Balsam do ciała i krem do rąk EVREE Instant HELP

16.1.16

Hej Dziewczyny! 

Marka Evree szturmem podbija blogosferę, ale nie tylko. Kosmetyki te robią się coraz popularniejsze, co mnie osobiście wcale nie dziwi. Składy bogate w naturalne ekstrakty, dobre działanie i do tego przestępne ceny sprawiają, że kosmetykami interesuje się coraz więcej kobiet. Na blogu pisałam Wam już o olejku do twarzy [recenzja] oraz fantastycznym kremie Magic Rose 30+ [recenza], a dzisiaj czas na recenzję zestawu do zadań specjalnych czyli balsam i krem do rąk z serii Instant HELP.

Zimą cały szereg czynników może wpływać niekorzystanie na naszą skórę. Suche powietrze, mrozy, wiatr i chłód sprawiają często, że skóra szybciej się przesusza co bez odpowiedniej pielęgnacji daje uczucie dyskomfortu. Na pewno zimą odpowiednio dbacie o swoją cerę, zabezpieczając ją ochronnymi kremami. To samo powinno się tyczyć całego ciała. Marka Evree dla przesuszonej i popękanej skóry proponuje serię Instant HELP. Zestaw otrzymałam do testów w uroczej puszce, apteczce. A czy działanie okazało się satysfakcjonujące. Jak myślicie?



Składnikami aktywnymi kosmetyków z serii Instant HELP są:
-masło mango - przyspiesza regenerację naskórka i wykazuje działanie gojące, 
-gliceryna - wygładza, poprawia elastyczność i reguluje poziom nawilżenia naskórka,
-tlenek cynku i alatonina - mają działanie zmiękczające, zmniejszają pieczenie, swędzenie i przyspieszają regenerację popękanej skóry.
Poza tymi składnikami kosmetyki zostały wzbogacone o masło shea, olej z nasion słonecznika oraz olej z awokado.


Balsam ratunek dla ciała Instant HELP
Balsam został umieszczony w dużej butelce o pojemności 400ml. Na początku otwieranie i aplikacja nie stanową żadnego problemu, ale przy większym ubytku balsamu trzeba się trochę namachać, żeby go wydobyć. Wolałabym tutaj opakowanie z pompką. Konsystencję jest gęsta, treściwa o białym kolorze. Balsam gładko się rozsmarowuje, nie bieli skóry, ładnie się wchłania przynosząc uczucie natychmiastowej ulgi. Nie zostawia na skórze lepiącej warstwy, więc szybko można wskoczyć w ubranie. Najczęściej używam go tuż po prysznicu, kiedy skóra jest jeszcze rozgrzana. Głównymi zadaniami balsamu są: regeneracja naskórka, odpowiednie nawilżenie, wygładzenie i poprawa elastyczności. Dbają o to składniki aktywne, masło mango, gliceryna, olej z awokado, olej z nasion słonecznika. Mogę Wam powiedzieć, że obietnice producenta nie są wygórowane. Balsam wywiązuje się z wszystkiego. Skóra jest pięknie nawilżona, co widać po każdym użyciu, a po kilku dniach regularnego stosowania efekt nawilżenia zaczyna się utrzymywać coraz dłużej i skóra jest w lepszej kondycji. Balsam świetnie łagodzi także podrażnienia po depilacji. Niewielka ilość wystarcza na pokrycie np. całych nóg. Aplikacji towarzyszy przyjemny, słodki, lekko owocowy zapach, który przypadł mi do gustu i w te zimowe wieczory wprowadza odrobinkę słonecznego lata. Myślę, że to zasługa masła mango w składzie.

Skład: Aqua(Water), Glycerin*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Caprylic/Capric Triglyceride*, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Glyceryl Stearate*, Dimethicone, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter*, Allantoin, Panthenol, Beta-Glucan*, Pectin*, Zinc Oxide, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Disodium EDTA, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, BHA, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene.
*surowiec pochodzenia roślinnego




Krem ratunek dla rąk Instant HELP
Nasze dłonie są często narażone na podrażnienia, czy to w domu, czy to w pracy. U mnie krem do rąk to tzw. kosmetyk must have niezależnie od pory roku, ale to właśnie zimą zużywam ich najwięcej i przykładam uwagę do regularnego nawilżania. Krem Instant HELP od Evree okazał się prawdziwym opatrunkiem. Gęsta konsystencja opatula dłonie, zostawiając delikatny film ochronny, który ostatecznie ładnie się wchłania. Nawilżenie jest bardzo dobre i co najważniejsze długotrwałe. Często kremy do rąk nawilżają tylko doraźnie, Evree daje zdecydowanie lepsze efekty. Pomaga w regeneracji popękanej skóry, co może potwierdzić moja mama, która regularnie mi kremik podkrada i już zażyczyła sobie kolejną tubkę.

