Serum do twarzy z wit. C / GlySkinCare

12.4.16

Hej Dziewczyny!


Po zimie cera jest często zmęczona, szara, matowa, brakuje jej blasku i energii. Potrzebuje kosmetycznego wsparcia, nie wystarczają już tylko kremy nawilżające. Dokładnie tak było ze mną. Co prawda całą zimę stosowałam różne olejki i wydawało mi się, że moja pielęgnacja jest odpowiednia. A jednak cera wciąż była pozbawiona blasku, nie wyglądała promiennie bez makijażu. Zaprzyjaźniłam się z rozświetlaczami i nie zaprzątałam sobie zbytnio głowy tym problemem (chociaż problem to chyba tutaj zbyt wyniosłe słowo). Wtedy też otrzymałam możliwość przetestowania wybranych kosmetyków z oferty GlySkinCare, której to dystrybutorem jest firma Diagnosis. Przypomniałam sobie kilka pozytywnych recenzji produktów tej marki i bez dłuższego zastanowienia się wybrałam do testów serum z Intense Serum z Wit. C. Serum stosuję już prawie miesiąc, widzę pozytywne rezultaty, więc postanowiłam Wam dzisiaj o nim co nie co napisać.


WŁAŚCIWOŚCI WIT. C
Nie od dzisiaj wiadomo, że WITAMINA C ma szereg właściwości poprawiających stan skóry. Pomaga zachować zdrowy wygląd poprzez utrzymanie odpowiedniego stanu kolagenu, wykazuje działanie rozjaśniające i nawilżające. Witamina C jest cennym przeciwutleniaczem, który zwalcza wolne rodniki i zapobiega powstawaniu zmarszczek. Postanowiłam zatem zafundować mojej cerze taką witaminową odnowę na wiosnę.


INTENSE SERUM Z WIT. C
Serum umieszczone zostało w buteleczce wykonanej z ciemnego szkła o pojemności 30ml. Witamina C szybko się utlenia dlatego ważnego jest odpowiednie przechowywanie kosmetyków z wysoką jej zawartością. Serum stosuję na noc jako pierwszy krok w pielęgnacji, później nakładam krem pod oczy i właściwy krem nawilżający. Tuż po nałożeniu kilku kropli czuć delikatne ciepełko, ale nie występuje to zawsze albo po prostu przestałam z czasem zwracać na to uwagę. Nie jest to nic związanego z podrażnieniem, nie żadnego ma dyskomfortu, więc nie obawiajcie się. Serum łatwo się rozprowadza, a pomaga nam w tym higieniczna pipeta.



Serum zawiera 7,5% skoncentrowaną formę wit. C, która dociera do głębszych warstw naskórka, chroniąc tym samym cerę przez wolnymi rodnikami, które to odpowiedzialne są ogólnie mówiąc za starzenie się skóry. Przeniknięcie w głębsze warstwy skóry nie jest prostym zadaniem dla kosmetyków. W tym produkcie nośnikiem wit. C są specjalne cząsteczki QuSome, które to przenoszą wit. C w taki miejsce, żeby mogła ona odpowiednio zadziałać na cerę. I działa! Zaznaczę, że nie mam problemów z przebarwieniami, nie mam też piegów, zależało mi głównie na wyrównaniu kolorytu cery i przywróceniu jej naturalnego blasku. Efekty zauważyłam właściwie już po około 2-3 tygodniach regularnego stosowania podczas wykonywania makijażu. Nakładając podkład mineralny zauważyłam, że teraz wystarcza mi zaledwie 1 cienka warstwa, podczas gdy wcześniej były to nawet 2-3 warstwy. Ba! Nawet bez makijażu czuję się dobrze, chociaż wychodząc gdzieś jednak lubię musnąć cerę pędzlem. Serum delikatnie rozjaśniło moją cerę, koloryt został wyrównany. Nigdy żaden kosmetyk nie doprowadził mojej cery do tak dobrego stanu w tak krótkim czasie. 


Czytałam dużo na temat kuracji z wit. C i wiele źródeł głosi, że najlepiej robić sobie przerwy w jej stosowaniu i tak też zrobię. Teraz odstawiam serum na jakieś 2 tygodnie. Po miesiącu używania zostało mi pół buteleczki, zatem całkiem sporo. Na pewno wykończę je co do ostatniej kropli. Co ważne serum nie zapycha porów (mimo zawartości w składzie pochodnej parafiny), nie obciąża cery, nie pozostawia tłustej warstwy. Podczas kuracji nie pojawiły się żadne nowe niedoskonałości, zatem serum pomaga utrzymać cerę w dobrym stanie. Producent zaleca stosować go samodzielnie lub pod krem. Po kilku dniach stosowania serum samodzielnie cera zaczęła mi się szybciej przesuszać na policzkach (mam cerę mieszaną), więc zostałam przy opcji stosowania pod krem i tak to serum sprawdza u mnie najlepiej.

Skład: Propylene Glycol, Ascorbic Acid, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Lecitin, PEG-12 Glyceryl Dimyristate, Ascorbyl Palmitate.


