Panthenol, Allantoin, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Disodium EDTA, Parfum.



Podsumowując, powyższy duet dość szybko wpisał się w moją codzienną pielęgnację. Kosmetyki Mincer Pharma nie należą do naturalnych, ale na szczęście ich składy nie są naszpikowane samą chemią. Jest sporo całkiem ciekawych składników aktywnych, które dbają o cerę. W przypadku toniku i maseczki przynoszą one przede wszystkim doraźne nawilżenie i ukojenie. Nazwa linii jest według mnie bardzo trafna. Są to dobre kosmetyki co codziennego stosowania, takie w sam raz dla cery niezbyt wymagającej. Kosmetyki mają też przystępne ceny, przykładowo w drogerii internetowej iperfumy każdy z produktów z linii DailyCare posiada cenę 12,99zł.

Jestem ciekawa co sądzicie kosmetykach Mincer Pharma? Miałyście okazję używać tego toniku lub maseczki?

Zobacz także...

19 komentarzy

  1. Fajny ten duet, maseczka szczególnie mnie zaciekawiła :) Zawsze brakuje mi dobrych kosmetyków w tej dziedzinie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuszące kosmetyki, przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tych kosmetykach wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Toniku jeszcze nie używałam, ale maskę lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maseczka przynosi mi natychmiastowe intensywne i długotrwałe. Nawilżenie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta maska ostatnio mnie kusi coraz bardziej. Toniki uwielbiam, bardziej niż płyny micelarne, obecnie mam z Colistar i jest rewelacyjny 😊 z Mincer miałam też krem z witaminą i był bardzo fajny pewnie wrócę do niego kiedyś 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Tonik był fajny, a maskę oddałam chyba córce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawił mnie ten tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tej maseczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam te produkty jedynie z widzenia, gdyż przestawiłam się na kosmetyki naturalne ;) Tutaj jednak te składy są rzeczywiście całkiem w porządku, jeśli chodzi o nienaturalną półkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Produkty ciekawie się prezentują, jednak nie są do mojej cery. Ja mam cerę mieszaną przy której one by się nie sprawdziły chyba.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam nigdy nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie skusiłabym się na tonik :)
    A firma dotąd mi nieznana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Marka nie jest mi znana :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawy duet,jeszcze nie próbowałam.może kiedys sie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie miałam nic z tej firmy :(

    OdpowiedzUsuń

ODWIEDZAM

sammydress

Archiwum bloga