RAJSTOPY W SPRAYU SALLY HANSEN / zatrzymaj lato na dłużej

27.9.16

Hej Dziewczyny! 

Lato trwa zdecydowanie za krótko. W tym roku nie zdążyłam nacieszyć się słońcem i długimi dniami, nie złapałam złotej opalenizny. Ale narzekać nie będę, bo zaakceptowałam już fakt, że moja skóra opala się powoli i na czekoladkę zadatków nie mam. Ewentualnie 2-tygodniowe wczasy w Hiszpanii lubi innym gorącym kraju mogłyby coś w tej kwestii zdziałać na dłużej. O ile dekolt i ręce mam w miarę opalone, tak nogi niestety są nieco bledsze. Na co dzień zupełnie mi to nie przeszkadza, ale do eleganckiej sukienki raczej pasowałoby, żeby opalenizna była jednolita na całym ciele. Z tym zamysłem skusiłam się na rajstopy w sprayu SALLY HANSEN. Pewnie wiele z Was je zna, ale ja mam je po raz pierwszy i postanowiłam podzielić się z Wami wrażeniami z ich "noszenia".


SALLY HANSEN AIRBRUSH LEGS
Rajstopy w sprayu oferuje kilka marek, ale prym wiodą zdecydowanie te z Sally Hansen. Dostępne są one w 3 odcieniach, ja wybrałam dla siebie pośredni, czyli Medium Glow. Odcień ten będzie odpowiedni dla osób z chociaż odrobię opaloną skórą. Jeśli macie bardzo jasną karnację to sugerowałabym wziąć odcień najjaśniejszy, aby po użyciu produktu po prostu różnica między opalenizną nóg, a resztą ciała nie była widoczna. 


APLIKACJA
Poniżej możecie zobaczyć kolor Medium Glow, początkowo byłam nim przerażona, ale jak się okazało tuż po rozsmarowaniu wygląda już bardzo naturalnie. Przed użyciem tego typu produktu warto pamiętać o dokładnej depilacji i peelingu, dzięki temu łatwiej uniknąć smug czy plam. Produkt nakładamy na całkowicie suchą skórę. Ja najpierw dozuję go na dłoń, a później wcieram w nogi, partiami, zaczynając od dołu. Uwaga! Rajstopy szybko zasychają, więc trzeba je rozprowadzać szybko i zdecydowanymi ruchami. Najlepiej w jasnym pomieszczeniu i przed lustrem, żeby od razu kontrolować efekt. Już jedna warstwa daje rewelacyjny efekt naturalnej opalenizny.


NATURALNY EFEKT, JEDWABISTA SKÓRA
Produkt ten zamówiłam gównie z myślą o użyciu na wesela, których ostatnio u mnie pod dostatkiem. Jeszcze jedno mamy w najbliższą sobotę i również zamierzam użyć tego magicznego sprayu. Dlaczego magicznego, pomyślicie. Otóż rajstopy Sally Hansen to spray, który pięknie wygładza skórę i wyrównuje jej koloryt. Sprawia, że nogi wyglądają jak po słonecznych wakacjach na Majorce. Efekt jest bardzo naturalny i nikt nawet się nie domyśli, że to zasługa jakiegoś kosmetyku. Spray radzi sobie z zakryciem drobnych zasinień, blizn, wyrównuje nierówności w kolorycie, zakrywa pajączki. To za co polubiłam te rajstopy, to nie tylko ich moc opalania w 10 minut, ale także efekt nawilżonej i jedwabistej wręcz skóry. Nogi są przyjemne w dotyku. 


TRWAŁOŚĆ
Po aplikacji trzeba chwilę odczekać aby produkt całkowicie zaschnął. Nie zauważyłam, żeby rajstopy brudziły ubrania, ale białych rzeczy akurat nie nosiłam, a na takich to by było widać najlepiej. Testowałam je nawet w 30-stopniowym upale i wtedy również sprawdziły się znakomicie, jedynie przy paskach od sandałów troszkę się starły, ale zauważyłam to dopiero w domu. Jeśli chodzi o zmywanie to konieczna jest woda z mydłem lub żelem pod prysznic, samą wodą ciężko je ruszyć.


Podsumowując, o rajstopach w spray słyszałam już kilka lat temu. Sama nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam z ich wypróbowaniem. Wiem za to ile pieniędzy zmarnowałam kupując tradycyjne rajstopy, które w moim przypadku są na raz, bo zazwyczaj gdzieś zahaczę i poleci oczko. Na wesela czy większe imprezy zawsze brałam dwie pary. Teraz już wiem, że będę polegać tylko na rajstopach w sprayu, wyjdzie taniej, ale przede wszystkim efekt opalonej i jedwabistej skóry podoba mi się o wiele bardziej od tego jaki dają zwykłe rajstopy z lycrą. 
 
Opakowanie moich rajstop jest powiększone i liczy sobie 193,8ml, ale zazwyczaj produkt dostępny jest w pojemności 75ml. Rajstopy Sally Hansen znajdziecie m.in. w drogerii internetowej iperfumy.pl, czasem są w promocji za 25,00zł.
 