Jeśli nie słyszeliście wcześniej o kosmetykach marki GlySkinCare to muszę Wam napisać, że jest to linia produktów do pielęgnacji cery, ciała i włosów opracowana przez amerykańską firmę farmaceutyczną. Kosmetyki te można kupić tylko w renomowanych aptekach, wybranych drogeriach, salonach kosmetycznych i gabinetach dermatologicznych. Przyznam, że to poniekąd przekonało mnie do marki i wzbudziło większe zaufanie. Cena serum to ok. 60-80zł w zależności od sklepu. Marka ma w ofercie także serum z kwasem hialuronowym, które mnie zaciekawiło. Jeśli używałyście dajcie znać. :)


Podsumowując krótko, jeśli szukacie kosmetyku, który pomoże wyrównać koloryt, delikatnie rozjaśni i doda blasku cerze to myślę, że warto zainteresować się serum z wit. C. Ja poznałam do tej pory tylko to od GlySkinCare i to Wam polecam, ale jestem przekonana, że na rynku kosmetycznym jest więcej takich produktów. 


Dajcie znać co sądzicie o kosmetykach z wit. C i tym serum? A może polecicie mi coś innego z wit. C na wypróbowanie? :)

Zobacz także...

36 komentarzy

  1. Lubię produkty z wit C:) dobrze mi służą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. zastanawiałam się ostatnio nad tym serum i może w przyszłości wypróbuje :) bardzo ciekawi mnie jakby się u mnie sprawdziło

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe serum, ale na razie muszę sobie odpuścić witaminę C :)

    OdpowiedzUsuń
  4. takie serum po zimie idealnie by się u mnie sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam inne produkty tej marki i bardzo się z nimi polubiłam :).

    OdpowiedzUsuń
  6. witaminę c dawkuję sobie dość często, ale nie dla urody a dla zdrowia ;) ciekawe ma produkty te marka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam to serum i byłam z niego zadowolona, serum mimo swego składu bałam się że będzie mnie zapychało, a tu niespodzianka, serum łagodzi stany zapalne, wspomaga proces regeneracji naskórka, przy czym muszę zaznaczyć, iż nie był to dla mnie produkt nawilżający

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba najwyższa pora abym pomyślała o takim serum :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witamina C z AVA :) całkiem przyjemna :) też podobne opakowanie i działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo ciekawy produkt. Nigdy go nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę się zaopatrzyć w takie serum! Przyda się mojej cerze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie się zapoznam z tym serum :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja sama zrobiłam sobie takie serum i używam od tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam pipetki w opakowaniach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię sera z wit. C aktualnie stosuję Liq Cc Serum Light Przeciwzmarszczkowy Koncentrat Rozświetlający i bardzo dobrze mi się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. moja skóra chyba nie potrzebuje witaminy C, przynajmniej nie chwilowo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja używam serum z witaminą C,które 'ukręciłam' sobie sama :) również ma bardzo fajne działanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna sprawa. Kocham wit. C w kosmetykach. O marce poczytuję tu i tam, i widać że przoduje w doskonałych produktach.

    OdpowiedzUsuń
  19. zaciekawiłaś mnie tym serum. Będę miała je na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  20. To zdecydowanie coś dla mnie :) Mam nadzieję, że po wakacjach jeszcze je znajdę i kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na mnie albo słabo działają tego typu produkty, albo zwyczajnie trafiałam na słabe :P

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawy produkt, ale chyba nie dla mnie. bałabym się, że mi piegi wybieli:P

    OdpowiedzUsuń
  23. Wydaje się być super sprawą, nigdy nie spotkałam się z tym cudem. Chyba sobie zafunduję też na wiosnę :)

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Używałam serum Ava z witaminą C, ale u mnie nic nie zdziałało.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie mam dużego doświadczenia z produktami z vit C - wcześniej stosowałam tylko Flavo-C i bardzo je lubiłam, teraz od kilku dni stosuję serum z vit C John Masters Organics i jestem ciekawa jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  26. Gdzieś juz słyszałam o tym serum :)
    Wygląda, że ma fajne działanie, cena trochę mniej zachęca. Może kiedyś się na nie skuszę, jak będę potrzebować takiego specyfiku :)

    OdpowiedzUsuń
  27. uwielbiam kosmetyki z witaminą C, idealnie dla mojej wiecznie zmęczonej cery

    OdpowiedzUsuń
  28. nigdy nie przyszło mi na myśl, że coś takiego jest :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja właśnie testuję serum z witaminą C, ale jest to akurat serum firmy Ava :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam tego serum, ale zaciekawilaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudze chwalicie, swego nie znacie... :)

    Polskie, cudowne LIQ CC z 15% Vitamina C - dwie wersje dla skory mieszanej i suchej (to moja). Kupilam pod wplywem ochow i achow na blogu Kosmotolog. Oglosila, ze to serum idealne. Uwierzylam i nie zawiodlam sie, moja problematyczna skora codziennie mi dziekuje :) Prosty sklad: witC, wit.E i magnez, bez kolorantow, bez zapachow, zadnych zbednych 'polepszaczy'. Dostepny w aptekach (internetowych tez). Poza granicami, na pewno jest w UK.
    Pozdrawiam i szczerze polecam, warto kupowac nasze polskie produkty!

    OdpowiedzUsuń

ODWIEDZAM

sammydress

Archiwum bloga