Skład: Aqua(Water), Glycerin*, Caprylic/Capric Triglyceride*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Dimethicone, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Glyceryl Stearate*, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter*, Allantoin, Panthenol, Beta-Glucan*, Pectin*, Zinc Oxide, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Cera Alba (Beeswax), Xanthan Gum, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, BHA, Parfum (Fragrance).
*surowiec pochodzenia roślinnego.



Podsumowując, formuły oparte na naturalnych składnikach sprawiają, że działanie obu kosmetyków jest bardzo dobre. Nie znajdziemy tutaj parafiny ani sztucznych barwników. Balsam do ciała pięknie, słodziutko pachnie i nawilża skórę zaskakująco dobrze jak na ten typ kosmetyku. Duża butla wystarcza na bardzo długo, bo kosmetyk jest gęsty i treściwy. Powiem Wam, że ja zazwyczaj sięgam po masła do ciała, ale ta odmiana i wypróbowanie balsamu Evree, to był strzał w dziesiątkę.  Krem do rąk jeszcze nie raz zagości u nas w domu. Jest niedrogi, a skład i działanie ma naprawdę rewelacyjne. Oby więcej takich kosmetyków było w drogeriach. :)

Balsam do ciała kupicie w drogeriach za ok. 20zł, natomiast krem do rąk kosztuje poniżej 10zł. Myślę, że warto!

Wszystkie dostępne kosmetyki możecie podglądnąć na stronie internetowej - EVREE - obudź prawdziwe piękno! Zaglądnijcie też czasem na Facebook Evree - gdzie pojawiają się na bieżąco różne nowinki, a czasem odbywają się ciekawe konkursy.

Znacie ten duet od Evree? :)

Zobacz także...

25 komentarzy

  1. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować produktów tej firmy niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wypróbować ten balsam :) Kremem do rąk z tej firmy jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O duet idealny, nie znalam ich wcześniej :)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten duet, za sprawą wielu pozytywnych opinii, kusi mnie już od jakiegoś czasu :) Krem do rąk na pewno u mnie zagości- szybko je zużywam, a balsam trochę bezie musiał poczekać, aż uszczuplę zapasy tego typu kosmetyków, ale również mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię produkty tej marki jednak ta nowa seria nie jest mi znana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego kremu do rąk nie miałam ale jestem zadowolona z MaxRepair (tego czerwonego).

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej serii z Evree jeszcze nie znam, ale skuszę się na kremik do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie evree staje się coraz bardziej znane, bardzo podoba mi się skład tych kosmetyków i mam na nie chrapke ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krem do rąk jestem skłonna kupic ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tego zestawu, ale bardzo dobrze wspominam olejek Super Slim, który okazał się dobrym nawilżaczem i ujędrniaczem;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham wszystkie produkty z Evree <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Skóra u mnie polubiła ten duet:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Krem do rąk tej firmy kusi mnie już od dawna, ale na ten balsam też chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. już od pewnego czasu przymierzam się do zakupu produktów tej marki

    OdpowiedzUsuń
  16. Sporo już dobrego przeczytałam o kremach do rąk z Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ten kremik i jestem z niego baaaardzo zadowolona! Świetny kosmetyk w super cenie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja skóra bardzo polubiła ten duet :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam, uwielbiam, moje odkrycia tamtego roku :) !!

    OdpowiedzUsuń
  20. nie miałam ich, ale wygląda na to, że jest to błąd :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam ten zestaw na kilku blogach i najbardziej podoba mi sie fikuśna puszka, w którą był spakowany ;)

    OdpowiedzUsuń

ODWIEDZAM

Kupuj taniej z Rabble

Archiwum bloga