Używacie rajstop w sprayu? Dajcie znać co myślicie o takim produkcie? ;)

Zobacz także...

33 komentarzy

  1. Produkt już legendarny, ale osobiście nigdy go nie potrzebowałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pomyślałam, że w końcu wypróbuję te rajstopy jak zaczęły się sypać zaproszenia na wesela :) Wszyscy chwalili je właśnie pod względem imprez i w sumie cieszę się, że je kupiłam, teraz wiem że to hit, który i u mnie się sprawdza znakomicie, a wiadomo że z hitami internetu bywa czasem różnie :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. No to piąteczka :) Też używasz tego odcieniu Medium? Ja się zastanawiam czy nie zamówić sobie jeszcze tych jaśniejszych :)

      Usuń
  3. Ja również skusiłam się w tym roku na te rajstopy, bo nie opalałam się już kolejny rok. Moja karnacja jednak nie jest blada, więc rajstopy dały delikatny efekt opalenizny. Testowałam je w największe upały i sprawdziły się bez zarzutów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się właśnie obawiałam czy w upały po prostu nie spłyną :D Ale jak już zaschną to trzymają się bez zarzutu aż do prysznica czy kąpieli, także duży plus za to :)

      Usuń
  4. Ciekawe. Świetna sprawa dla tych, którzy nie lubią zakładać rajstop :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie to jest dobre rozwiązanie, ja sama nie przepadam za noszeniem cienkich rajstop. O ile kryjące jesienią i zimą lubię, tak te cieniutkie mnie denerwują, bo wystarczy chwila i już oczko leci :)

      Usuń
  5. Do tej pory mnie nie skusił ;) boje sie bardzo sztucznego efektu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rajstopy Sally Hansen to zupełnie inna bajka niż wiele samoopalaczy. Efekt jest naprawdę bardzo naturalny :)

      Usuń
  6. I chyba właśnie na takie weselne wyjścia trzeba się zaopatrzyć w taki produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam miałam ostatnio 3 wesela i 1 jeszcze przede mną, także to była bardzo dobra decyzja z zakupem tych rajstop :)

      Usuń
  7. Ja od dwóch lat używam tego sprayu i też odcień Medium Glow. Jednak przede wszystkim wiosną i wczesnym latem, bo choć często odkrywam nogi, to jakoś strasznie długo się opalają. Jesienią długo utrzymuje się na nich opalenizna i ten kosmetyk nie jest mi potrzebny. Aż do kolejnej wiosny:)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam, ale zastanawiałam się jak 'działają', wydają się całkiem fajne ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam też ostatnio na weselu i jestem zadowolona ; ) Na pewno do nich będę powracała ;)
    Zapraszam do siebie : http://kobiecomania.blogspot.com/
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy jeszcze nie używałam rajstop w sprayu, trochę przerażała mnie aplikacja i to, żeby nie zostały mi smugi. W końcu pewnie jednak spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajna opcja, żeby jeszcze chciały grzać :D

    OdpowiedzUsuń
  12. używam ich od ok 7-8 lat gdy były jeszcze bardzo trudno dostępne i nie zamierzam przestawać, dla nie to najlepszy hit SALLY HANSEN

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam i także nie zamiennie na nic innego :) Mój ulubieniec już trzeci rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja akurat nigdy nie korzystałam z nich i chyba nie widzę potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam ich od kilku lat i uważam, że są genialnym rozwiązaniem na wszelkie imprezy, gdy eksponujemy nogi. Aplikacja może nie jest najłatwiejsza, ale efekt jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  16. produkt dla mnie :) ja np nie mogę nosić rajstop bo mnie skóra swędzi i zaraz mam jakieś krostki. Sama się zastanawiałam już dawno temu czy ten produkt jest wart uwagi i w sumie myślałam że jest droższy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hello . Want to share your blog with the world? To find people who share the same passions as you? Come join us.
    Register the name of your blog URL, the country
    The activity is only friendly
    Imperative to follow our blog to validate your registration
    We hope that you will know our website from you friends.
    http://world-directory-sweetmelody.blogspot.com/
    Have a great day
    friendly
    Chris

    All entries will receive a corresponding Awards has your blog
    +++++

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jestem zwolenniczką tych rajstop ;D Ale wiem z doświadczenia że albo je się kocha albo nienawidzi ! :D heh

    OdpowiedzUsuń
  19. Zauważyłam, że cieszą się dużą popularnością :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wow ale dają fajny efekt! miałam takie rajstopy z Venus i to była kompletna porażka

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmm nie wiem, ja się dalej nie mogę do nich przekonać :P

    OdpowiedzUsuń
  22. widzialam go tyle razy w drogerii a jak z zapachem?

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajny produkt na jakieś większe wyjścia.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie miałam okazji testować, ale koleżanka miała (nie wiem jakiej firmy) i mówiła,że efekt fajny :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  25. nie mam ochoty na testowanie takich produktów ;)

    OdpowiedzUsuń

ODWIEDZAM

Kupuj taniej z Rabble

Archiwum bloga